Dobra rada-poradnik najemcy

 „Witam

 

Trochę czasu poświęciłem na przeczytanie prawie całego Pana bloga 🙂 bo mam szerokie zainteresowania, szczególnie związane z biznesem i finansami i Pana osoba jest godna uwagi

 

Nie mam nie wspólnego z galeriami bo osobiście nigdy bym nie podpisałbym takich umów.

 

Moja firma upadła 5 lat temu bo niestety przeszarżowałem z ambicjami; inwestowałem dużo w rozwój i kiedy wydałem wszystkie pieniądze przyszedł kryzys we wrześniu 2008 roku i pół roku później zabawa się skończyła.

 

W kieszeni zostało mi na końcu kilka bonów sodexo, bo starałem się ratować firmę do końca i być fair wobec moich 70 pracowników – nie żałuję tej postawy i mam teraz czyste sumienie.

 

W kilka lat odbudowałem kapitał i moje możliwości rosną obecnie logarytmicznie, szczególnie od zeszłego roku.

Tyle w kwestii przedstawienia się 🙂

 

a piszę ta wiadomość, aby uświadomić Panu, a Pana celem jest uświadamianie innych, że upadłość należy potraktować jak kolejny biznes.

 

Nie należy do niej podchodzić emocjonalnie, tylko powiedzieć sobie, ok. koniec, trzeba przystosować się do nowych warunków dla tych wielu umęczonych przedsiębiorców a szczególnie dla tych których problemy dopiero się zaczynają jest tylko jedno wyjście i im szybciej tym lepiej :

 

1) podjęcie decyzji że jest się w czarnej d… i zaakceptowanie porażki

 

2) bez negocjowania z zarządami galerii bo z tego co Pan pisze do droga do nikąd i służy to tylko ostrzeżeniu ich, że na danego najemcę należy uważać, należy przygotować się to wywozu towaru po prostu szybkie pakowanie w ciągu dnia, do sklepu wpada kilkunastu znajomych, pracowników itp. wynoszą bez słowa i bez tłumaczenia wszystko co się da i w ten sposób da się uratować najwięcej sam miałem taką sytuację, kiedy mój pierwszy mały sklepik dzieliłem z „pewnymi panami”, celowo z małej litery i kiedy okazało się że udając życzliwych przyjaciół mnie okradali, musiałem stamtąd wiać bo te łyse pały

miały chrapkę na przejęcie mojego towaru.

 

Ściągnąłem kilkunastu pracowników kiedy tylko jeden z nich był w firmie, zaczęliśmy wszystko szybko pakować, tak że zanim przyjechało kilku straszących mnie łysych było już po sprawie.

 

Zatem trzeba to zrobić na szybko bez ostrzeżenia.

 

3) Jak zostaje się z długami wątpliwymi czy tez nie należy pozbyć się wszelkich wartościowych ruchomości i nieruchomości, ale na spokojnie, bo komornik wysłany przez sąd dopiero po kilku miesiącach zjawi się u danego dłużnika.

 

Sprawa związana z windykacją jest już zależna od sytuacji indywidualnej.

 

Najbardziej komfortowe jest zameldowanie w miejscu, którego nie jest się właścicielem, a w tym miejscu znajdują się urządzenia które mogą interesować komornika zakupione na kogoś innego, najlepiej na imienne faktury, które właściciel lokalu może pokazać w sądzie. Komornik może jednak okleić naklejkami wszystko co chce zająć.

 

Jest miesiąc na odwołanie się do sądu od czasu otrzymania pisma od komornika o windykacji. Należy opisać tylko, kto jest właścicielem danych rzeczy a sąd na rozprawie zwolni ten zastaw i jest po sprawie.

 

4) Aby nie utrudniać sobie życia należy odbierać wszystkie pisma i na wszystkie odpisywać.

 

Trzeba mieć świadomość, że sąd załatwia co ma załatwić, a dla komornika to zwykły biznes i nie będzie się angażował jak wie, że nic na tym nie zarobi. U mnie na 5 ambitny był jeden, ale nie zarobił na mnie ani jednej złotówki. Było tylko trochę nerwów w domu.

 

Ja mam kilka milionów długów z racji podpisanych weksli chociaż byłem prezesem sp. z o.o. i szczerze mówiąc nikt mnie nie niepokoi bo wiedzą zapewne, że mając minimalną pensję której nie mogą mi zabrać, nie mając majątku szkoda na mnie czasu 🙂

 

Dlaczego nie czuję się zobowiązany do spłaty moich długów ?

 

Z prostego powodu. Wszystkie moje długi były ubezpieczone, więc moi dostawcy otrzymali prawie całą kwotę od ubezpieczyciela. Obecnie działam w tej samej branży – IT i kupuję u tych samych dostawców.

