Spustoszenie-poradnik najemcy

Bielsko-Biała. Tutaj powstało Ogólnopolskie Stowarzyszenie Ochrony Najemców. I choć patologie w zarządzaniu miastem są widoczne w wielu miastach w Polsce to Bielsko-Biała powinno zajmować czołowe miejsce w rankingu na najgorzej zarządzane w segmencie pustostanów miasto.

Oto, do czego doprowadziła budowa galerii handlowej w ścisłym centrum tego pięknego miasta.


Urzędujący Prezydent dostał dziś od nas symboliczne rozwiązanie umowy o pracę.

Złożyliśmy apel, aby odszedł ze stanowiska.

Pan Jacek Krywult zamyka mieszkańcom usta sądami. Pora, aby otworzył szeroko oczy i przebudził się z letargu samozachwytu. Za jego kadencji zamienił tętniące kiedyś życiem miasto 100 przemysłów na prywatny folwark „100 Biedronek”.

Jako prezes apeluję do najemców w Polsce. Mieszkańców. Pracowników. Przedsiębiorców. Idźcie do wyborów i jeśli w Waszych miastach macie do czynienia z arogancją władzy, niszczeniem infrastruktury, lekceważeniem przedsiębiorców to zwyczajnie podziękujcie takiemu prezydentowi za pracę-przy urnach wyborczych.

wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej sugeruję uważną analizę planów inwestycyjnych miasta. Samorządowcy często jak chcą dostosowują plany zagospodarowania przestrzennego nie widząc długofalowych konsekwencji swoich działań.

W Nysie radni „pokazali jaja”- i nie dostosowali się do nacisków inwestora. Kilka miesięcy temu nie zgodzili się na dostosowanie planu zagospodarowania przestrzennego pod dyktando inwestora z Warszawy. Poszukajcie na youtube jak gorące to były dyskusje. Dało się?Dało.

Przed podpisaniem umowy warto wiedzieć, że w wielu miastach powstaje galeria, a w krótkim czasie… kolejna i następna, a małe rodzinne firmy… Padają. Jak muchy. Wielu samorządowców nie wie jak działa retail. Pora im to uświadamiać. I nasze Stowarzyszenie to robi. Pro publico bono.



Jak w obozie-poradnik najemcy

Rzgów k.Łodzi. Jestem w trasie. Odwiedziłem słynne miasteczko handlowe jednego z najbogatszych Polaków Pana Ptaka.

Zobaczyłem hale, galerię, potężny sklep z odzieżą damską, centrum chińskie. Zarówno w galerii, jak w halach pustostanów nie brakuje, choć w płatnych materiałach i wywiadach ani słowa o tym.

Nie rozumiem jednak tego, że najemców i Klientów pilnują ochroniarze z… psami…

-Jest nas tu około setki. Przecież wiadomo, że ludzie jak widzą patrol policyjny z psami to się boją… Mamy trzy psy… mysz się nie wymknie… Wielu z nas tutaj to byli funkcjonariusze policji w mundurach ochroniarskich. Zarabiamy lepiej od inwalidów czy emerytów nie resortowych…mamy doświadczenie…

-Ale po co tutaj psy?!-pytam nie dowierzając… Narkotyki są w pudłach, czy co?

-Nieee. Te psy są do ścigania złodziei. Tu są ludzie z całego świata. Ukraińcy, Rosjanie, Wietnamczycy…. Dla bezpieczeństwa pomagają nam psy…

-A ludzie kradną?

-Jak wszędzie proszę Pana. Zakłada taki kurtkę na siebie i ucieka…psy są specjalnie szkolone…wytresowane… Mamy tutaj wszędzie bardzo dobry monitoring.

-A jak tu idzie w tych boksach…?

-Tu płaci się kaucję z góry. Jak nie płacisz to zajmują Ci towar.

Robię dyskretnie zdjęcie psa który po wielogodzinnym obchodzie -jak w obozie- wypoczywał w bagażniku.

