Gemini Jasna Park-poradnik najemcy

„Trafiłam na Pana bloga i vloga przypadkowo. Jestem w trakcie negocjacji lokalu w Gemini Park w Tarnowie.

Gemini_Jasna_Park_Tarnow

Źródło: Internet

Lokal negocjuję i ze zdecydowanym wrażeniem bycia petentem, któremu się „poszczęściło” że mnie tam chcą wpuścić.

Muszę powiedzieć ze zaproponowano mi czynsz w wysokości 65 euro/m2 (choć przez miesiące próbowano mi wciskać lokal 40m2 , gdzie miesięczny czynsz byłby na poziomie 12 000zł).

I wszystko byłoby fajne bo podobno Galeria dobra (choć w zapewnienia o 7 milionach ff nie wierzę 🙂 ) dla mojego biznesu i czy się to, że leży wokół dwóch dużych osiedli mieszkaniowych a Tarnovia podobno mocno podupada więc jestem prawie zdecydowana. Prawie bo: negocjacje z nimi żadne.

Dość dobrze czytam umowy i niejedną z galerią analizowałam i negocjowałam ale tu nic się nie daje wynegocjować. Naciskają na – relokację (wiem czym to pachnie) – 11 miesięczny okres wypowiedzenia – wsteczną waloryzację czynszu:).

Lokal od lipca i pierwsza waloryzacja w styczniu  za poprzedni rok, co mnie ubawiło. Kary umowne z 10.000 zł na 4.000 zł…. za dzień, oczywiście. Czyli przy dobrym układzie miesięczna kara może wynieść 120.000 zł netto 🙂

– zniesienie odpowiedzialności Galerii za wszystkie awarie, wady itp.,

– brak możliwości sprzedaży lub przeniesienia własności mojego przedsiębiorstwa na inną osobę lub podmiot (boją się „słupów”),

– proponowałam ustalenie zasad zaliczania czynszu jako pierwszeństwa w opłatach – zdecydowane NIE,

– nieznane koszty w Opłacie eksploatacyjnej oraz możliwość dodatkowych, bliżej nieokreślonych opłat za koszty podatków i opłat związanych z Centrum.

Szukam możliwości które mimo podpisania takiej umowy pomogłyby mi się w razie choćby upadku mojego franczyzodawcy z Galerii wycofać bez konsekwencji.

Z Pana bloga wyczytałam, że kobieta z Poznania mogła wyjść z Pestki ponieważ okazało się , ze galeria zrobiła cesję na lokale i tak naprawdę nie była stroną w sporze z Najemcą . Czy ten „myk” rzeczywiście zadziała?

Druga rzecz – pisze Pan gdzieś , żeby w razie czego zaprzestać płacić czynsz. Czy po to ,żeby Galeria sama rozwiązała umowę i żeby w ten sposób uniknąć kary umownej za wyjście (wyczytałam, że nie wolno wtedy stosować kar umownych za przedwczesne rozwiązanie umowy jeśli to Galeria jako Wynajmujący sama ją rozwiąże), i że wtedy tylko zaległy czynsz (czyli pewnie 2 czynsze) + odsetki?

Nie jestem kombinatorem. Stąpam po prostu mocno po ziemi i najzwyczajniej chcę mieć wyjście zanim będę musiała go na gwałt szukać. Zapyta Pan – dlaczego do cholery w ogóle chcę wejść do Galerii?

Nie chcę, ale w mojej branży salony firmowe przenoszą się do galerii i punkty „na ulicy” po prostu padają. I tak, franczyzodawca też naciska. Jestem w tym biznesie 9 lat i widzę co się dzieje z moimi punktami na ulicy – miałam 3, zostały 2 w tym jeden „na wylocie, bo FD otworzył mi punkt konkurencyjny w Galerii po drugiej stronie ulicy.

PS. Też Pan miał do czynienia ze Stanisławem z Gemini??? Kiedyś próbował mi wcisnąć lokal w Bielsku na 10 lat mówiąc że bez tego nie wpuszczą mnie do Tarnowa (z Pana bloga wynika że nie byłam jedyną 🙂 ). Oczywiście podziękowałam.

Co do Tarnowa – wiem ze Tarnovia chyba jest w kiepskiej sytuacji i sądziłam, że wynika to z dobrej i dominującej pozycji Gemini – stąd moje „napalenie”. Co do negocjacji – są niezmiernie uparci. Głusi na argumenty i rozmowy są na zasadzie „deal breakerów” wiec jest słabo. Nie wynegocjuję 3 miesięcznego okresu wypowiedzenia – standardowo pada odpowiedz że bank im nie pozwala :).

Dlatego szukam innych sposobów na ewentualne unieważnienie umowy i wyjście bez kary. Spółka z o. o. jest w planach ale oczywiście oni sobie życzą żeby miała duży kapitał zakładowy (wiem, wiem , można zawczasu zrobić likwidację spółki).  O ewentualnym zaprzestaniu płacenia czynszu myślałam żeby w razie „W” doprowadzić do tego żeby to Galeria rozwiązała umowę, bo wtedy nie mogą naliczyć kary umownej za przedwczesne rozwiązanie umowy (skoro sami ją rozwiązują). 

Ps. Jestem nadal w trakcie „negocjacji”… i nadal słyszę „proszę mi uwierzyć na słowo”, że Galeria nie nalicza kar umownych, że 3500 netto!!! za dzien zamknięcia lokalu z powodu wypadków losowych (na moje tłumaczenie że przecież pracownik może mieć wypadek po drodze do pracy ,śmierć w rodzinie itp.) to niewielka kwota. I że kwota pierwotna to było 10.000 więc rabat jest 65 % 🙂

Nadal nie mogę się doprosić o określenie na jakim poziomie są roczne opłaty eksploatacyjne (żeby się nie okazało, że dostanę fakturę na 30.000 zł niezależnie od płaconych kosztów comiesięcznych).