 

Prowadzę z bratem firmę, oczywiście firma jest na brata, na niewielką skalę, ale 99% przedsiębiorców chciałoby być w takiej sytuacji w jakiej jest obecnie nasza, a właściwie brata firma 🙂 bo wiedzie nam się wprost rewelacyjnie.

 

Następny krok to nowa ustawa upadłościowa na którą czekałem i w końcu się doczekałem. Obecnie poczekam jeszcze z rok, aby prawnicy nabyli doświadczenia jak należy je przeprowadzać, bo upadłość można ogłosić raz na 10 lat więc trzeba to zrobić dobrze.

 

Zresztą nic mnie obecnie nie ogranicza, więc mi się nie śpieszy. Zatem zadłużenie najemcy w galeriach tez powinni brać pod uwagę ogłoszenie upadłości. Należy jednak pamiętać, aby upadłość ogłosić w odpowiednim terminie i nie ratować się kolejnymi kredytami

 

Pozytywy mojego bankructwa 🙂

 

1) pracuję dużo mniej i wolniej

 

2) wróciłem do podstaw i robię to co lubię a nie tylko zarządzam wszystkim z góry co stawało się męczące

 

3) mam nowe spojrzenie na Świat i więcej czasu na różne rzeczy i wszystko mnie cieszy 🙂

 

4) dłużej pożyję, bo jeszcze 5 lat temu miałem ciśnienie 190 i jak wchodziłem pod prysznic to krew z nosa tryskała mi jak z fontanny tak to jest jak się od zera buduje jedną z kilku największych firm w Polsce w danym segmencie branży,

 

 

Dla osób, które znajdują się w trudnej sytuacji, albo które widzą, że czeka ich ostre lądowanie kluczowe jest aby podeszli na chłodno do swojej sytuacji i zaakceptowali porażkę.

 

Przedsiębiorca to inteligentna istota, która jak się zresetuje i wyrzuci z głowy negatywne emocje to bardzo szybko znajdzie wyjście. 

 

Minie trochę czasu i zaczną o tym opowiadać jak ja obecnie z pewnej perspektywy.

 

Przez kilka miesięcy było ciężko, ale potem pracą na nowo się odbudowałem, wystarczy widzieć cel i nie podpisywać wyroków na siebie.

 

Moja firma leży niedaleko Galerii Malta, a kilkaset metrów z drugiej strony buduje się Galeria Posnania. Jej budowa nie koliduje z moimi interesami a wręcz przeciwnie – szczególnie z tymi nowymi.

 

Współczuję jednak najemcom z Galerii Malta, którzy od dawna narzekają – informacje pochodzą głównie od kurierów, bo straty tych najemców będą ogromne.

 

Jak część z nich już teraz ma problemy to powinni na spokojnie przygotować się do upadłości, pozałatwiać wszystkie swoje sprawy i nastawić się na nowy styl funkcjonowania bo za 2 lata będzie nerwowo i będą w dużo gorszej sytuacji.

 

Myślę, że Pana to ciekawy temat jak jedna nowa , większa Galeria zabije całkiem niedawno powstałą ale nie mogącą się równać inną Galerią. Może Pan też dzięki tym informacjom wyprzedzać coś co dopiero się wydarzy”.

 

Ten list dostałem na maila.

 

Z jednej strony jest niezmiernie cenny z „technicznego” punktu widzenia i życiowego.

 

Z drugiej strony system retail ma to do siebie, że wyniszcza nie tylko centra miast, nie tylko lokalną przedsiębiorczość czy małego najemcę. Jeśli pada firma którą ktoś budował przez 25 lat i miał ponad sto sklepów i jest to polska uznana marka i takich firm lawinowo przybywa to proszę mi wierzyć trudno podejść do tego z pokerową twarzą-bez emocji.

 

Jeśli ktoś doszedł do czegoś od zera i znalazł się w tej pułapce to na stan psychiczny i emocjonalny człowiek często nie ma wpływu-oczywiście są psychologowie i warto się nimi wspierać. Alkohol czy prochy pogarszają sytuację.

 

Jeśli komornik plombuje telewizor w domu czy Urząd Skarbowy to jasna sprawa, że można się bez niego obejść. Ale trudno podejść do tego bez emocji. Jeśli nagle nie masz pieniędzy na ratę kredytu hipotecznego, czy wyprawkę dla dzieci, to trudno podejść do tego bez emocji.

 

Jeśli widzisz uśmiechnięte gęby dyrektorów galerii, „specjalistów” ds marketingu czy najmu na bezczelnej zasadzie „nic nam nie zrobicie” to …

 

Mógłbym podawać już dziesiątki takich przykładów i setki w oparciu o konkretne marki, których na razie nie podam. Tak się umówiłem.

