Walka o przetrwanie i pomoc szpitalom

Dobre wiadomości są potrzebne

Czas trudny, kiedyś minie

Specustawa wraca z senatu do sejmu

Najemcy z Gdańska w tym nieszczęściu, które nas dotknęło odetchnęli z ulgą. Właściciel lokali „przy ulicy” w Gdańsku wziął sprawy w swoje ręce i uruchomił „prywatną” tarczę antykryzysową dla swoich najemców.  Postanowił na czas „zadymy z koronawirusem” zrezygnować z pieniędzy za najem. W międzyczasie pomaga szpitalom.

– Ostatnio – jeszcze przed tym całym zamieszaniem – przeszedłem się po centrum Gdyni i naliczyłem 25 pustych lokali. Niestety przez politykę miasta ścisłe centrum pustoszeje. Dziś, zwłaszcza w gastronomii, wcale nie tak łatwo znaleźć dobrego najemcę. A o dobrego klienta trzeba dbać, trzeba go trzymać – mówi Maciej Bukowski.

https://m.trojmiasto.pl/biznes/Przedsiebiorca-z-Gdyni-sam-ratuje-swoich-najemcow-bo-tarcza-nie-starcza-n143839.html?fbclid=IwAR3V8GpMinEKLu6lVz6UrZLNO8k5ZzulMBsjoLU-zQ2xcMcPEuDau915org#Slider

Takie reakcje są teraz ważne.

https://www.facebook.com/maciej.bukowski.39

Firmy czekają na „tarczę”, na pieniądze, na pomoc państwa. Galernicy jeszcze nie wiedzą na czym stoją. Specustawa wróciła z senatu do sejmu.

https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1464934,tarcza-antykryzysowa-czynsze-w-galeriach-handlowych-wygaszanie-umow.html

Sytuacja galerników jest coraz bardziej skomplikowana. Gniew prowadzących różne firmy „buzuje” na portalach społecznościowych.  Tymczasem miasto Bielsko-Biała zainwestowało w terapeutyczny baner.

http://www.bielsko.biala.pl/aktualnosci/42672/optymistyczny-baner-w-centrum-bielska-bialej-wszystko-bedzie-dobrze-foto

„Chciałam napisać zakończenie tej historii…”-poradnik najemcy

Uciekali w nocy

Do dziś płacą

Ale są szczęśliwi

 „Postanowiłam do Pana napisać, ponieważ nadal śledzę pańskiego bloga, choć sklepu w galerii handlowej już nie posiadam.
Pisałam do Pana w 2017r. kiedy zaczęły się nasze problemy w GH Agora Bytom. Chciałam napisać zakończenie tej historii,  ponieważ w gruncie rzeczy nie jest dramatyczne, więc może być też taką iskierką nadziei dla innych. 

Nasza umowa najmu zawarta była na 2 lata z możliwością wypowiedzenia umowy po 6 miesiącach i wyjścia z galerii na koniec roku, co też uczyniliśmy. Sklep został zamknięty po świętach, a do końca roku musieliśmy zwolnić lokal.

Nieco wcześniej mąż podjął pracę, więc w galerii siedziałam sama codziennie z wyjątkiem środy i niedzieli kiedy zmieniał mnie mąż. Znalazłam również pracę, którą rozpoczynałam z dniem 4 stycznia.

Po świętach nasz sklep zaklejono, więc wchodzenie jak i wynoszenie towaru było znacząco utrudnione, ale klient galerii nie może przecież być świadkiem cudzej porażki. Zwijanie biznesu w galerii na szybko, po cichu i w środku nocy z jednej strony było trudnym przeżyciem – kursowaliśmy całą noc z naszą 6 letnią córką zwożąc całe wyposażenie wypożyczonym samochodem dostawczym, z drugiej strony dawało wolność od gh. 

