„Zanim ktoś zbańczy”-poradnik najemcy

„Dzień Dobry,

Chciałem zapoznać pana z planowanym na 27 listopada otwarciem galerii A2 w Komornikach http://galeria-a2.pl/  z ciekawości jakiś czas temu wysłałem zapytanie odnośnie warunków itp. w odpowiedzi dostałem propozycję czynszu oraz plan komercjalizacji generalnie patrząc na to co dostałem nie zrobiło na mnie najmniejszego wrażenia gdyż ilość sklepów nie poraża ale poraża obecna sytuacja tej galerii a mianowicie stan komercjalizacji na ich stronie zauważyłem że jest nawet mniej lokalizacji niż podawano wcześniej i są zdecydowanie mniej prestiżowe może warto zwrócić na nią uwagę zanim ktoś zbańczy zwłaszcza że miejsce tylko z pozoru wydaje się fajne ale ludzie jadą tam do Auchan a nie robić zakupy w Piotrze i Pawle więc pewnie dlatego ta sytuacja tak wygląda”.

plan_parter

Mapka www.galeria-a2.pl

Czyli szukają najemców i franczyzobiorców: Henderson i Esotique’a i do otwarcia pozostały 63 dni. W tym przypadku gh szuka franczyzobiorców, a wydaje się, że sprawdzone modele biznesowe powinny być szukane, a nie odwrotnie.

Czasy jednak się zmieniły i przegrzanie koniunktury jest widoczne. Łapanki są z kilku stron. Ze strony gh, franczyzodawców, pośredników jednych i drugich, firm komercjalizujących, wolnych strzelców i agencji reklamowych połączonych z firmami szkoleniowymi.

System retail wchłonie każdego bez względu na płeć, wiek i produkt. Jedynie co odpada to zakłady funeralne i sex shopy, a i te ostatnie padają. Sprzedaż gadżetów wzrasta w internecie. Zresztą-nie tylko gadżetów, ale generalnie produktów i taka jest tendencja.

System retail tego nie widzi, bo widzieć nie chce. Poza tym banki i zagraniczni czy krajowi inwestorzy z trudem godzą się z powolną agonią i jeszcze „podwykonawcy” jadą-jak na haju, ale mamy do czynienia z powolnym upadkiem systemu retail. Oczywiście będzie się bronił i masa środków pójdzie na podtrzymanie kroplówki.

Poza tym przepoczwarzenie polega na wprowadzaniu outletów w miejsca gh więc wygląda to dobrze (Białystok).

Gh to toksyczne miejsca rujnujące ludzi. I nie zmieni tego fakt obniżek czynszów. Rynek został wydrenowany i nie jest w stanie przyjąć kwoty 50 czy 60 euro/m2 np. w Poznaniu. Takie są propozycje dla małych najemców i nie ma sensu się nad tym zastanawiać.

Modny know-how brzmi jak wał-nał. Sposób na szybki zbyt. Zajęcie dla tzw. prekariuszy na tzw. własnej działalności gospodarczej inaczej nazywanej „biznesem”.

Wyjście na żywo-poradnik najemcy

Wałbrzych. W sieci znalazłem fan page czekoladziarni, która kilka dni temu pożegnała się z klientami. Właściciel i pracownicy niejako „na żywo” na facebooku opuszczali to centrum. 

odchodzimy

„Ostatniego dnia naszej działalności w Galerii Victoria, załoga ESPRESSO ma tylko jeden cel – zakończyć niedzielę z pustymi półkami! 
Na zakończenie dnia nie może zostać w Espresso ani jedna gałka lodów, ani jedna pralinka czy szklanka czekolady, ani jeden zestaw czekoladowych figur!

Nasze panie będą obniżać ceny, stosować wariackie promocje, sprzedaż wiązaną, będą czarować, negocjować i wciskać desery na siłę. Mogą wykorzystać podstęp, prowokację, szantaż. Im bliżej godz. 20-tej, tym determinacja wyższa, a dziewczyny nie lubią przegrywać! Co się będzie działo po 18-tej?! Wykorzystajcie to, przyjdźcie koniecznie i bawcie się!”