Mój rozmówca nie wie, że pracuję pro publico bono dla dobra najemców…Zrobiłem masę zdjęć, które niebawem opublikuję. Jak się okazuje podpisanie umowy może być niebezpieczne, skoro człowiekowi pomagają szkolone psy…

Porównywałem już najemców do psów i system retail do psów. Nie spodziewałem się jednak, że Ptak może mieć jakiś bliższy związek z psem który wabi się Ronin.

Rozumiem wykorzystywanie psów w górach do ratowania życia, do dogoterapii, do towarzyszenia człowiekowi, rozumiem psy w więzieniach i obozach pracy gdzie siedział Chodorkowski. Ale nie rozumiem w obiektach handlowych.

wniosek: przed podpisaniem umowy proszę dopytać czy ochronie będą towarzyszyły psy.

Na bruk?-poradnik najemcy

Warszawa. Awantura pod galerią handlową Best Mall. Ponad stu przedsiębiorców zatrudniających kilkaset osób ma zostać usuniętych z bazaru.

Po 25 latach przedsiębiorcy mają się zwijać. Dziś manifestują.

Miasto nie przedłużyło umów na kolejne lata. Mali najemcy nie dają za wygraną.

-Galeria nie jest dla nas konkurencją! Mamy inne produkty. Niech sobie będą-mówi mi jedna z zaangażowanych kobiet.

Bazar jest lubianym miejscem w Warszawie. Nikt tam masowo nie plajtuje jak w przypadku galerii handlowych. Ludzie działają od dawna. W galerii jest ciągła rotacja.

Czynsze na poziomie kilkuset złotych do niewiele ponad tysiąca. Podatki trafiają do kasy miasta. Pieniądze nie są transferowane za granicę.

Budowy galerii nikt nie blokował. Zresztą takie próby kończą się fiaskiem. Ma dojść w najbliższym czasie do spotkania najemców z warszawskim samorządem.

Tymczasem w Bielsku-Białej mieszkańcy przez lata blokowali budowę galerii na osiedlu Karpackim.

Przegrali. Chcieli o tym porozmawiać z urzędującym prezydentem.

Kandydat Jacek Krywult nie odpowie jednak na żadne pytanie, bo nabrał wody w usta. Odmówił uczestniczenia w debatach z kontrkandydatami i bezpartyjnym kandydatem.

Schował się w ratuszu. Boi się konfrontacji.

Komitet SLD Lewica Razem i Ogólnopolskie Stowarzyszenie Ochrony Najemców mają do Krywulta kilka ważnych pytań m.in. o relacje polityczno-biznesowo-towarzyskie z właścicielami galerii handlowych. Niestety, prezydent zaniemówił. I w debacie nie wystąpi. Galerie wyniszczają miasto i zabierają zielone miejsca na place zabaw.

Galerii jest w tym mieście za dużo. Mieszkańców nikt o zdanie nie pyta. Poza tym to nie są Galerie. Galery wybijące masowo przedsiębiorców. W przypadku tej nie dokończonej budowy Retail Parku uderzyły w mieszkańców. Bezpośrednio.

Kandydat na prezydenta Przemysław Koperski dziś nie chowa głowy w piasek. Pozostali kandydaci też otwarcie chcą porozmawiać o problemach przedsiębiorców i mieszkańców. A problemów jest wiele. I pytań.

Tymczasem poznaniacy dostrzegli wyniszczającą siłę wielkopowierzchniowych molochów i prezydent musi się gęsto tłumaczyć. Nie odmawia. Jakiś to plus.

wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej proszę o przeanalizowanie lokalnych uwarunkowań. Protesty uzasadnione czy nie, w obrębie galerii handlowej mogą mieć wpływ na popularność danego miejsca. To, może i często ma wpływ na i tak niskie w stosunku do kosztów obroty najemców w galeriach handlowych.