Nowy Rok powitaliśmy nieprzytomni ze zmęczenia, ale szczęśliwi.  
Odbiór lokalu odbył się z winy galerii dopiero po nowym roku 3 stycznia,  choć byliśmy gotowi 30 grudnia. Wiadomo,  urlopy. Galeria oczywiście podliczyła nas za te 3 dni nowego roku dosyłając po 3 miesiącach fakturę – taka niespodzianka na 1500 zł. 
Zaległości w opłatach zostały rozliczone z kaucji – w sumie 25 tysięcy złotych. 

Pół roku zajęło nam zamknięcie tematu działalności gospodarczej,  wyprzedaży towaru i rozliczeń z gh.

Po roku podjęliśmy z mężem decyzję o wyjeździe za granicę. Sprzedaliśmy mieszkanie (spłaciliśmy hipotekę),  spakowaliśmy niezbędne rzeczy i trochę oszczędności i ruszyliśmy na podbój zagranicznego rynku pracy.  

Minęło już 1,5 roku jak mieszkamy poza Pl. Wynajmujemy ładne mieszkanie,  jesteśmy praktycznie umeblowani, oboje pracujemy i uczymy się języka, a córka chodzi do szkoły.

Nadal spłacam kredyt inwestycyjny w Polsce,  ale zarabiając przeciętne jak na tutejsze standardy pieniądze stać nas na wszystkie opłaty,  na spłatę zobowiązań, jesteśmy w stanie nawet trochę odłożyć. Pracujemy w branżach,  w których zatrudnienie raczej jest pewne nawet w dobie pandemii. 

Może to była głupota otwierać sklep w galerii handlowej,  ale dzięki temu jestem dziś w takim, a nie innym miejscu i dobrze mi z tym. 
Pozdrawiam serdecznie 
Anna 

P.S. Dziękuję za list. Nasuwa się taki dość prosty rym: zrobić z czegoś złego- coś dobrego. I tego się trzymajmy. Fajnie, że pani napisała po tak długim czasie (!)

List napisał „długopis”-poradnik?

Taki dotarł list. Autor podpisał się jako „długopis”. Poznaliśmy się niespełna rok temu. Czytając tekst zastanawiałem się nad tym „co autor ma na myśli”. Czy jego celem jest nas wystraszyć? Nie wydaje się tym bardziej, że „długopis” jest biologiem molekularnym z wykształcenia. Jako laik w zakresie wirusów bazuję wyłącznie na wiedzy, która płynie z mediów. Od kilku dni nie wsłuchuję się w dane ile osób zmarło, ile choruje, ile zachoruje i ile się wyleczy.

Nie „karmię” się tymi przekazami, bo nie mam na nie wpływu. Ani tego nie zmienię, ani nawet nie próbuję się „nakręcać”. To faktycznie pomaga. W psychologii nazywa się to wyparciem. Mózg się w ten sposób broni przed defetyzmem. Można przyjąć inną postawę-walczącą. Niektórym właśnie takie podejście pomaga.

To jest kwestia wyboru, decyzji czego chcemy słuchać, a czego nie. Wyprzeć w 100% otaczającego świata się nie da. Można jedynie minimalizować docierające przekazy, aby „zatrzymać” lęk i wyobrażenia. I nie chodzi o lęk przed śmiercią jako taką, ale o gospodarkę patrząc na nią w skali mikro i makro.

„Długopis” poświęcił trochę swojego czasu i warto się temu przyjrzeć z bliska. Bez względu na to, po jakiej stronie politycznej jesteśmy. Nie polemizuję z autorem.

„BILANS 5-cio latka” czyli jak COVID-19 z niemowlęcia wchodzi w wiek dziecięcy

Dzisiaj mamy DZIEŃ PAŃSKI – 26 marca 2020 roku , godzina 21.00. Minęły trzy miesiące od ukazania się pierwszych oficjalnych informacji na temat narodzin wirusa COVID-19. Ten nowy OBYWATEL ŚWIATA jest już obecny na każdym kontynencie i na każdej zaludnionej wyspie czyli pobił wszelkie dotychczas znane rekordy i nie mieści się w żadnej skali opracowanej dla „bilansu 5-cio latka”.