Espresso

 

„Dziękujemy klientom, którzy po latach stali się naszymi dobrymi znajomymi, a w końcu przyjaciółmi. To Wy poprzez swoje odwiedziny w naszym lokalu, konstruktywne uwagi na temat menu oraz „głosowanie” pustymi naczyniami, zostawianymi na stolikach, umacnialiście nas w przekonaniu, że to, co i jak robimy jest właściwe.

pucha1

Zawsze w naszej działalności kierowaliśmy się uczciwością. Wiemy, że jest ona podstawowym elementem wszelkich relacji międzyludzkich, których nie można budować na oszukiwaniu klientów. Świeże produkty, bezkompromisowa jakość, uczciwe ceny – w taki sposób okazywaliśmy Wam szacunek. Warto było!

Na zdjęciu – nasza załoga. To oni stoją za sukcesem ESPRESSO! Są wśród nich magistrzy, inżynierowie, studenci, zawodowi kucharze. Niektórzy – nieobecni na fotografii – pracują już w innych miejscach, niektórzy wyjechali z Wałbrzycha, a niektórzy z Polski. Wszyscy, podczas pobytu w naszym mieście, odwiedzali kawiarnię, w której zostawili cząstkę swego życia. Dziękujemy im za to!

ludzie

Podziękowania dla dyrektora Galerii Victoria.

Światło zgaszone, klucze oddane.

Jeszcze tylko dyrektor CH VICTORIA przygotował dla nas wielką niespodziankę. Ten na co dzień niesamowicie przyjazny, uśmiechnięty, spokojny, życzliwy człowiek, postanowił na koniec zrobić nam wyjątkowy prezent! Widać, też mu było żal rozstawać się z najemcą, który przez 5 lat nigdy z niczym nie zalegał i z wszelkich zobowiązań wywiązywał się sumiennie. Jaką niespodziankę przygotował dla nas dyrektor? Może kwiaty, może wspólne zdjęcie albo tort? Tak, tort byłby najlepszy! Nic z tego.
Co nas spotkało, co zaskoczyło, opiszemy innym razem….

Dziękujemy Panie Dyrektorze! Tej wzruszającej chwili nigdy nie zapomnimy! Tak, jak Pana ciepłego tembru głosu i spokojnych oczu, a jak mówi przysłowie „co z oczu, to z serca”.
________________________

Przyszłym najemcom galerii polecamy książkę Daniela Dziewita: „Przeliczeni. Tajemnice galerii handlowych” oraz lekturę bloga tegoż autora:
www.przeliczeni.blox.pl

https://www.facebook.com/espressowalbrzych?fref=ts

Przeglądam tego fejsa. Mnóstwo pary w gwizdek. Zero przyszłości. 5 lat pracy w błoto. Dobrze, że nie 10. Warto swoje doświadczenia wrzucać do sieci. Swoją drogą ciekawe jak podziękował dyrektor. Mam nadzieję, że się dowiemy. Odesłał ludzi żeby kopali w tunelach w Wałbrzychu? Wsadził do przedziałów złotego pociągu? To jest ostatnio modne.

 

 

30 tysięcy czynszu-poradnik najemcy

Z krakowskiej galerii Kazimierz zniknął sklep „premium”.f1

Standardowo pozostały manekiny. Ujęcie z lewej strony.

f2I z prawej strony.

f3

 

„W nowym, multimarkowym salonie MADE IN G, otwartym w Galerii Kazimierz w Krakowie, znaleźć można świetne modowe kolekcje najlepszych marek premium, akcesoria na każdą okazję, a także wysokiej jakości buty.

Jeżeli dodamy do tego obsługę na najwyższym poziomie oraz wyjątkowy wystrój wnętrza salonu – otrzymamy fuzję doskonałą, gwarantującą udane zakupy. MADE IN G oferuje odzieżowe i akcesoryjne marki, które zyskały sobie uznanie na całym świecie.

Przykładem może być reklamowana przez światowej sławy top modelki takie jak: Alessandria Ambrosio, Helena Christensen oraz samą Naomi Campbell – marka Pinko, czyli moda dla kobiety dynamicznej, która chce mieć w swojej garderobie coś na każdą okazję.