W Poznaniu mieszkańcy bojkotują jedną z galerii. Tracą na tym najemcy. Warto o tym widzieć „przed”, a nie „po”.

Jak w Himalajach-poradnik najemcy

Bielsko-Biała. Wiele już w galeriach widziałem i wydawało mi się, że nie wiele jest mnie w stanie zaskoczyć.  A jednak. Takie kryształki trudno spotkać.

Ta kilkumetrowa szyba popękała w drobny mak.

Ale najbardziej zaskoczyło mnie zabezpieczenie tymi eleganckimi pachołkami.

To nic, że w każdej chwili ta szyba się może posypać jak popiół na głowy Klientów. Być może ktoś uznał, że one ich zabezpieczą i że jeśli dziecko wyrwie się matce i uderzy głową to szyba wytrzyma. Z daleka wygląda to jak kryształki lodu. To jakieś Himalaje absurdu.

wniosek: przed podpisaniem umowy warto sprawdzić jakość szyb. W wielu miejscach te szyby same z siebie pękają. Najemca nie może ich zareklamować, bo nie ma komu. Podpisując umowę na lokal, podpisuje także na szyby i za wymianę musi zapłacić choć w umowie o szybach nie słyszałem. 

Urodziny-poradnik najemcy

Czechowice-Dziedzice. Galerie handlowe same siebie tak nazwały. Bo realnie jak wiemy z galeriami nie mają nic wspólnego. Niemniej jednak niejako się uosobiły. Mają „imiona” i co ciekawe obchodzą swoje „urodziny”.

O imieninach nie słyszałem, ale można przyjąć, że w momencie wmurowywania kamienia węgielnego pod budynek i święcenia wodą święconą to jakby chrzciny, prawie jak Msza Święta. Nie zrozumiem tego jaki związek ma kropidło z komercyjnym tematem podobnie jak intencje z wyborami. Ale zostawiam na razie polityczne refleksje i powróćmy do galerii handlowej o wdzięcznej nazwie Stara Kablownia. W I urodziny najemca restauracyjny podziękował za współpracę.

Długi, kredyt, porażka. Baner zasłonił pustostan, który wygląda tak.

Najemca chciał zabrać sprzęty. Ochrona jednak nie pozwoliła.
Wezwano policję.

Część sprzętu najemca zabrał część musiał zostawić. Tak wyglądał biznes w Starej Kablowni (odsyłam do wpisu z 07.07 pn. „Zabili mi rodzinę” oraz „Kartką w szybę” z 03.09.2014). Nie dawno otwarła się plackarnia.

Obiecałem we wrześniowym wpisie, że ją podpromuję.

Nie wiem jednak czy da to cokolwiek, bo jak było pusto, tak niestety jest.

Niewykluczone, że się rozkręci. To polska kuchnia. Dobre jedzenie. Niskie ceny.

Poprzedni najemca sprzedawał m.in. kebaby. Będzie sądowy spór. Najemca może liczyć na Stowarzyszenie. Ze spokojem. Pomimo niejasnych prokuratorskich zapowiedzi. Na huki. To może być bardzo ciekawy temat.

wniosek: przed podpisaniem umowy proszę pamiętać, że po jej podpisaniu mamy do czynienia m.in. z policją.


Szerokim łukiem-poradnik najemcy

Lublin. Powracamy do sprawy zajęcia majątku jednej z firm działającej w czasie przeszłym w Galerii Lubelskiej.

Swoją historię opisuje firma, która nie zamierza godzić się na taki sposób współpracy: Odsyłam do wpisu z dnia 26.08.2014 pn.: „Policja się wypięła” i „Nowy savoir” z 02.09.2014. Oto ten list.


„Sytuacja w Carrefour Polska wygląda następująco:

W dniu 19 sierpnia br. zażądaliśmy wydania majątku firmy z lokali nr 26 oraz 15C w Galerii w Lublinie, a zaplombowane w dniu 18 sierpnia. Bez odpowiedzi

W dniu 20 sierpnia br. zażądaliśmy skorygowania faktur za sierpień 2014 do dnia 17.08, ponieważ w dniu 18.08 wyrzucono nas z lokali. Bez odpowiedzi.