„SUCHE FAKTY”                           Przytoczę , w ślad za danymi WHO,  kilka innych „osiągnięć 5-cio latka” takich jak : liczbę ponad 25.000 ofiar śmiertelnych , ponad 120.000 wyleczonych chorych , ponad 500.000 zdiagnozowanych zarażonych , ponad 1.000.000.000 osób potencjalnie zarażonych ( przy założeniu, że zdiagnozowana zostaje jedna osoba na 30 przypadków, a jeden zakażony średnio zaraża 67 osób w okresie pierwszych 7 dni ).

„NADZIEJA JEST MATKĄ ….”      Każdy z nas żyje i karmi się nadzieją , że nie spotka się z tym „genialnym 5-cio latkiem”. Nic bardziej błędnego.  Nawet taki wirus „ma swój rozum” lub jak ktoś woli to „wolę przetrwania”.  Temu „5-cio latkowi” nie zależy na uśmierceniu Ciebie jako swojego dobroczyńcę , bo siłą rzeczy jesteś jego żywicielem i nosicielem. Taka strategia „uśmiercania” jest wbrew jego interesom przetrwania i rozprzestrzeniania się na większą liczbę żywicieli w obrębie danego gatunku (ludzi), a także ekspansji na nowe gatunki (psy, koty, itd.). Dlatego zapomnij o tym, że jeżeli nawet teraz Ty lub Twoje dzieci nie spotkają go jako „5-cio latka” to w przyszłości spotkają go jako „10-cio latka”, :20-to latka” lub nawet „100-latka” ! Jakie wnioski ?  Musisz zmienić sposób myślenia. Musisz działać nie tylko w kierunku unikania spotkania z wirusem ale w pierwszej kolejności żyć i przygotować swój organizm tak, żeby Twój kontakt z jakimkolwiek wirusem pozwolił Tobie i Twoim dzieciom wyjść z tego spotkania zwycięsko.

                Ale to tylko jedna strona medalu.

„SUCHE FAKTY” ciąg dalszy       Powszechna jest wiedza, że każdy gatunek się zmienia w wyniku ciągłych mutacji  i dla każdego oczywistym jest fakt , że cały Świat się zmienia. Wirusy charakteryzują się wyjątkowo wysokim poziomem zmienności genetycznej. A co za tym idzie pojawić się może mutacja , w wyniku której staniemy oko w oko z przeciwnikiem o wyjątkowo dużej zjadliwości.

 Analizując dane zbierane z całego świata przez WHO pojawia się szereg pytań , na które odpowiedzi znają nieliczni lub na które odpowiedzieć jeszcze nie można z braku dostatecznej ilości danych.

Czy w Azji, Europie i Ameryce mamy tego samego „5-cio latka” ?

Jakie jest prawdopodobieństwo, że ten COVID-19 z Azji przedostał się do Niemiec , gdzie w nowych warunkach i na „nowym organizmie” zmutował , przeistoczył się w COVID-XX i rozprzestrzenił się po całej Europie ?

Czy możliwe jest , że w Wielkiej Brytanii lub Holandii zmutował ponownie i został zawleczony do Ameryki ? Czy jest to rewanż za zafundowanie Europie wirusa „Hiszpanki” w 1918 roku ?

A może mamy już kilka rodzajów wirusów COVID-?? w Europie, Ameryce i na innych kontynentach ?

Czy każdy nowy rodzaj wirusa oprócz zróżnicowanego współczynnika śmiertelności żywiciela charakteryzuje się także innym okresem inkubacji na przykład zamiast 14 dni to okres inkubacji wynosi 30, 45 lub 60 dni ?