Podobnie prezentuje się oferta marek Atos Lombardini i Basler. Wielbicielki mody przed duże „M” z pewnością będą zachwyceni propozycjami marki Liviana Conti i Axara. Ofertę MADE IN G w Krakowie uzupełniają akcesoryjne marki Calvin Klein, Lauren, Piquadro oraz roccobarocco, oferujące buty i dodatki najwyższej jakości”.

To tekst ze strony internetowej gh Kazimierz.

Na razie nie wiadomo czy nastąpi kolejne „wkrótce otwarcie” czy np. „wynajmij mnie”. Wiadomo jednak, że czynsz w tej budce pod dachem wynosił 30 tysięcy złotych miesięcznie. Sklep czynny był ok. roku. Z jakim długiem wyszedł najemca? 200 tysięcy?300? 250.000? Ile władował w ściany?Jest na ten temat gdzieś informacja? Nie ma. Więc od dziś jest. Mąż żonie kupił ten sklep. 

wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej pamiętaj, że szmaty być może jeszcze idą na europejskim poziomie, exlusive idzie- w Monte Carlo, Nicei i w St. Tropez.

Myślenice-poradnik najemcy

 W Myślenicach ( 30 km od Krakowa)  trwa łapanka na najemców. To nie będzie wielka galeria handlowa. Oferty są wysyłane do najemców z innych galerii handlowych i przypadkowych firm.

Galeria Myślenicka

  • Zasięg: ponad 100 tyś. mieszkańców w promieniu 30 min
  • Lokalizacja: ulica Słoneczna
            – centrum miasta- 600 m od Rynku
            – bezpośrednie sąsiedztwo Zakopianki i dworca autobusowego
  • Powierzchnia całkowita: 6.500 mkw
  • Parking: 230 miejsc
  • Planowany termin otwarcia: IV kwartał 2015 r.

 

1.18

 

58 m2

 

Surowy (Shell & Core) – zgodnie z załącznikiem technicznym

 

5+5 lat – opcja automatycznego przedłużenia po stronie Najemcy i Wynajmującego

 

96 PLN / m2 (+VAT)

Indeksacja wskaźnikiem GUS

 

 

7% / 3-miesięczny okres rozliczeniowy

 

 

 

30 PLN / m2 (+VAT) – zaliczka

Gwarancja bankowa lub Kaucja Gwarancyjna:

3-miesięczny Czynsz Podstawowy + 3-miesięczna Opłata Eksploatacyjna + 3-miesięczna Opłata Marketingowa (+VAT)

Akt notarialny w trybie art. 777 § 1 pkt. 4 i 5 KPC – 9-krotność Czynszu Podstawowego

 

* Jednorazowa opłata marketingowa na Otwarcie

* Koszty Eksploatacyjne podczas budowy

  • Lokal do 300 m2

* Koordynacja techniczna najemców

* Partycypacja w realizacji górnej warstwy ochrony tryskaczowej w Lokalu Najemcy

* Kontrola i akceptacja dokumentacji projektowej

* Partycypacja w realizacji przyłącza elektrycznego

25 PLN / m2

 

16 PLN / m2

0,5 mies. czynsz

 

0,5  mies. czynsz

 

2000 PLN

2000 PL

     

 

 Zachęcające wizualizacje i projekty graficzne, które wg wysyłającego ofertę-ofertą handlową nie są.

Myslenice

 

 

Mylenice2

 

 

Mylenice7

 

Mylenice_8

Myslenice4

Myslenice6

Myslenice5

 

 

Mylenice3

Optymistycznie wygląda ta prezentacja- taka jak w każdym przypadku z okazji budowy galerii handlowej. Warto przypomnieć, że szwaczki z jednego z największych producentów odzieży w Myślenicach jeszcze w minionym roku walczyły o 100 złotych podwyżki, bo ich pensje to 1300 złotych. To nie jest i nie będzie klient galerii handlowej. Turyści jadący w Tatry… jadą w Tatry. Wychodzenie z założenia, że po drodze wpadną na pizzę jest delikatnie mówiąc nawijaniem makaronu na uszy.