 

Dlatego zacytuję jednego z najemców : „zrobimy im jesień średniowiecza”. I niech mi Pan wierzy. Jesteśmy na dobrej drodze. Bez emocji jak Pan sugeruje, bo to dobra rada. Na chłodno. Sukcesywnie. Krok po kroku rozmontujemy go na czynniki pierwsze sięgając do źródeł.

 

Ten list jest ważny dlatego opublikowałem go bez poprawek.Wpisuje się w poradnik. Życiowy. Biznesowy. Fajnie, że Pan go napisał.

 

Mój, a w zasadzie nasz powoli nabiera rumieńców.

 

Książkowe wydanie poradnika najemcy poruszy wiele nowych wątków.

 

O paliwowej mafii, poprzez gigantyczne łapówy na skandalicznych praktykach stosowanych w galeriach handlowych w tym kraju. Wobec najemców i tych, którzy w tym systemie jeszcze „pracują”. Tak jak Pan sugeruje. Bez emocji. Merytorycznie.

 

Czekamy na Wasze listy. Historie, relacje i zdjęcia. Blog jest pojemny.

Kary i marzenia-poradnik najemcy

Warszawa. Marek (35l. były najemca Gemini Park Bielsko-Biała). Zadzwonił. Spotkaliśmy się w stolicy.

 

 –Nie chcę tak jak Ci, którzy pozbyli się wszystkiego zostać człowiekiem bez adresu. Nie chcę mieć nieprzespanych nocy i stresu. Dołożyłem wszystkie oszczędności i już więcej nie mam. Niech wezmą kaucję i mnie wypuszczą bez kar. Tyle tylko chcę. Jeśli nie. To ich pozwę.

Tłumaczę, że to nie święte krowy, ale trzeba mieć argumenty.

–Po co angażować polityków w to wszystko? Przecież i tak nic nie zmienią.

-A po co zadzwoniłeś do mnie?-przecież ja sam nic nie zrobię poza tym, że przedstawię ten system, a czy ktoś będzie w stanie to ruszyć to zupełnie inna sprawa. Od tego też są prawnicy. Po to założyliśmy Stowarzyszenie, żeby się dzielić wiedzą i pokazać jak to wygląda w realu. I tyle-odpowiadam.

Marek opowiada o swoich marzeniach. O wspólniku, który parę miesięcy temu się wycofał. O tym co chciałby osiągnąć. Rozstajemy się z nadzieją, że wypuszczą go bez kar…

Po kilku miesiącach od tej rozmowy dzwonię do Marka.

-Jest do d..py. W niczym nie chcą odpuścić. Chcą żebym wziął większy lokal. Poszerzył asortyment. Nie obniżą mi czynszu.

Po jakimś czasie Marek sprzedaje firmę. Pytam czy nadział kogoś na bombę podając fałszywe dane. Zapewnia, że nie.

Pisząc bloga nie tylko mówię pisząc, ale też uważnie słucham i czytam. Wychodzi mi na to, że kary  są tylko psychologicznym szantażem. Tym co nie pozwala wyjść z galerii. Do niedawna galerie próbowały sądzić bankrutów o kary, ale już kilka spraw przegrały więc zarządy wychodzą z założenia, że muszą odpuścić, bo szansa na wygraną jest nie wielka.

Taką sprawę przegrała galeria Pestka z Poznania i Carrefour z Białegostoku. Najemca ze strachu przed karami nie wychodzi z galerii. Dziś jednak widzę, że strach ma wielkie oczy. Ten psychologiczny manewr sprawia, że najemca nie wychodzi i się zadłuża, bo zapłacić 12 czynszów czy 6 to ciężar nie do uniesienia.

Mogę napisać nieoficjalnie, że wiem o pewnej galerii w Bielsku Białej, gdzie zarząd widząc sytuację i fakt zadłużenia, po prostu rezygnuje z tych kar. Syty. Podpisują porozumienia w których bankrut zobowiązuje się do spłaty.

Oficjalnie natomiast dołączamy się do życzeń, które wczoraj składał Rafał Sonik filantrop właściciel galerii handlowych Gemini Park w Bielsku-Białej  i Gemini Jasna Park w Tarnowie. Wieczorem Pan Rafał składał życzenia Świąteczne podczas dorocznej wigilijki z pracownikami i wybrańcami.

-Dziękuję Wam wszystkim. Gratuluję sukcesów! Dziękuję Wam, że mogę spełniać moje marzenia! Mogę się spełniać, dziękuję!-ciszył się Pan Rafał znany bardziej jako pogromca pustyni na kładzie i filantrop niż właściciel galerii handlowych.