AZJALiczba zdiagnozowanych zakażeńLiczba zgonów …    Liczba wyleczonych      …Uśredniony Udział %-owy zgonów do osób wyleczonych
CHINY817823291741814,25
KOREA POŁUDNIOWA924113141443,06
MALESIA2031232159,66
JAPONIA13994735911,58
TAJLANDIA10455885,38
SINGAPUR68321721,15
SUMA:96181349979159
Średnia statystyczna liczby zgonów na 100 wyleczonych dla AZJI:4,23
EUROPALiczba zdiagnozowanych zakażeńLiczba zgonów    …    Liczba wyleczonych      …Uśredniony Udział %-owy zgonów do osób wyleczonych
Włochy8058982151036144,22
Hiszpania561974145701537,14
Francja295511698495525,52
Niemcy4364626256734,41
Wielka Brytania1177258014280,33
Holandia7459435698,64
Szwajcaria1181119113159,32
Belgia623522067524,58
Szwecja2840711681,61
Austria68474911230,43
TURCJA3629752674,26
Portugalia3544604358,25
Norwegia334614670,00
Luxemburg14539660,00
Rumunia1029229418,97
Finlandia95851033,33
POLSKA122116769,57
SUMA:2721271606729278
Średnia statystyczna liczby zgonów na 100 wyleczonych dla EUROPY:35,43
AMERYKA PÓŁNOCNALiczba zdiagnozowanych zakażeńLiczba zgonów   …    Liczba wyleczonych      …Uśredniony Udział %-owy zgonów do osób wyleczonych
USA82404117861965,55
KANADA38783818417,12
MEKSYK4756460,00
PANAMA5588280,00
SUMA:800211136619
Średnia statystyczna liczby zgonów na 100 wyleczonych dla AMERYKI :64,73

Do jakich wniosków Ty doszedłeś ?

Ja osobiście upewniłem się, że naszemu Premierowi należy się najwyższe odznaczenie Państwowe za podjęcie trudnej i niepopularnej decyzji wprowadzenia blokady Polskich granic. Z pewnością ta decyzja potwierdza to , że mamy nowego męża stanu godnego jego Ojca.

Tylko i wyłącznie dzięki blokadzie granic Polski nie mamy dzisiaj w Polsce blisko 10.000 ofiar śmiertelnych , tak jak we Włoszech , czy też nie pobiliśmy chińskiego rekordu liczby zakażonych, tak jak uczyniły to dzisiaj Stany Zjednoczone. A przecież to dopiero „5-cio latek” !?

„JESZCZE POLSKA NIE …”                        Cała obecna pandemia wirusa COVID-19 nieodparcie kojarzy mi się z pandemiami funkcjonującymi w Polsce , pod hasłami takimi jak FRANCZYZA lub GALERNICY.

Gdy ORGANIZM jest nieprzygotowany na atak wirusa to tak samo jak POLSKA nie posiadająca stosownych regulacji prawnych , do właściwego nadzoru nad funkcjonowaniem systemów franczyzowych i galerii handlowych. Fakt ten przyciąga do Polski niezliczone rzesze  złodziei, którzy tak jak wirus atakuje ORGANIZM , to Oni atakują  POLSKĄ GOSPODARKĘ.

Tak jak wirus niszczy ORGANIZM , tak Oni drenują bezlitośnie POLSKĄ GOSPODARKĘ.

Tak jak wirus zostawia swoje piętno nawet w wyleczonym ORGANIZMIE zabierając mu ….. lat życia , tak Oni odciskają piętno na zdrowiu i w umysłach kilkuset tysięcy POLAKÓW dźwigających POLSKĄ GOSPODARKĘ.

Tak jak wirus , który atakuje kolejne ORGANIZMY , tak Oni atakują kolejne firmy, od jednoosobowych, poprzez małe przedsiębiorstwa, średnie i …… . Tak jak wirus , który urasta w siłę i staje się nagle śmiertelnym zagrożeniem , tak Oni za chwilę także będą śmiertelnym zagrożeniem dla POLSKIEJ GOSPODARKI.