W dniu 21 sierpnia br. ponownie zażądaliśmy wydania majątku firmy. Po kilku telefonach z naszej strony zostaliśmy zapewnieni telefoniczne, że zostaną wydane po wcześniejszym awizowaniu.

W dniu 22 sierpnia br. awizowaliśmy na noc 26/27.08 zabranie mienia, urządzeń etc. i wezwaliśmy Carrefour do odbioru lokali, w związku z rozwiązaniem natychmiastowym umowy z ich winy, zażądaliśmy potwierdzenia na piśmie, gdzie było również uznanie rozwiązania umowy z winy Carrefour.

W dniu 25 sierpnia br. dostaliśmy zgodę na zabranie swojego mienia na piśmie, z podpisem uznania rozwiązania umowy z winy Carrefour.

W dniu 26 sierpnia br. zgodnie z awizacją nasi pracownicy pojawili się w galerii, zastali zaplombowane lokale, na żądanie odplombowano je, mienie zostało zabrane, urządzenia zdemontowane, a lokale doprowadzone do stanu pierwotnego, ale cały czas w asyście kilku pracowników ochrony, przez całą noc byli pilnowani.

W dniu 27 sierpnia br. Pani Agata Ostaszewska manager Galerii podpisała protokół odbioru lokali około godz. 10.30, bez jakichkolwiek uwag.

W tym samym dniu dostaliśmy pismo z centrali z Warszawy, że to my złamaliśmy umowę, a nasze wypowiedzenie jest nie ważne i nie skuteczne, i naliczają nam kary 10x czynsz oraz kary za nie prowadzenie od dnia 21 sierpnia br. działalności handlowej, a umowy kończą się wg ich własnej interpretacji w dniu 31 grudnia 2013. I w związku z powyższym mamy zapłacić czynsz do końca roku, karę 5% czynszu miesięcznego za każdy dzień do końca roku oraz karę jednorazową 10x czynsz, za dwa lokale, co wyjdzie w sumie około 200 tys zł.

W tej chwili liczymy swoje koszty i utracone przychody, po czym chcemy wezwać Carrefour do ich zapłaty, jednocześnie musimy przygotować pozew przeciwegzekucyjny.

Oczywiście nikt z Carrefour nie reaguje na jakiekolwiek pisma z naszej strony i nikt nie chce rozmawiać”.

Też nie dostałem odpowiedzi na postawione pytania mailem. Usiłowaliśmy się dowiedzieć co na to zarząd. Bez odpowiedzi.

Zdjęcia obrazują całkiem fajne nastroje. W tych lokalach firma z Warszawy prowadziła działalność. Zdjęcia zrobiłem podczas wycieczki na lubelszczyznę.


wniosek: proponuję omijać tę markę szerokim łukiem. Przed podpisaniem umowy możesz jeszcze coś zrobić, po podpisaniu już nie. Ignorowanie problemu jest jakimś sposobem, ale jak wiemy z życia-do czasu.



Na dno-poradnik najemcy 2

Poznań. Jakiś czas temu (07.10.) opublikowałem tekst pn. Wolna amerykanka. Co ciekawe kilka dni temu sprawą zajął się Głos Wielkopolski. Sprawa dotyczy galerii handlowej Podolany w Poznaniu, tekst zatytułowany „Upadająca galeria handlowa Podolany ciągnie na dno najemców”.

Kilka miesięcy temu dotarliśmy do dokumentu, który udostępniliśmy Gazecie. Ustalenia Karoliny Koziołek są bardzo ciekawe. Wg Gazety „galerii grozi licytacja komornicza przez bank”. Co zadziwiające obiekt działa bez pozwolenia na użytkowanie. Jeden z najemców drąży temat. I taką nam dosłał odpowiedź od instytucji państwowej.