A wracając do tematu kar i pozostawiając marzenia. Nie  mogę podać w której galerii rezygnują z kar, bo system się posypie i mnie pozwą pomimo, że mam tę informację od poważnej osoby. Ale kończąc zachęcam do tego, aby spróbować wyjść z galerii handlowej czym prędzej nie bojąc się panicznie konsekwencji.

wniosek:  przed podpisaniem umowy proszę postawić warunek. Albo umowa bez kar. Albo wcale. O marzeniach proszę zapomnieć. 

Nie żartujemy-poradnik najemcy

„Prowadzę franczyzę Biedronki, zainwestowałam ponad 200 tys. i tonę w długach, wynajmuję lokal, właściciele lokalu chcą przejąć te franczyzę, ale po opłaceniu zaległego czynszu. Przeciągają w czasie, franczyzodawca nie chce się zgodzić na nowego franczyzobiorcę, którego ja znalazłam.

Poinformowałam dzisiaj kobietę od umów co prawda sms-em bo ciągle nie odbierają telefonów, że z dniem 1 stycznia 2014 zamykam działalność i zwalniam pracowników, w umowie mam zapisy dotyczące kar za zerwanie umowy. Milion pięćset tysięcy ,nie stać mnie na adwokatów, czy mógłby mi Pan doradzić jak wybrnąć z tych kar”.

”Serdecznie dziękuję Państwu za nagłośnienie tego, jak widzę dość powszechnego, problemu. Też miałem nieprzyjemność być najemcą w Galerii Handlowej Sky Tower we Wrocławiu. Obietnice i zapewnienia przed podpisaniem umowy były bardzo kolorowe. Natomiast rzeczywistość rozminęła się z obietnicami. W tej chwili już nie jestem najemcą, mam wypowiedzianą umowę i ogromny dług. Mój lokal został przejęty za darmo przez właściciela franszyzy, którą prowadziłem.

We wczorajszym programie pojawiła się informacja, że jedną z umów z galerią handlową udało się unieważnić. Natomiast ja w tej chwili też prowadzę rozmowy z prawnikiem na temat zadośćuczynienia, czy też odszkodowania z tytułu poniesionych strat finansowych związanych z działalnością w galerii. Byłbym bardzo wdzięczny za jakiekolwiek informacje wynikające z Państwa doświadczenia lub możliwość skontaktowania się z Państwa prawnikiem. Mam nadzieję, że Państwa działalność w znacznym stopniu przyczyni się do ukrócenia tego procederu”.

„Obejrzałem program w expresie reporterów. W końcu ktoś to pokazał. W Centrum Handlowym Targowa w Warszawie zamknął się kolejny lokal. Była w nim grota solna. Ja też nie wiem jak długo pociągnę. Próbowaliśmy z najemcami zrobić gazetkę reklamową. Poprosiliśmy spółdzielnię, żeby się coś dołózyli, oczywiście odmówili, gdyż nie mają na to środków. Była to kwota rzędu 600zł. Właściciele też myślą, że my jakieś kokosy zbijamy, a nam na opłaty nie starcza”. 

„Przed godziną oglądałem expres reporterów i Pana w roli głównej, choć z pewnością nie taką rolę sobie Pan wymarzył jako debiut telewizyjny, ale przejdę do rzeczy. Mój dobry znajomy ponad półtora roku temu, także został wyrzucony z Gemini Tarnów, gdyż nie był w stanie opłacić tak wysokiego czynszu. Do tej pory ten lokal jest zamknięty, a ja boję się o jego zdrowie, bo długu już chyba nigdy w życiu nie spłaci. Czy może się on do Pana zgłosić? Jest już wyczerpany, ale sądzę, że po tym materiale w TV dał Pan i innym nadzieję na nowe życie i pisze to bez patosu. Proszę o odpowiedź”.

„Dziękuję że jesteście. Jeszcze nie wszystko stracone… ”

„Mam podobny problem w jednej z niedawno otwartych galerii krakowskich. Umowę podpisałem rok temu, otworzyłem sklep zoologiczny. Po sąsiedzku miała być renomowana restauracja oraz inne sklepy. Nic z tego nie wyszło, totalne puchy,  zero ruchu. Brak możliwości rozwiązania umowy – tragedia. Jestem zainteresowany członkostwem w  stowarzyszeniu oraz spotkaniem. Mam zatem pytanie  gdzie  i  kiedy będzie miało miejsce takie spotkanie.  Czytałem publikowany w internecie statut, przeglądałem Pańskiego bloga. Mam nadzieję, że członkom stowarzyszenia wystarczy energii i wytrwałości w dążeniu do celu, może wspólnymi siłami da się coś konkretnego osiągnąć. Pozdrawiam  i proszę o informację”.