„Zakopianka” jest atutem-drogowym i też -jak wiemy- często zakorkowanym lecz-nie zakupowym. Te pięć milionów kierowców-to kierowcy plus rodziny. To wszystko. Nasycenie galeriami handlowymi jest tak duże, że sorry, ale atrakcją już dawno nie są. Ostatnio powstała gh w Rumunii przy jednym z większych miast. Ludzie są dumni, że w ich mieście powstała galeria handlowa, a to, że podziwiają witryny to zupełnie inna kwestia.

wniosek: przed podpisaniem umowy w gh zweryfikuj podawane dane z innymi źródłami informacji np.http://www.polskawliczbach.pl/Myslenice

P.S. Interesujący materiał z dzisiejszego przeglądu sieci.

„Budowanie obiektów handlowych o powierzchni powyżej 400 mkw. wymagało do tej pory zgody gminy. Ale Sejm właśnie to zmienił. Poprawka przeszła prawdopodobnie przez pomyłkę i bałagan. Wygląda na to, że większe sklepy będą budowane bez ograniczeń.

Nieoczekiwaną zmianę w prawie zauważył Wiesław Jopek, szef Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej, który zaalarmował krakowski „Dziennik Polski”. – Tajemnicza zmiana w Ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym doprowadzi do niepohamowanego rozwoju hiper- i supermarketów, likwidacji mikro-, małych i średnich firm rodzinnych zajmujących się handlem i usługami, wzrostu bezrobocia – alarmuje przedstawiciel drobnych kupców na stronie internetowej gazety”.

http://biznes.pl/magazyny/sklepy-wielkopowierzchniowe-poslowie-sie-pomylili/jdfs1q

Na Manhattanie… bez zmian-poradnik najemcy

Szukając rowerowo gh w Warszawie czekają niespodzianki. W wielu miejscach tak to wygląda.

https://www.youtube.com/watch?v=598RIWnHIFE

Porządek, logistyka połączona z logiką plus do tego fajny przekaz, że w stolicy powstaje Manhattan.

0130

Niech się mury pną do góry pozostaje wciąż niezmiennie aktualne tym bardziej, że w sadybie  jest tak dobrze, że od środka trwają intensywne prace, aby powiększyć powierzchnię.

024

Jest szansa na radość.

034

 

043

Generalnie stolica przeżywa rozkwit: budowlany, intelektualny, materialny i wizerunkowy. Dlatego jak budować to budować tak, aby nie błądzić po omacku. Nowy wjazd do Warszawy nasunął mi kilka refleksji. 

052

Chodzi prawdopodobnie o to, aby w nocy nie zbłądzić. Trafić do celu-nie po omacku. Stąd pytanie jak to jest, że na tym samym odcinku wygląda to tak.

063

Racjonalnie. Ruszasz jadąc dalej i znów jak nie widoczne tego lata grzyby po deszczu wyrastają nad głowami kapelusze latarni. I tak na przemian. I powstaje pytanie jak to możliwe? Po co, aż tyle? Ważne, że jest, że w papierach się zgadza. Fv wystawiona, budżet zapłacił.

Przemieszczając od jednej galerii do drugiej i pięćdziesiątej trudno oprzeć się wrażeniu niegospodarności. Ale nie wykluczone, że nazwiemy to nowoczesnością i też częściowo będzie się zgadzało.Najciemniej jest pod latarnią. Tam nikt nie zagląda. Nikt niczego nie rusza. Są ważniejsze przecież sprawy niż sprawdzanie kto, co i dlaczego. 

Dziś  po referendalny dzień. Kawiarniane rozmowy rozlegają się wokół. „A nie mówiłem”, „ten h…j, K…ski i K..iz”, „to on roz…ł wszystko”, „oddać kasę!”. Tak w skrócie huczy i buczy, bo wilk jest syty. I owca cała. Czyli na Zachodzie bez zmian. Skoro większość nie chce, a mniejszość chce to będzie jak chce lub nie chce ta większość, która mniejszością nie jest.

Na Pomorzu mieszkańcy zawiązali grupę na fejsie pn. „Chcemy New Yorka” w galerii handlowej. Full lajków. Chodziło o chamburgery, bo miało ich nie być. Mieszkańcy próbowali wywrzeć nacisk na gh, żeby były te kanapki, ale szczerze mówiąc nie wiem-czy ktoś te bułki otworzył czy też nie. Społeczeństwo się wypowiedziało niewypowiadając, za chamburgerami, a nie przeciw, a może nie mają zdania. Też jest taka możliwość.