Tak jak wirus początkowo osłabił ORGANIZM , a w efekcie końcowym wzmocni gospodarkę Chin , tak może warto zapytać jak uzyskać taki efekt dla POLSKIEJ GOSPODARKI  !? W końcu przecież to Profesor z Polski  rozpracował COVID-19 , tak jak enigmę !

Pozostaje apelować i czekać, że nasz Premier , z pomocą Ministra Sprawiedliwości , równie szybko i równie efektywnie rozpracuje także te tematy , bo przecież to dopiero „5-cio latek” , a „Jeszcze Polska nie zginęła”  i sama idea franczyzy i galerii handlowych jest dla rozwoju gospodarczego przyjazna.

Długopis

Przesłuchanie Dariusza Lorantego-poradnik najemcy

Jak wyglądało retailove triduum piątek, sobota, niedziela?

Jak niszczono ludzi

Deweloperowcy czy samorządowcy?

Apele, wezwania, deklaracje i obietnice wsparcia dają poczucie ulgi i uspokojenia. Czyli jakieś pieniądze będą na wsparcie i obronę gospodarki. Sytuacja jest zaskakująca-jak nigdy. Zastanawiające są prognozy co do ilości osób, które stracą pracę i firm, które się zamkną. Lepiej tego dziś nie szacować i poczekajmy na efekt „pandemii” nie wchodząc w skalę wyobrażeń.

Środki ostrożności powzięte celem uniknięcia zarażenia wydają się być racjonalnym rozwiązaniem.

O co chodzi z powracającą walką w mediach , aby otworzyć sklepy w niedzielę w gh?

Nie o obroty i nie o tzw. „dobro klienta”. Niedziela była najsłabszym dniem z triduum zakupowego piątek-sobota-niedziela. Konkretnych zakupów robiono najmniej. Takie były fakty.

W kinach, kawiarniach i boksach galeryjnych serwujących sałatki, jedzenie na wagę czy burgery-faktycznie biznes się kręcił-choć z trudem pokrywał ten obrót kosmiczne czynsze i części wspólne. Tam realni klienci spędzali czas po drodze do kina lub na spacerze oglądając witryny.

Iwęty, koncerty przyciągały zabijających czas wolny obserwatorów. Niemniej jednak w walce o przywrócenie niedziel jako handlowych nie chodzi o dobro klienta, o to, żeby mógł napić się kawy czy skorzystać z wyprzedaży. Celem jest „alibi” dla czynszów. Bo jeśli ustawowo boksy mają być otwarte, to na jakiej podstawie obniżać stawki?

 Niech galernicy siedzą w boksach, pracownicy serfują zabijając czas-galernik zapłaci i sprzeda dom żeby regulować rosnący dług. Na salach sądowych egzekwując długi galernik może się bronić zarówno ustawą o ograniczeniu handlu jak i pandemią nawet wtedy jeśli cała odpowiedzialność za „siłę wyższą” została przerzucona na niego.  Od lat rządzący nie widzieli, nie słyszeli, nie czytali pism bo i po co w sprawie galerników. Samorządy budowały, zezwalały, klepały co kto chciał za kawałek ronda, ścieżki rowerowej i koperty. Wykształciła się nowa klasa deweloperowców (radnych, prezydentów)

A dziś jest lament i płacz inwestorów na zasadzie „łolaboga!”. Ta zadziwiająca bierność obecnych i poprzednich rządów , samorządów ostatecznie kończy się dość spektakularnie. W listopadzie minionego roku zaprosił mnie na spotkanie Dariusz Loranty. Tak sobie wspominaliśmy jak budowano gh w Polsce, jak systemy franczyzowe –nieuregulowane sprzedawały know how w gh. 

Jako, że tego nie linkowałem wówczas – to wysłuchaj i poskładaj sobie sam obraz  z „wtedy” i „dziś”.  Tytuł nadany przez redakcję moim zdaniem „był za gruby”-choć pamiętne zatrzymanie burmistrza Włoch jak przyjmował łapówkę przerzucaną z auta do auta był faktem bezspornym,  a CBA potwierdziło, że łapówka została wpłacona przez okno za klepnięcie tematu  i gruntu upadłego warszawskiego Modo przy ul. Łopuszańskiej 22. O tym i nie tylko o tym rozmawialiśmy w listopadzie minionego roku. Jeśli nie masz za bardzo co robić to zapraszam.