„Po programie postanawiam wstąpić do Stowarzyszenia. Pomysł jakiegoś stowarzyszenia „chodził mi po głowie” od 3 lat lecz nie natknąłem się na żadne informacje w tej sprawie.

Aktualnie nasza sytuacja jest dramatyczna , jesteśmy po likwidacji 3 sklepów w galeriach Auchan i nasze sprawy weszły na drogę sądową ( kary za zerwanie i zaległości ). Na nieprawidłowości w działaniach galerii  zwracaliśmy uwagę wielokrotnie o frekwencji oraz pustych lokalizacjach nie wspominając”.

„Po obejrzeniu dzisiejszego programu zawierającego temat Państwa działalności, chciałbym zaproponować moją ewentualną pomoc. Działam raczej z drugiej strony rynku – zajmuje się doradztwem w ramach jak kupić/ sfinansować/ skonstruować umowę najmu/ szukać najemców nieruchomości itd., ale pod kątem merytorycznym być może będę mógł być pomocny któremuś z Państwa członków pokrzywdzonych przez galerie. Obecnie mieszkam i pracuje w Warszawie, jednak z Bielska pochodzę, dlatego chciałbym pomóc w normalizowaniu standardów wynajmu na tym rynku”.

To kilka listów które dostałem. I też bez patosu odpiszę. Piszcie. Będziemy punktować. Do skutku. Jutro opublikuję wniosek o upadłość jednej z galerii. Złożył ten wniosek członek naszego Stowarzyszenia. My nie żartujemy.

Dziwi mnie, że jak dotąd Pan od „normalizacji standardów” nie robił tego wcześniej i co Pan robił do tej pory? Zatem dziękuję za propozycję.

Być może i Pan jest filantropem jak wielu słynnych właścicieli galerii?

Bo to kryminogenne zachowania. Świadome robienie z ludzi durni i nieudaczników i doprowadzanie do niekorzystnego rozporządzania mieniem. Jakie tego są konsekwencje wiemy. Czas zacząć je też wyciągać. Pozdrawiam.

 

Wkrótce program-poradnik najemcy

„Magazyn Ekspresu Reporterów” to program reporterski TVP2. Pierwsze wydania programu pojawiły się w Dwójce już w latach 80. (wtedy „Ekspres Reporterów”).

Od 2003 roku emitowany jest na żywo. Prowadzącym program jest dziennikarz Programu III Polskiego Radia – Michał Olszański. Redakcja współpracuje z najlepszymi reporterami z ośrodków regionalnych TVP w całym kraju.

„Magazyn Ekspresu Reporterów” był wielokrotnie nagradzany w różnych konkursach dziennikarskich za poruszanie problematyki społecznej i propagowanie idei humanitarnych. Od kilku lat znajduje się niezmiennie w czołówce programów w swojej kategorii”.

Tyle ze strony internetowej.

Dziś o 21.50 w programie 2 TVP zostanie wyemitowany program na kanwie tego, co się dzieje w galeriach handlowych.


wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej zapoznaj się z tym programem.

Chcesz się z nami skontaktować? napisz na maila oson@vp.pl i wejdź na stronę www.oson.info.pl



Wkrótce otwarcie-poradnik najemcy

Bielsko-Biała. Jako, że tu mieszkam to celowo staram się nie punktować wszystkiego, co w tutejszych galeriach jest nieporozumieniem. Za takie jednak uważam zniszczenie terenów zielonych na jednym z największych osiedli w tym mieście. Kilka dni temu nastąpiło otwarcie pustostanów. Wynajęto cztery pomieszczenia w tzw. Retail Parku.

Praktycznie po otwarciu ma nastąpić „wkrótce otwarcie”.

I następne.

Zanim jednak otworzą wypadałoby po sobie posprzątać.

Jak to wygląda?

A jak wygląda oferta dla najemców?

Abstrakcja. Propozycja czynszu z sufitu. Odrealniona. 20 złotych to maksimum. Abstrahuję, że to centrum nie jest w centrum. Ale jak rozumiem to mała nieścisłość. To centrum nie jest potrzebne. Nikt nikogo o zdanie nie pytał. Zlekceważono mieszkańców i wybudowano ten moloch pod oknami kilku wieżowców. Ludzie są wkurzeni. Być może skorzystają z Biedronki, która w skład tego „Parku” wchodzi.


wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej sugeruję sprawdzenie lokalizacji czy centrum jest w centrum czy w centrum retailu. Sugeruję poszperać w sieci i sprawdzić co na to mieszkańcy miasta. Jak w dniu otwarcia prasa pisała „szału nie było”. Tak wg tego bloga-nie było.

I nie będzie.