 

 

 

Zadżumieni-poradnik najemcy

Nie milkną echa po tym, jak rosyjska sieć Centro zniknęła bez pożegnania z galerii handlowych w Polsce.

Po fali reportaży, newsów i komentarzy, które przetoczyły się w ostatnim czasie trudno oprzeć się wrażeniu, że-niestety-znów zawodzi. Tylko co? System?

Był taki czas, że po ujawnieniu jakiegoś skandalu, bulwersującej historii, która dotyczyła wielu ludzi czy jednostki prokuratura z urzędu wszczynała śledztwo w jakiejś sprawie. Nie rzadko zresztą skuteczne.

Centrocentro

Sensem każdej interwencji-kiedyś-miał być jakiś efekt. Coś prowadziło do czegoś. Tymczasem dziś jest już inaczej. To poszkodowany ma sam, na własną rękę dochodzić tego kiedy, gdzie, na jaką kwotę został okradziony, wprowadzony w błąd czy oszukany- zresztą-nazywajmy to jak chcemy.

Nie ulega wątpliwości, że media zrobiły-co mogły- w tej sprawie, a ludzie pomimo stresu, niechęci do wystąpień publicznych -jednak dali radę. Nie bali się powiedzieć  wprost jak zostali potraktowani. To nie jest przyjemne. Być wyrolowanym i do tego jeszcze oglądanym.

Nie będąc cenzorem-bo nie czuję się uprawnionym- najwięcej pracy włożył Polsat. Znalazł miejsce nie tylko w Interwencji, ale także w paśmie informacyjnym plus materiał w „Wydarzeniach”.

Interwencja drążyła temat, aż do Rosji. W odbiorze publicznym firma umyła ręce, ale Interwencja uzyskała konkret. Sklepy Centro były franczyzową siecią, którą ktoś wprowadził, ktoś rozkręcał, co więcej, był czas-że pracownicy świetnie zarabiali, czyli trudno pojechać po całości.

Finał jest smutny zarówno dla tej osoby, która spodziewa się dziecka jak i tego faceta, który sam utrzymuje rodzinę. Jak i pozostałych, którzy mieli  swoje plany i mają zobowiązania. To nie Rosjanie dali ciała. Jeżeli, to z jakością produktów, ale to polski w Polsce zarząd był franczyzobiorcą i miał obowiązek się rozliczyć.

Inną kwestią jest wizerunkowe podejście do tematu samej centrali w Rosji.

Umowy franczyzowe mają to do siebie, że mają paragraf o tajemnicy. Absurdalność w tej konkretnej sytuacji jest widoczna jak na dłoni. Jaka tajemnica? W czym? Dlaczego i po co? Tajemnica w momencie podejrzenia popełnienia przestępstwa?

Nie dziwi postawa zarządu galerii handlowej z Białegostoku, która na pytanie dziennikarki czy umowa została zerwana czy wypowiedziana zasłania się „tajemnicą handlową”.

„Jaki jest obecnie status lokalu po Centro w Alfie, czy umowa została wypowiedziana? O to zapytaliśmy dyrekcję centrum handlowego, ale obowiązuje ją tajemnica handlowa.

– Na chwilę obecną mogę tylko powiedzieć oficjalnie, że lokal jest zamknięty – komentuje Jolanta Karna, dyrektor Centrum Alfa”.

http://m.bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,106505,18589566,po-rosyjskim-centro-pusty-lokal-i-pracownicy-bez-pensji.html

 

Absurd. Gdyby chodziło o konfesjonał to zupełnie inna sprawa, ale w momencie ustaleń dziennikarskich zarząd jest-przepraszam-jak dupa od srania, żeby pomóc, naprowadzić na to czy i kto ewentualnie kontaktuje się z galerią, czy wszyscy się zapadali pod ziemię i się rozpłynęli?  Przecież na poczet długów zarekwirowano towar.

Po to ci „nadludzie” w zarządach są, bo pracownicy w sklepach pracowali nie tylko na Centro, ale i czynsz, a tym samym na pensje tych, którzy rzekomo dbają o profesjonalizm i tzw. filantropijną „transparentność”.

