„Ukoronowani”-poradnik najemcy

Retail nie zna zagrożenia dla zdrowia klientów i pracowników zatrudnionych w gh. Stąd też trudno oczekiwać zamknięcia tych budynków „odgórnie” skoro centrala jest np. w Republice Południowej Afryki. To „prezydent” korporacji jest decydentem. Galernicy w zasadzie strat nie liczą, a jedynie rosnące długi. Z wyłączeniem jedzenia i produktów szybko zbywalnych.

Zadłużenia szybują w związku z pandemią koronawirusa. Zabezpieczenie dla zdrowia  klientów jest żadne- retail nie jest przygotowany na nagłe zdarzenia takie jak to z którym dziś mierzy się świat. To co przez lata miało być siłą- ostatecznie poniosło druzgocącą porażkę. Niby klient jest najważniejszy, niby to „jego potrzeby” są na pierwszym miejscu, realnie jednak klient się nie liczy. Jest numerem, pinem, portfelem i banknotem.

Ewentualnie sztucznym tłumem, tłuszczą i bezwładną masą. Kogo w RPA obchodzi jakiś tam wirus w Polsce? Stąd też zrozumiała jest walka o zamknięcie kościołów- w walce z koronawirusem-w trosce o zdrowie ludzi. W przypadku retailu i dworcogalerii handlowych-ta „troska” -nie działa. „Prezydent” w RPA, Paryżu czy Londynie (siedziby Funduszy Inwestycyjnych) jak i w wielu innych metropoliach na świecie-jest od liczenia czynszów, a nie ilości potencjalnych zgonów, zakażeń i kosztów ponoszonych przez rządy.

Gh są wylęgarnią chorób i doskonałym miejscem do ich przenoszenia. Niemniej jednak-pozostaną otwarte-dla „dobra klientów”. Pracownicy się nie liczą. To masa- nie ludzie.  

Co to oznacza dla galerników? Symboliczne zgaszenie światła. A dla pracowników? 12 h stania i czekania, aż wybije 21.00.

Smutne to i jakoś nie trzyma się przysłowiowej „kupy”. Retail to pogarda dla ludzi, jest kwintesencją i „ukoronowaniem” stosunku do ludzi.

Stąd też istotne są deklaracje rządu o wsparciu dla firm i zadziwiające „milczenie owiec” czyli organizacji rzekomo zajmujących się wsparciem MŚP.

https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/6461288,koronawirus-daniel-dziewitt-przeliczeni-galerie-handlowe.html?fbclid=IwAR3COSvgBwyGDGgrs0sU1FmLcaoLis_rC9qx33_ZTTRguhkwlBqraSK9SHo

Deklaracje mogą mieć znaczenie w przyszłości. Dziś strat nie policzymy i nie ma sensu „wyświetlanie filmów” katastroficznych w głowach. Ta ostatnia teraz jest ważna. Aby nie dać się zwariować, jednocześnie przestrzegając zasad płynących od autorytetów. Nie narażać siebie i innych.

I pytanie jak sobie radzić w sytuacji zwiększonego stresu, poczucia niepokoju i zagrożenia? Nie wiem jak Ty sobie z tym radzisz, a może nie masz żadnych obaw o przyszłość- niemniej jednak gdybyś miał kryzys to sięgnij po tę książkę.

„Każdego dnia musimy przestrzegać dziesięciu tysięcy przykazań wynikających z dziesiątków tysięcy życiowych sytuacji; W tym sensie można śmiało powiedzieć, że (…)to odpowiedź na duchowe potrzeby współczesnego człowieka”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s