Jeśli słyszysz zachęty o niezamykaniu firmy, bo ktoś Ci pomoże to zrób dokładnie odwrotnie. To się nie podniesie. Nie ma takiej możliwości. Nad przyzwyczajeniami zakupowymi firmy marketingowe długo pracują, niemniej jednak w sytuacji pandemii wmówienie odwiedzającym gh, że nic im nie grozi może zadziałać jedynie w klipach reklamowych „ codziennie nowy wirus, zmieniamy się dla Ciebie”.

 I stety, ludzie już  o tym wiedzą, klip, loteria i mistrzostwa Polski w jojo-to już-nie zadziała.

Skromna lista „umorzonych”-poradnik najemcy

Skromna lista samorządów

Czynsze umorzone nie będą

Dogadali się

Jak informuje Rzecznik Małych i Średnich Firm Adam Abramowicz samorządy dogadały się między sobą i nie zamierzają umorzyć czynszów, a jedynie przesunąć je w czasie. Czyli najemcy poza tymi samorządami, które zadeklarowały zrozumienie i wsparcie-na umorzenie liczyć nie mogą. To jest jedna grupa najemców. A druga- czyli galernicy mogą szukać jedynie we własnych pustych portfelach. Przez Sejm została przyjęta tarcza antykryzysowa.  Rzecznik MSP wczoraj zaapelował do premiera i prezydenta o zmiany.

Pakiet antykryzysowy obejmuje:

-pokrycie przez państwo składek na ZUS przez trzy miesiące – dla mikrofirm, które zatrudniają do 9 pracowników (chodzi o składki za wszystkich pracowników); i samozatrudnionych;

-świadczenie miesięczne w kwocie do około 2 tys. zł – dla zatrudnionych na umowy zlecenia lub o dzieło oraz samozatrudnionych;

-dofinansowanie wynagrodzeń pracowników i uelastycznienie czasu pracy – dla firm w kłopotach.

Resztę znajdziecie tutaj:

https://businessinsider.com.pl/finanse/tarcza-antykryzysowa-ustawa-przyjeta-przez-rzad/5rjzy40

Oferty pracy do Niemiec, od zaraz

Być może ktoś szuka pilnie pracy

Średnia znajomość niemieckiego

Z dowozem do miejsca pracy

Różne szacunki pojawiają się w mediach dotyczące ilości osób, które stracą pracę. Tego ile osób straci pracę dziś nie wiemy. Fachowcy szacują, że od pół miliona do trzech milionów osób i podobno kluczowym czasem jest nadchodzący tydzień. Nie wiem ile osób straci pracę. Sytuacja jest trudna do przewidzenia. Wczoraj jeden z dobrze zorientowanych znajomych w zakresie handlu powiedział, że nieuniknione będą zwolnienia w handlu.

Jeśli ktoś szuka pracy i zastanawia się co zrobić, nie może czekać i tkwi w zawieszeniu-to mam dostęp do ofert pracy w Niemczech od zaraz.

Oferty są dla kobiet z podstawową  znajomością języka niemieckiego (mężczyźni nie wykluczeni). Można wyjechać do kilku dni od zgłoszenia i przejścia krótkiego testu telefonicznego ze znajomości języka. Wyjazd może nastąpić do kilku dni od złożenia oferty mailem. Bywa, że oferta pracy jest z dnia na dzień. Dziś się zgłaszasz jutro wyjeżdżasz.