 Firmę z polskim zarządem załatwiły irracjonalne wysokości czynszów, a nie zakładany a priori wał ze strony zarządu. Na ostatnim etapie zabrakło najzwyklejszej cywilnej odwagi i uczciwości ze strony tych, którzy nie mówili jak jest. Że to jest koniec tej franczyzy.

Drażnią mnie te galeryjne wypociny tak jak drażni ich ten blog. Niszczą firmy. Niszczą ludzi. W imię jakiejś tajemnicy.

Media nie zawiodły. Po to są. Kiedy zawodzi modny dzisiaj system, to ostatnią instancją, gdzie można pójść i cokolwiek się dowiedzieć,  albo wprost uzyskać są media. Dawne czasy już nie wrócą.

Cichociemna prokuratura nie ruszy się zza biurek, bo dziś goni za Dubienieckim, ale starsi pamiętają, że „z urzędu” miało kiedyś moc. Jakąkolwiek wartość, jakiś sens.

Jestem zdania, że mimo wszystko było warto to nagłośnić i sprawa zamkniętą nie jest. Ale cała ta historia jest sygnałem dla pozostałych zatrudnionych w obozach handlowych na przyszłość.

Pewne symptomy kryzysu były, dostaw w Centro nie było – w przyszłości należy się spodziewać nie jednej takiej sytuacji, nie jednego rozczarowania i przekrętu. Nie jestem Albertem Camusem, ale wiem o kolejnych „zadżumionych” sieciach i upadających galeriach- w kolejce- do wyjścia z retailu –po angielsku. Bo nie dają rady płacić czynszów, ludzie wyrabiać limitów. To jest tylko kwestią czasu.

Więcej na temat „postępów”w sprawie na

https://www.facebook.com/pages/Poszkodowani-Pracownicy-Centro/435317143337822?fref=ts

 

 

 

 

„Interwencja”-Polsat-poradnik najemcy

Sprawą niewypłaconych wynagrodzeń dla pracowników nieistniejącej sieci Centro zajął się Polsat, a konkretnie- „Interwencja”.

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rosyjska-marka-obuwnicza-ucieka-z-polski-i,151,0,1881751.html

http://prostozmostu.net/kraj/centro-rosyjska-firma-obuwnicza-zbankrutowala-w-polsce

http://innpoland.pl/119781,najwieksza-rosyjska-firma-obuwnicza-weszla-do-polski-i-chciala-pokonac-ccc-teraz-zwijaja-swoj-biznes

http://strajk.eu/rosyjski-potentat-obuwniczy-ucieka-z-polski-pracownicy-bez-pensji/

Spotkanie w tej sprawie odbędzie się we wtorek (18.08) o godzinie 14.00 w Lublinie przy ulicy Stadionowej. Do wcześniej zapowiadanego spotkania w Kielcach nie dojdzie.

Osoby, które chcą wystąpić proszone są o przyjazd na godzinę 14.00. Chodzi o to, aby się zebrać w grupie i zawalczyć o swoje.

-Nie, nie, nie, żadnej telewizji. Ja się z tego wycofuję!To jest sprawa dyrektorów niech oni teraz występują, bo to oni zawalili!-słyszę w nerwowej słuchawce telefonu.

W sumie-się nie dziwię. Nie dość, że nie ma kasy, papierów i świadectw to jeszcze dodatkowy stres.

Ktoś powie, co to da? Po co się wychylać? Moim zdaniem jeśli media już chcą coś zrobić, to trzeba się zmobilizować. Efekt z reguły jest taki, że np. w przypadku występowania o pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych -taki wniosek-będzie szybciej rozpatrzony.

Jeśli na coś „patrzą” media, to faktycznie niektóre sprawy nabierają sporego przyśpieszenia. Z drugiej strony jeśli chcą pokazać problem to realizacja tego typu materiału niewątpliwie nie poprawi nastroju tym, którzy was nie uprzedzili i nie wypłacili pieniędzy.

Coś w rodzaju „reguły wzajemności”. Nie można wykluczyć, że Polsat odpowiedzialnych- poszuka.

Można oczywiście machnąć ręką i zapomnieć. 