Alarmy-poradnik najemcy

Kilkanaście dni temu doszło do ewakuacji galerii Klif w Warszawie. Ktoś wysłał maila, że w środku jest bomba. Głupi żart. Na razie nie ustalono, kto tę wiadomość wysłał jak i tego, kto wysłał podobną do Klifa w Gdyni i kilkuset innych miejsc w tym użyteczności publicznej w Polsce. Bomba-jak informowały media- miała „zawierać” wirus ebola.

Do dziś też nie wiadomo kto wszczął parę miesięcy temu fałszywe alarmy w Warszawie, gdzie kilka ministerstw ewakuowano. Przynajmniej takiej wiadomości nie podano, czyli kto i po co.

Byłem w warszawskim Klifie dwa dni przed tym alarmem. Galeria świetnie chroniona, ale pusta. I tutaj boksy rotują, ale pustostan jest tylko jeden.

Klif jest nie daleko Powązek. -Sporo jest tutaj grup z Izraela. Wracają z cmentarza i tutaj robią zakupy-mówi jedna ze znanych mi osób. Ewakuacja nie była przyjemna co oczywiste. Jak i to, że pracownicy galerii byli zaskoczeni. Ok. tysiąca osób ewakuowano. Niczego nie znaleziono.

wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej warto wiedzieć, że zdarzają się fałszywe alarmy bombowe. To nie zwiększa obrotów. Proszę w umowie zaznaczyć, kto w takim przypadku ma pokryć te straty.

 

W choince-poradnik najemcy

Katowice. Czekam na pociąg w dworcogalerii katowickiej. Podchodzi człowiek (FILM PONIŻEJ).

-Da pan zapalić?

Daję.

-Kupi pan zupę?

-Kupię.

-Ja tutaj mieszkam. Choinka jest moim domem.

-Co?!

-Mieszkam tutaj w tej choince, co stoi.

-Ale jak pan tam wchodzi?

-Przez dziurę.

-Wchodzę do niej z trzech stron.

-Wczoraj wieczorem o nią walczyłem.

-Będę jej bronił, to moje miejsce. Mieszkam w niej od tygodnia. Przyjechałem z Bełchatowa. Kiedyś byłem sztygarem na kopalni. Kiedy jest zimno chowam się do budynku i tam trochę podrzemię-mówi Janusz Janikowski (60 l.)

Idziemy do sklepu. Kupuję mu fajki, chińskie zupki i daję 20 złotych na drogę. Janusz chciał, żebym kupił zeszyt i długopis. I napisał o nim książkę.

Niestety, nie dam rady, bo piszę inną. O systemie retail. Będzie w niej o francuskich kloszardach, którzy w opustoszałych galeriach zadomowili się na dobre. Na razie katowickie pustostany w galerii pięknie są wyklejone, nikt w nich nie mieszka. Noclegowni tam raczej nie będzie. Ale pustostanów i bankrutów w galeriach przybywa. Z trzech salonów fryzjerskich został tylko jeden. Może sobie poradzi.

Janusz poprosił mnie, żebym wrócił i na pewno go tu znajdę. Nadjechał mój pociąg i musiałem odjechać.

wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej miej świadomość, że grudzień to dobry miesiąc, najlepszy w roku. Dobrze „idą” bombki, światełka i sztuczne choinki. Ale warto również pamiętać, że to jedyny taki miesiąc w roku.


Wydojone-poradnik najemcy

Odwiedziłem centrum handlu Maximus pod Warszawą. Budowa drogi S1 praktycznie zdemolowała możliwość dojazdu.

Ale jak każdy remont, kiedyś się skończy.

Nie skończą się jednak problemu najemców, którzy zaprosili mnie tam na spotkanie. W obrębie cztery hale. Jedna zamknięta. Drugą opanowali Azjaci.

Dwie pozostałe hale dogorywają. Na tym handlowym kompleksie od dawna siedzi syndyk masy upadłościowej. Wierzycielem jest Deutsche Bank. Najemcy mają różne czynsze. Jedni 7 euro, drudzy 10 czy 14 euro za metr. Umowy na kilka lat.

Podchodzę do grupki ludzi. Inicjator spotkania zaprasza pozostałych na przejście do kawiarni.

-Ja tam jestem zadowolony, płacę 7 euro-mówi producent garniturów.

-Tak! Ty byś loda syndykowi zrobił-denerwuje się ten co płaci 14. Pokłócili się.

W końcu ruszamy na kawę.

-Wie Pan oni wszyscy narzekają, gadają, że jest źle, ale jak przyjdzie co do czego, to słyszał pan. On jest „zadowolony”. A wiem, że tutaj wielu z nas ma poważne problemy. Ludzie się boją działać razem. Ja mam 80 tysięcy długu i syndyka to nie obchodzi. Pozwał mnie syndyk. To absurd, że jeden płaci więcej, a drugi mniej. To centrum umiera.