I pytanie jak to działa dziś w Niemczech i w Polsce? Pomimo sytuacji nadzwyczajnej kobiety wyjeżdżają z Polski do pracy w różne regiony Niemiec. Pomimo lęku o zarażenie koronawirusem kobiety z Polski wyjeżdżają do pracy. Kierowca odbiera z miejsca zamieszkania i wiezie na granicę w Gubinie. Tam z kolei kierowca busa przejmuje kobiety i rozwozi je po kraju lub indywidulanie do miejsca docelowego.

Jak sytuacja wyglądała 3 tygodnie temu? Panie jadące do pracy została informacja zaskoczyła o zamknięciach granic już na terenie Niemiec. Pierwsza reakcja opiekunek: wracać natychmiast do Polski. Druga po ochłonięciu: zostać i pracować, przeczekać. Kontrakty są różne od miesiąca do trzech miesięcy i większość z nich postanowiła nie tylko wypełnić umowę, ale nie wracać i po wypełnieniu kontraktu  przeskoczyć z jednego miejsca na drugie. Do innego miejsca pracy.  Zatem opiekunki pracują i na razie nic nie wskazuje na to, aby miały wracać.

Nie ma informacji dotyczących tego, aby opiekunki  z Polski musiały wracać do domu-do Polski. Są natomiast takie, że Rumunki, Bułgarki i Czeszki do Niemiec nie mogą wjeżdżać -stąd chaos nad Renem-bo seniorów bez opieki w tej chwili przybywa. Natychmiastowo przybyło miejsc pracy dla Polek.

Zatem  jeśli czytasz ten tekst, masz podstawową znajomość niemieckiego lub wiesz, że ktoś dziś ma potrzebę pracy i możesz pracować w opiece  to pisz na maila: oson@vp.pl. Wynagrodzenie uzależnione jest od znajomości języka  od 1300 do 1500 euro netto-za miesiąc pracy. Zastrzegam, że sytuacja jest dynamiczna nad Renem, na razie jednak na dziś-można jechać do pracy.  Gwarantuję, że firma jest rzetelna i wypłacalna. Nie ma tutaj pułapki, że ktoś pojedzie i nie dostanie pieniędzy.

Czy gh zniszczą państwo polskie, czy to jakiś żart?-poradnik najemcy

Po zniszczeniu firm czas na polski rząd?

RS zapowiada pozwy

Galernicy nie cierpieli, było fajnie, było super

Wejherowo, Gdynia, Gdańsk, Ełk, Bielsk Podlaski, Lubartów, Lublin, Chełm, Podkowa Leśna, Tomaszów Mazowiecki, Michałów, Świętochłowice, Zabrze, Opole, Oleśnica, Kalisz, Gostynin, Włocławek, Rzeszów i Kraków.

Tak wygląda na dziś lista tych miast, które odpowiedziały na apel rzecznika Małych i Średnich Firm Adama Abramowicza o zwolnienie z opłat czynszowych prowadzących działalność gospodarczą.

Gmin miejskich w Polsce jest 2744 ( w tym miejsko wiejskie i wiejskie). Miast na dzień 1.01.2020 jest 944.

Czyli na dzień dzisiejszy 18 z nich pozytywnie odpowiedziało na apel Rzecznika.

Ciekawy materiał pojawił się dziś w sieci obrazujący kondycję firm w Polsce. W lutym-zdaniem autora przybyło 16.000 dłużników wobec ZUS.

https://msp.money.pl/wiadomosci/firmy-w-kleszczach-bez-skladek-nie-ma-swiadczen-6492386318895233a.html

W lipcu minionego roku złożyłem wniosek o przeprowadzenie raportu przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców dotyczący zadłużenia w ZUS polskich firm. Wniosek został przyjęty, a badania tego zadłużenia zlecone do realizacji. W piśmie do ZPP napisałem propozycję programową -coś w rodzaju „apelu”-aby oddłużyć polskie firmy  w programie o roboczej nazwie 50/50 (fifty fifty).

Chodziło o to, aby zadłużone firmy zwolnić z połowy długów. Czyli np. firma X zadłużona jest na 30.000 złotych w ZUS-została zamknięta, a były już samozatrudniony-bo trudno to nazwać biznesem-pozostał z długiem.