Na mój argument, że rozbudowa może stanowić problem usłyszałam: że to dla dobra najemców żeby potem było lepiej. Ja na to: ale do tego „lepiej” należy dotrwać i płacić…”

http://rafalsonik.pl/przedsiebiorca/gemini-park-tarnow/

No więc usłyszałam „a Pani tylko o pieniądzach, na biznes tylko przez pryzmat kasy patrzy”. Oczywiście punkt o relokacji nie dał się wykasować”.

To fragment korespondencji  z niedoszłym bankrutem. Umowa nie została podpisana.

Jak filip z konopii-poradnik najemcy

Taki dostałem list.

„Witam Pana,

Z zaciekawieniem przeczytałem Pana txt poświęcony galerii Rondo w Bydgoszczy. Dramat najemców, straty materialne – sytuacja wydaje się być co najmniej beznadziejna.

Po raz kolejny wyszło na jaw, że galerie są budowane w miejscach w których powstać nie powinny. Najlepiej zresztą obrazuje to przykład Bielska-Białej gdzie 3 najpopularniejsze centra handlowe pamiętają różne sytuacje związane z klapami budowlanymi. Fajnie, że je Pan pokazał wklejając filmiki z YT:

  1. Galeria Sfera – wybudowana w sąsiedztwie rzeki, która po obfitych opadach w górach zamienia się w rwącą toń. Przy budowie galerii Sfera 2 zalała budowę i przy okazji galerię Sfera 1.
  1. Gemini Park Bielsko – pamięta podobnie jak Sarni Stok zalany parking i ewakuację całego centrum z powodu zalania Cinema City. W trakcie seansu w kinie ludziom nagle zaczęło się lać na głowy… A to było ledwo po otwarciu… Kto odbierał ten budowlany bubel???
  1. Galeria Sarni Stok – jak widać na filmiku położona zdecydowanie w dolinie, dzięki czemu przy ulewnych deszczach parking po prostu popłynął. W tej galerii pamiętam jeszcze kilka innych sytuacji związanych ze zjawiskami budowlanymi:
  • złamana magia grawitacji – pewnej bardzo srogiej zimy płytki na posadzce pokonały wspomnianą grawitację – fruwały prawie na metr wysokości: huk pękającej ceramiki, płytki podskakujące z ziemi, panika wśród Klientów – tłumaczono to różnicą temperatur pomiędzy parkingiem podziemnym a pasażem…
  • trzęsienie ziemi – to chyba najsłynniejsza historia tej galerii – Klienci opowiadali że czuli się jakby centrum przeżyło trzęsienie ziemi. Nawet chyba skończyło się to wtedy ewakuacją, a osoby które znały przejścia „służbowe” mogły podziwiać pęknięcia w ścianach, w które można było włożyć całą pięść… Oczywiście sprawa została wyciszona, zresztą kto zna topologię tego centrum to pęknięć długo szukać nie musi. Galeria zresztą podobno została wybudowana na osuszonych bagnach – tak przynajmniej gdzieś przeczytałem.

Ale do sedna sprawy. Proszę mi wierzyć że Zarząd galerii Rondo od wczoraj pije szampana. Zyskali wielki rozgłos – na skalę całego kraju, nie wydając ani złotówki na marketing. Śmiem twierdzić, że za wszelką cenę będą chcieli przekuć to na wielki sukces. Wcale by mnie nie zdziwiło gdyby nie sprzedali tego PR-owo jako wielki event, który okazał się wielkim sukcesem:

  • reklama w mediach w całym kraju,
  • zwiększona frekwencja – mieszkańcy na pewno będą chcieli zobaczyć co tam się stało, jakie są zniszczenia, albo polecą na wyprzedaże bo może będzie okazja wykupić coś z dużym rabatem (kosztem dramatu najemców) – a na wejściu będzie tylko PIK, PIK, PIK…

Za chwilę najemcom podniosą czynsz albo koszty marketingowe. Przecież jest progres – zwiększona frekwencja – najemca oczywiście tego nie wykorzystał – przecież rok do roku mamy wzrost frekwencji np. rzędu 20%. Coś Pan/Pani spieprzył – nie wykorzystał Pan nadarzającej się okazji żeby zarobić…

Bo Zarządu nie interesuje, że najemca i jego pracownicy zapierdzielają z mopami, szacują straty, porządkują swój biznes po tsunami jakie przeszło przez to centrum… Bo taki jest retail w polskim ciemnogrodzie…

Skroić najemcę, wydoić, a na koniec przekazać wszystkim jacy to jesteśmy profesjonalni, jaka jest sielanka… Jest sielanka… Na piętrze w administracji…”

Dziękuję za list. Zapewniam pana, że w zarządzie Gemini jasna park i gemini Bankrut park w Bielsku Białej oraz w Krakowie u właściciela Rafała Sonika-filantropa i narcystycznego geniusza biznesowego- zwycięzcy Rajdu Dakar-sielanka się dawno skończyła.

Natomiast z naszej strony w kontekście tego pseudoholdingu-to jest wciąż początek. Rafał Sonik tak jak wyskoczył jak filip z konopii, tak wróci tam skąd przyszedł. 

 oszust

Na zdj. Stanisław na wakacjach-od „komercjalizacji”. Uważajcie.