Wiatrówki za kilkaset „koła”-poradnik najemcy

Kwadratura kary.

„Zdecydowaliśmy się na franczyzę, ponieważ liczyliśmy na wsparcie znających się na tym osób – franczyzodawców.

 

Chcieliśmy nie mieć nad sobą szefa, chcieliśmy być na swoim. Jak bardzo nasze wyobrażenia o franczyzie i to w dodatku w Galerii Handlowej były mylne z rzeczywistością.

Pierwsze znaki ostrzegawcze w głowie pojawiły się w momencie, gdy przyjechali do nas przedstawiciele franczyzodawcy w celu przygotowania naszego lokalu do otwarcia – na trzy dni przed jego otwarciem.

 

Podczas rozmowy wyniknęło, że każda z osób, które zajmuje się obecnie werbowaniem nowych franczyzobiorców, ich szkoleniem i byciem ich opiekunem na czas trwania umowy, miało kiedyś swoją pizzerię, ale z jakichś (niewyjaśnionych nam powodów) się jej pozbyło, sprzedało, oddało komuś innemu.

 

Zastanawialiśmy się dlaczego?! Skoro jest to taki świetny interes, który ma przecież przynosić tak wielkie zyski, którymi i my zostaliśmy omamieni!. W głowach nam się to nie mieściło, do czasu, aż przejrzeliśmy na oczy i zobaczyliśmy że nie jest tak cudownie. Że obietnica zwrotu inwestycji w przeciągu kilku miesięcy jest bujdą. Po pierwszym miesiącu działalności stwierdziliśmy, że widocznie klient o nas jeszcze nie wie, dlatego obroty są niskie, że w kolejnym miesiącu będzie lepiej. Cóż… kolejny miesiąc przywitał nas pustkami na food courcie i pierwszymi klientami o godzinie 13:00-15:00.

Chcąc zawalczyć o jeden dzień odpoczynku dla siebie postanowiliśmy porozmawiać o zamknięciu lokalu w niedziele niehandlowe. Konsultowaliśmy to z innymi najemcami gastronomicznymi w naszej Galerii i każdy narzekał na brak klientów, na nieopłacalność. Każdy chciałby otworzyć się później albo wcale w tym dniu. KiIkoro najemców przed nami wystosowało pisma do zarządu obiektu, ale zderzyło się ze ścianą – odpowiedź była jednoznaczna – każdy lokal musi być otwarty zgodnie z zapisami w umowie najmu, czyli zgodnie z godzinami otwarcia Centrum. I tyle. Żadnego wsparcia czy reklamowego czy w postaci obniżki czynszu w tych dniach, 

Sprawdzałam w kilku źródłach jak to jest z tym zakazem handlu w niedziele i czy zarządca obiektu może zmusić najemcę do bycia otwartym, czy jednak właściciel lokalu sam o tym może  zdecydować, przecież są galerie handlowe, które w niedziele niehandlowe są całkowicie zamknięte dla klientów. Dlaczego, więc jedni mogą, a drudzy nie?

 

Zadzwoniłam w tej sprawie do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, po kilku przełączeniach do niby wreszcie kompetentnej osoby, usłyszałam, że Pani nie chce mnie wprowadzić w błąd, musi się z kimś skonsultować, a  najlepiej żebym skontaktowała się za pomocą formularza kontaktowego na ich stronie internetowej, a oni odpiszą w najszybszym możliwym terminie. Wysłałam więc zapytanie za pomocą formularza, jak również i na adres mailowy podany na stronie www. Do tej pory nie otrzymałam żadnej odpowiedzi.

 

W dalszym ciągu nie wiemy na czym stoimy – czy możemy się legalnie zamknąć w niehandlowe niedziele czy też MUSIMY być otwarci, mimo, że w innych galeriach handlowych punkty gastronomiczne są nieczynne z woli właścicieli lokali.