Były właściciel trafiał do szarej strefy lub za granicę i te pieniądze są niewindykowalne, a dług wobec ZUS-rośnie. Pomysł zaskoczył w Rumunii, gdzie zadłużone firmy zostały objęte abolicją czyli umorzono 70 procent zadłużenia w zamian za te 30 procent. Ku zaskoczeniu organizatorów tej akcji odpowiednik polskiego ZUS w Rumunii odnotował rekordowe wpływy. Dlaczego tak się stało? Czy zadłużeni chcieli okraść swoje państwo? Trzymali pieniądze w skarpecie, na lokatach i nie martwiło ich to, że odsetki rosną? Okazało się, że pieniędzy w skarpecie ani na lokatach nie było, ale było coś innego. Chęć uwolnienia się od długu. Stąd też zadłużeni chcąc powrócić do systemu masowo przyszli z pieniędzmi-pożyczonymi, z banku, po sprzedaży nieruchomości-i w ten sposób kupili spokój i mogli zacząć coś nowego- od początku. Tak było w Rumunii.

A jak ten pomysł został przeprowadzony w Polsce? Po wstępnym zainteresowani raport nigdy nie powstał. ZUS nie chciał udzielić informacji ile realnie jest firm zadłużonych w Polsce i na jaką kwotę. O informacje wystąpiła Mira Suchodolska z Dziennika Gazety Prawnej. ZUS tych informacji-nie udostępnił, a raport ostatecznie-nie powstał.  Podywagujmy chwilę co by było gdyby te dane zostały udostępnione, ZPP zrobiło raport, a ktoś z Ministerstwa Finansów pochyliłby się nad tym tematem i taki program wdrożył? Można założyć, że kilka miliardów wpłynęłoby do budżetu, nie było by psychozy długów w której wielu ludzi żyje, szarej strefy i niezapłaconych podatków.

Dziesiątki tysięcy firm-szacując optymistycznie-zadłużało się coraz bardziej, a składki  w międzyczasie rosły.   I dziś tej psychozy długów i  bankructw mamy kumulację. Lęki o przyszłość są czymś naturalnym w sytuacji -kiedy nie wiemy-na czym stoimy, a świat wokół nas przechodzi nie ewolucję-ale rewolucję marcową, a może i majowo-czerwcowo-sierpniową.

Pakiet antykryzysowy wzbudza wiele emocji. Tutaj znajdziesz szczegóły:

https://www.money.pl/gospodarka/tarcza-antykryzysowa-od-1-kwietnia-mateusz-morawiecki-chcemy-ja-wdrozyc-jak-najszybciej-6492359047390849a.html

Tymczasem Rafał Sonik był gościem Tomasza Sekielskiego w „Onet Rano.”. Kierowca rajdowy, który jest właścicielem kilku galerii handlowych, powiedział, ile traci na swoim biznesie w związku z panującą pandemią koronawirusa. – Mamy 150 tys. m kw., które wynajmujemy. Licząc mniej więcej 20 euro za m kw., to jest kilka milionów złotych każdego miesiąca – mówił Rafał Sonik. – Nasi najemcy bardzo cierpią – dodał.

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/koronawirus-w-polsce-rafal-sonik-trace-kilka-milionow-zlotych-miesiecznie/wrf8qwq

I dalej interesująca rozmowa z której wynika, że gh rozważają pozwy przeciwko państwu…

Biznesmen oszacował wartość wszystkich roszczeń tego typu na „wiele miliardów złotych”. Jak wskazał, wcale nie grozi państwu polskiemu, lecz przestrzega”. 

https://www.wiadomoscihandlowe.pl/artykuly/wlasciciele-galerii-handlowych-moga-pozywac-polske,62094

Przypomnijmy jak najemcy nie cierpieli i jak było retailovo fajnie. „Kilka milionów „duchów” miesięcznie” i setki tysięcy długów.