Kiedy poszła informacja, że jest w stanie upadłości ludzie z Warszawy pomyśleli, że to koniec, a my tu jeszcze działamy. Wielu z nas kończą się tutaj umowy. Treść umów wykańcza. Ludzie tu siedzą, bo nie mają wyjścia. Umowa jest tak skonstruowana, że jeśli wyjdziesz z centrum to i tak płacisz czynsz, jeśli nie znajdziesz zastępstwa. A kto tu przyjdzie jak syndyk na tym siedzi?

Janki przynajmniej robią reklamę! Autobusy dla klientów były bezpłatne, teraz są płatne pomimo, że przecież z kasy za eksploatację miały być darmowe. Pisaliśmy do komisarza sądowego, że nie ma tu oświetlenia, dojazdu. Bezskutecznie…


wniosek: przed podpisaniem umowy pamiętaj, że dopóki nie sprawdzisz dokumentów finansowych partnera czyli właściciela centrum czy galerii handlowej nie możesz być pewny, że nie jest zajęte przez komornika czy syndyka masy upadłościowej. Przed podpisaniem umowy może być tak, że centrum nie ma problemów, ale po jej podpisaniu dopiero wyjdą. Bo może być i tak, że właściciele wydoją. I wyjdą. A Ty w tym bagnie zostaniesz.

Wieża do nikąd-poradnik najemcy

Wrocław. Pamiętacie szum informacyjny przed otwarciem tej wieży? Będzie fajnie i jak będzie super? Faktycznie sam budynek robi dobre wrażenie. „No oko”. Z tego jak będzie fajnie i super wyszło nie wiele w stosunku do deklaracji skomercjalizowanych lokali. Ale były zapewnienia. Tymczasem wygląda to tak.

Odwiedziłem Sky Tower na zaproszenie najemcy.

Najemca do mnie napisał list jak jest, a jak miało być.

„treść artykułu, który przeczytałam w dniu dzisiejszym na Onet wzbudził we mnie nadzieję, iż uda mi się przerwać współpracę z Sky Tower S.A. jako Wynajmującym mojej działalności gospodarczej pod firmą Le charme Wrocław lokalu w galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu. Działalność ta w niezmienionych warunkach doprowadzi w ciągu kilku najbliższych miesięcy do mojego bankructwa.



W maju 2011 roku roku podpisałam umowę najmu lokalu w Sky Towerze jako spółka cywilna Le charme.W tym samym czasie spółka nasza wynajmowała lokal w Poznaniu w galerii handlowej Stary Browar.W trakcie negocjacji umowy zapewniano mnie,że pozostały do dyspozycji tylko trzy lokale odpowiadające moim wymogom / powierzchnia lokalu ok. 40 metrów kwadratowych- sprzedaż bielizny damskiej, czym zajmuję się od 15 lat /. Przesłano mi mapkę mojego piętra z zaznaczonymi lokalami, z którymi podpisano już umowy najmu z konkretnymi firmami oraz z pozostałymi, które są w takcie negocjacji. Zapewniano o pełnej komercjalizacji galerii. W maju 2012 roku galeria została otwarta. Okazało się jednakże, że została otwarta tylko połowa lokali.


Obiecywano także, iż do końca grudnia 2012 roku zostaną wynajęte powierzchnie w biurowcu należącym do Sky Towera oraz do wiosny 2013 roku zostanie zasiedlony apartamentowiec wchodzący w skład obiektu Sky Tower czym argumentowano potencjalną większą ilość klientów. Tak się jednak nie stało.


W październiku 2013 roku doszło do rozbieżności stanowisk z moją wspólniczką na temat prowadzenia działalności gospodarczej spółki cywilnej Le charme. W związku z tymi rozbieżnościami rozwiązana została umowa najmu lokalu przez spółkę cywilną Le charme z Wynajmującym a na identycznych warunkach na okres minimalny 5 lat podpisałam nową umowę najmu tegoż samego lokalu jako działalność gospodarcza pod firmą Le Charme Wrocław Jolanta Cichoradzka -Semenowicz. W tym samym okresie zaczęły zamykać się kolejne lokale ze względu na niedokonaną komercjalizację a co się z tym wiąże niską frekwencję klientów.

Komercjalizacja lokali w galerii handlowej kształtuję się w następujący sposób: poziom zerowy-ok. 90% skomercjalizowany, poziom pierwszy ok. 50% skomercjalizowany, poziom drugi komercjalizacja w 50% W tym na poziomie zerowym ok. 20% lokale gastronomiczne, na poziomie pierwszym ok. 30% to lokale gastronomiczne, na poziomie trzecim 20% powierzchnia handlowa, 30% sport, 50% niewynajęte. W bieżącym roku zamknięto 5 lokali w tym trzy w moim bliskim sąsiedztwie.