 

Galeria działa od 8 lat i dopiero teraz Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego zdecydowanie zareagował. Zarząd musi dostosować obiekt, ale brakuje środków na obsłużenie kredytu. Zatem jest taka możliwość, że komornik siądzie na galerii. Jeśli do tego dojdzie to najemcy, którzy jeszcze zostali-zostaną z niczym. Jak ustaliła Gazeta zarząd ma też bałagan w papierach do tego stopnia, że „zawarto umowę na jeden lokal z dwoma różnymi podmiotami”.

Jaki będzie los tej galerii tego na razie nie wiadomo, wiadomo że problem ma inwestor i najemcy. Ci ostatni najwięcej już stracili. Niewykluczone, że pójdą z torbami. Można do sprawy podejść, że „nie pierwsi i nie ostatni”, ale można i tak, co bardzo prawdopodobne, że coraz więcej najemców zacznie działać i swojego dochodzić.


wniosek: przed podpisaniem umowy proszę wystąpić o dokumentację dotyczącą pozwolenia na użytkowanie.



Wszystkich wziętych-poradnik najemcy

Bielsko-Biała. Znajomy zaprosił mnie dziś na kawę. Oczywiście do galerii handlowej. W centrum miasta jedna czynna kawiarnia. Poza tym te, które były dawno już się zamknęły. Padły. I co zauważam? Start do bożonarodzeniowych przeżyć.

Zatem równolegle ze świeczkami czas na zakupy mikołajkowe.

Ale co ciekawe dziś w tej galerii zorganizowano dla dzieci zabawy w „hallowen”. Maluchy uczyły się rysować po amerykańsku „strachy na lachy”.

Zapytałem Panią która uczy dzieci rysować czego te maluchy mogą się nauczyć. -Cierpliwości-usłyszałem. I nie wdając się w dyskusję uznałem, że też bym jej nie miał rysując strachy na lachy, a nie np. park, liście, góry, słońce. Bo ich miejsce zajęły czarownice i dynie.- Na Święta będą Mikołaje-obiecuje Pani która uczy rysować.

Ale to nie jedyna atrakcja. Oto co widzę? Batyskaf.

Dzieci wchodzą do środka. Ciekawy pomysł.

Tymczasem obok tłumek oczekujących. W kawiarni. Nie, nie zamówili niczego, bo czekają na batyskaf co jest oczywiste. To nic, że stoliki pozajmowane bez zamówień. To poczekalnia na koszt najemcy.

Zaglądam w drugi koniec galerii. Pusto.

Tutaj też poczekalnia w opuszczonej kilka dni temu pięknej kawiarni.

Niewiele po niej zostało.

Czyli z kawiarni robią się poczekalnie, albo czytelnie-taką w Opolu widziałem. Czyli reasumując. W centrach kawiarni nie ma, a w galerii padają-wzięci na wirtualne obroty-szybko stracili majątek.

Bo w galeriach nie ma miejsca na kilka kawiarni. To tak jakby chcieć połączyć halloween z Dniem Wszystkich Świętych. Po prostu się nie da. Wzięci w kleszcze umowy nie wiedzą jak się z nich wyplątać nie mając obiecywanych Klientów i gigantyczne nienegocjowalne w cywilizowany sposób czynsze na głowie. To taki Dzień. Wszystkich Wziętych: na hallowen, czynsze, pustostany, PR i wydumane dane. 

wniosek: przed podpisaniem umowy warto wiedzieć, że w przypadku atrakcji organizowanych dla dzieci – nie mają one związku z zakupami, a jeśli to rzadko. Rodzice przyjeżdżają z dziećmi, bo są atrakcje, a kupują tam gdzie uważają za słuszne. Więc nawet wirtualne „tłumy” czasowo robią wrażenie – to proszę pamiętać, że krótkotrwałe. Jak widać na załączonych zdjęciach kawiarnia to też poczekalnia.