 

Relacja z franczyzobiorcą:

wszystko pięknie przed podpisaniem umowy, a później…

Pierwsze spotkanie z franczyzodawcą odbyło się w 2018 roku. Umowę podpisaliśmy dwa miesiące później, otwarcie lokalu nastąpiło końcem roku.  Na pierwszym spotkaniu powiedzieliśmy jaką kwotą dysponujemy, usłyszeliśmy, że powinno wystarczyć… Kilka miesięcy próbowaliśmy uzyskać od franczyzodawcy specyfikację sprzętów, które mieliśmy od nich zakupić. Nasze prośby zostały bez odzewu.

 

Gdy w końcu otrzymaliśmy ich wycenę, w opisie sprzętu było napisane np. piec do pizzy i jego wymiar, no i cena. To wszystko. Cena była dla nas nie do przejścia. Zadzwoniliśmy do osoby, z którą podpisywaliśmy umowę, doradziła nam zadzwońcie do kierownika sieci, negocjujcie. Tak też zrobiliśmy. Uzyskaliśmy rabat, ale cena i tak była dla nas za wysoka. Zaczęliśmy pożyczać pieniądze od rodziny, zaczęły się kredyty… Sprzęt wreszcie zaczął do nas trafiać.

 

Oczywiście żaden z nich nie został zamontowany przez ekipę franczyzodawcy, jak było nam obiecane na pierwszym spotkaniu. Sami musieliśmy wtachać sprzęt na I piętro Centrum (winda towarowa była zbyt mała na większość sprzętów) i sami musieliśmy je zamontować. Nikt nie wspomniał, że najważniejsze sprzęty w tym lokalu, jak piec czy zmywarka nie mają w zestawie kabla zasilającego i trzeba na własną rękę ich szukać i sobie kupić. 

 

W momencie, gdy miesiąc po otwarciu pękła nam szyba w piecu, napisałam do producenta aby zweryfikować cenę tego elementu. Otrzymałam informację, że szybka kosztuje 15 zł netto. Napisałam w tej samej sprawie do franczyzodawcy, otrzymałam wycenę ok. 400 zł netto za szybkę i jej wymianę. Koszty są nieporównywalne. 

 

Co jakiś czas otrzymujemy maile z nowymi wytycznymi np. co do ubioru. Tak też do końca stycznia musimy kupić pracownikom nowe koszulki z nowym kolorem logo. Nikogo nie interesuje, że dopiero co się otwarliśmy i mamy przecież nowe koszulki. Musimy też kupić do końca lutego wiatrówki dla pracowników, ale logicznie na to patrząc po co kupować wszystkim pracownikom wiatrówki? Czy kelnerka ma być ubrana w koszulkę firmową, zapaskę i wiatrówkę? Absurd. Wiatrówek nie mamy zamiaru kupować dla wszystkich pracowników, ewentualnie tylko dla dostawców, ale też nie widzimy w tym głębszego sensu…

 

Prawda jest taka, że franczyzodawcy nie interesuje to czy mamy pieniądze czy też nie. Mamy je na nich wydawać, coraz więcej, coraz więcej…

 

W załączeniu przesyłam fragment umowy najmu z Centrum Handlowym oraz mój mail do ministerstwa”.

kara1

kara2

List do ministerstwa.

 

 k2

 

Tyle z listu franczyzowego najemcy. Za nie otwarcie lokalu: kara od wynajmującego, za otwarcie kara z PIPu. Jak na razie obiektywnie rzecz biorąc wynajmujący kar nie nakłada, czynszów nie obniża. Ustawodawca nie wnika w umowy cywilnoprawne. Nawet jeśli dotyczy to tysięcy firm. 

Ministerstwo jeszcze nie odpowiedziało.

Franczyzobiorca niebawem wyjdzie z tego budynku. Straty plus długi to kilkaset tysięcy złotych. Na koniec kary. Od dawcy i wynajmującego. Na pamiątkę zostaną

2018INSBOBOCHOSESEnfantsgaronsfillesCoupeVentVentManteauWynStyle

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s