Mimo zapewnień Wynajmującego o otwarciu kolejnych punktów handlowych do tej pory nie skomercjalizowana została galeria handlowa a szczególnie poziom drugi i pierwszy, na którym prowadzę działalność gospodarczą. Niska frekwencja klientów odwiedzających galerię oraz ich niezadowolenie z powodu ubogiej komercjalizacji prowadzi w ostatnim czasie do spadku obrotów w sklepach szczególnie na pierwszym poziomie.

Od początku najmu lokalu dokładam średnio 5000,00 zł, by wywiązać się wobec Wynajmującego. Na dzisiaj zakończyły się moje oszczędności, jak i również zbliża się moment spłaty kredytu przyznanego mi na tę działalność”.


Kobieta korzysta z usług psychologa. Środki na uspokojenie. Terapia. Na te problemy nakłada się rozpad spółki. W tej sytuacji kobieta pod naciskiem podpisuje kolejną umowę. Chodzi o przedłużenie za wszelką cenę. Umowa jest tak skonstruowana, że jeśli kobieta zamknie „biznes” to i tak ma płacić czynsze. I znaleźć na swoje miejsce następnego frajera. Jak to zrobić skoro nie zarabia? Czy ma postępować w taki sam przestępczy sposób jak wielu cwaniaków od najmu powierzchni? Ma powiedzieć, że jest fajnie jest super? Ma wymyślać niestworzone historie dlaczego rezygnuje żeby kogo innego wsadzić na bombę?

To jest proceder. Świadomy.

Moim zdaniem powinna wyjść i się bronić. Ze względu na udokumentowany stan swojego zdrowia.

wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej proszę wystąpić o oświadczenie notarialne dotyczące tego kto jeszcze podpisał umowę.



Urządnicy-poradnik najemcy

„Być może to pierwszy krok na drodze do wykorzystania powierzchni galerii w sytuacji, kiedy te świecą pustkami.

Któż to wie, w każdym razie tam na świecie, gdzie już dawno moda na wielkopowierzchniowe centra handlowe przeminęła, dzisiaj zobaczyć można przeróżnego rodzaju instytucje, w tym także urzędy publiczne.

W Polsce takiego przypadku jeszcze nie zanotowano, galerie, nawet jeśli mają coraz więcej pustych pomieszczeń, bo najemcy plajtują, na razie starają się takie pustostany sprytnie maskować. Albo tak jak to zrobiono w Rzeszowie, wynajmować za psi grosz, albo nawet rezygnując z opłaty przekazywać… lokalnym urzędom samorządowym.

Okazuje się, że już w trzech rzeszowskich galeriach handlowych funkcjonują Punkty obsługi Urzędu Miejskiego. Czynne oczywiście w godzinach pracy galerii. Na razie prezydenta miasta w takim punkcie nie uświadczysz, ale w przyszłości, kto wie? W końcu władza ciągle deklaruje, że chce być bliżej wyborcy.

Na razie jednak przeciętny obywatel Rzeszowa może po spacerze w galerii wstąpić do takiego punktu i na przykład złożyć wniosek o dowód osobisty, względnie zarejestrować samochód, albo nawet uzyskać numer PESEL. Co jednak z ostrymi w końcu obostrzeniami dotyczącymi naszych danych osobowych?

Urzędnicy przekonują, że mają na taką działalność poza murami właściwego ratusza potrzebne zgody z ministerstwa i wszelkie certyfikaty. Pewnie mają. Czy jednak po to budowano galerie, które z centrów naszych miast wymiotły lokalnych kupców, by teraz zamieniać je w samorządowe agendy?”(KS)

Dodam od siebie, że w zasadzie po co dziś Urząd mieści się w budynku Urzędu? Można go w całości poprzenosić do pustostanów. Gdzie?

Na przykład tutaj do Galerii „Nowy Świat” , gdzie mieścił się prestiżowy wielkopowierzchniowy dwupoziomowy sklep. Kilka tygodni temu się zamknął.

Kilka tysięcy wolnych metrów.

Dzielimy na boksy. I jest. Cały Urząd w galerii.

Oszczędność, funkcjonalność. Blisko do kumpli, właścicieli, znajomych, establishmentu na kawkę.

A moim zdaniem to znak czasu. Daję kilka lat i samorządy będą miały problem. Jak w Stanach i Europie Zachodniej. Galernicy nie wytrzymują. W ich miejsce wchodzą Urządnicy. Po nich wejdą buldożery.

P.S. Na razie jeszcze jednak nie da się tam przenieść Urządników. W to miejsce wejdzie chiński market.

wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej zapytaj ile płaci ratusz i czy też ma kary umowne.