Fanpage:

https://www.facebook.com/pages/Poszkodowani-Pracownicy Centro/435317143337822?fref=ts

 

Pracownicy rzadziej, ale najemcy, byli najemcy często próbują „dopchać się do mediów”-co łatwe nie jest. Problem polega na tym, że kiedy już te media są, to występuje „efekt strusia”-czyli głowa w piasek. Tutaj jednak nie da się wdrożyć retailowej reguły – czyli to może jednak „nie my”, „to oni”, „to ktoś”. Dlatego namawiam, aby się pofatygować i do Lublina, czy gdzie trzeba-jechać.

Na lodzie w środku lata cz.II-poradnik najemcy

Zaległości wobec pracowników sieci Centro wynoszą od kilku do kilkunastu tysięcy złotych/os. Bez względu na stanowisko -nie zostali rozliczeni. To znaczy-nie dostali wynagrodzeń za pracę po 12 godzin dziennie włącznie z sobotami, niedzielami i cudownymi nocami zakupów czy bardziej lub mniej nieudanymi iwętami.

-Mam pretensje do regionalnych koordynatorów, do zarządu, że do ostatniej chwili trzymali nas w nadziei, że wszystko będzie dobrze. To przecież Polacy, polski zarząd. Dopiero na kilka miesięcy przed totalnym zamknięciem prezesem został Ukrainiec-zresztą życzliwy i lubiany w środowisku. Nie potrafię wybaczyć ludziom, którzy nas oszukali.

Wykorzystali i nie dali szansy na to, abyśmy mogli składać aplikacje do innej pracy! Teraz są wakacje, jest trudno. Wiele etapów rekrutacji, które czasami trwają kilka tygodni. Idzie wrzesień. Zakupy dla dzieci, rachunki. To jest do dupy!

Spotykamy się w Bielsku Białej. W galerii Sfera firma pożegnała się tak:

 

20150701

 

Tymczasem w piśmie od prezesa firmy czytamy:

„Prowadzimy bardzo trudne rozmowy z właścicielami centrów handlowych, mające na celu obniżenie czynszów co jest procesem bardzo mozolnym i czasochłonnym. Nie zgadzamy się na nadmiernie wysokie płatności dlatego nie we wszystkich lokalizacjach płacimy czynsz w pełnej wysokości. Jednocześnie naszym celem jest urealnienie czynszów, a nie zamykanie lokali dlatego prowadzimy twarde rozmowy”..itd.

Ta sytuacja jest potwierdzeniem, że nie należy wchodzić do galerii handlowych. Osobną kwestią są paragrafy i liczące ponad sto stron umowy po to, aby w tym gąszczu-się nie połapać. Firma Centro w Rosji ma ok.2000 sklepów, tak przynajmniej wynika  ze stron internetowych. Jest na Litwie i Łotwie. Zachodnie firmy łamią sobie w Polsce zęby, a co dopiero szary człowiek?

Opowiadanie przed podpisaniem umowy o tym jak można „negocjować” to kłamstwo, wprowadzanie w błąd. 

Podczas targów, spotkań i iwętów zaprasza się przedstawicieli różnych marek opowiadając jak to w Polsce wszystko hula, jakie się robi obroty, jak Polacy są szczęśliwi, ile to nie zarabiają. Zachodnia marka co robi? Myśli super. Wchodzimy. Nie spodziewają się jednak, że tutaj rozmowy nie ma-bo tak zbudowany jest ten system. Nie polega na tym, żeby polski, zachodni czy wschodni partner mógł normalnie działać.

Ten przykład to esencja tego o czym piszę czy inni tutaj piszą. Dlatego jestem zdania, że czas galerii handlowych minął, a sposób rozstania się z pracownikami jest grubo nie w porządku. To nie tak.

wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej pamiętaj, że to nie są cywilizowane zasady. Nie mają nic wspólnego z „biznesem”-ale, wyłudzeniem pieniędzy, naciągniem i wprowadzaniem w błąd. Nie mając ochrony prawnej narażasz siebie i zatrudnianych ludzi na to, że na zwolnienie ich-będziesz miał trzy dni, a podpisanie „siódemek” sprawi, że w tym samym czasie-stracisz dom.

P.S. Spróbowałem temat „podać dalej”-może coś z tego będzie.

 

 

 

Na dno-poradnik najemcy

Nie zamierzamy tutaj być ekspertami od wszystkiego, w szczególności od kulinariów, choć jakby się ktoś uparł to ten „grill retailowy” z lekka się przypalił.

Używając terminologii kuchennej po kawałeczku w tym upale rozjeżdża się jak asfalt pod kołami wielkopowierzchniowych tirów. Korzystając jednak z okazji dziś stawiam-dla ochłody-szklaneczkę mineralnej.

00121

Na poprawę samopoczucia-i taką też polecam. Nieźle gasi pragnienie ciepła herbata i arbuz.

Mam na myśli arbuza oryginalnego, bo do Polski trafiają podróbki arbuzów o lewym smaku, ale oryginalnej cenie. Te trefne arbuzy wciskają nam trefne fundusze w postaci trefnych centrów handlowych na zapijaczonych-nie mineralną- kończąc. Wody, kawy i grilla w tym radomskim Leclercu już się na napijesz i nie zamówisz.

0099

Nastąpiło ciche zamknięcie.

01011

Krzesełka do wzięcia.

0119

Tutaj nawet budy  są puste.

0127

Tymczasem w to upalne lato jak na dłoni widać dewastację Jeziorka Czerniakowskiego w Warszawie. W miejscu gdzie siedzą Ci plażowicze jeszcze kilka lat temu była woda.

00227

Sukcesywnie się jednak obniża, a jeziorko wysycha, bo z drugiej strony budowlańcy budują nikomu nie potrzebne „apartamenty”. Ma to wpływ na powolne niszczenie tego miejsca.

 

-Deweloperzy rozdmuchali akcję, że to w tym jeziorku wszelkie bakterie świata. Po to, żeby móc dalej dewastować i niszczyć, żeby wmówić ludziom-że jest niezdatne do niczego. Są jakieś bakterie-jak widać, ale nie na tyle, żeby to niszczyć. Ludzie i tak się kąpią, a my pilnujmy naszej strefy. Uratowaliśmy dziś jednego człowieka, bo ludzie mają nas w dupie. Pływają tam gdzie nie można.

Pijacy, alkoholicy, agresywni, nieuprzejmi, chamscy. Grillują, piją, a potem robią co chcą. Tak nas często traktują. Cały ten film słoneczny patrol narobił wiele złego pokazując jakieś odrealnione akcje. Nad wodą-trzeba być mądrym. Czuwamy tutaj, żeby nie doszło do tragedii pomimo zakazu kąpieli.

00318

 

00419

 

00520

Bywa, że i dwa tysiące ludzi zjeżdża w to miejsce. Ubywa tej wody. A przybywa budynków. Budowlańcy mają to gdzieś. Zapomnieli jednak, że „to se ne wrati” i ceny po 6-7  tysięcy za metr-to kwota z czapy. Jak czynsze- z czapy i opłaty wspólne z dziurawych galeryjnych sufitów. Postrzępione portfele są puste, a nikt już nie będzie nabijał kabzy bankom, które ostatnio się żalą-że zapłacą za przewalutowanie kredytów. Bidule. Żal serce ściska i współczucie wytłacza ołowiane łzy nad rozlaną wodą.

Dlatego tym bardziej trzeba uważać. Czyli?

00615

Uczciwie, rzetelnie i rozsądnie.

00715

Ta reklama w Warszawie dotyczy profeski. Tutaj Cię nie okradną. W  środku ciekawe sentencje.

00815

Jakiś nietypowy ten zakład. Normalni ludzie, na normalnych zasadach. Fajnie.

Tymczasem jedna z galerii w Warszawie nie dawno zażyczyła sobie 50 tysięcy łapówki za lokalizację.

-Ma pan na to maila, jakiś dokument?-pytam rozmówcę na fejsie.

-Nie mam. Ale mam nagranie rozmowy.

-?

-Od dwóch lat wszystkie rozmowy telefoniczne nagrywam.

-Po co?

-Jak to po co? Przecież dziś już nie można nikomu ufać. Co innego ustalasz, a co innego jest i to w wielu branżach-nie tylko retailowej. Nauczyło mnie tego życie i już kilka razy mi to pomogło…

wniosek: przed podpisaniem umowy w  galerii handlowej pamiętaj, że za łapówki można pójść siedzieć, a to z kolei pociągnie-na samo dno.