Ewakuacje w galeriach handlowych-poradnik najemcy

Alarmy bombowe w Krakowie, Katowicach i Gdyni dotknęły pracowników, najemców i klientów w galerii Kazimierz, Silesia City Center i gh Klif. Ewakuowano ludzi z obiektów.

 gh

O policyjnej akcji informują ogólnopolskie portale i media. Tego rodzaju zdarzenia będą się w Polsce nasilać.  Warto w umowie zadbać o to kto ma ponosić straty jak i zastanowić się nad ubezpieczeniem.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20144047,alarmy-bombowe-w-calej-polsce-ewakuowano-galerie-handlowe-i.html#BoxNewsLink

W ostatnim czasie nasilają się wizyty ubezpieczycieli w gh, którzy oferują ubezpieczenia grupowe dla pracowników. Zatrudnieni na śmieciówkach ludzie nie mają zabezpieczenia. Koszt takiego ubezpieczenia to 35 złotych miesięcznie. W dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej interesujący tekst dotyczący bezpieczeństwa. Polecam.

Nie kupili, bo nie mieli za co-poradnik najemcy

Malls jako taki to filozofia, idea, sposób na życie. W latach sześćdziesiątych w Stanach wymyślono centra handlowe jako miejsca w których ma dziać się wszystko. Ale  ludzie tego na dłuższą metę-nie kupili, bo nie mieli za co. Najemców wykończyły czynsze.

Dlatego też gh przy założeniu czynszu na poziomie 500 złotych/mc miałaby sens istnienia. Bez sensu jednak jest założenie, że klient w gh zrobi wszystko. Czyli: naje się, ubierze od stóp do głów, zrobi manicure, fryzurkę, pojedzie na lekcję angielskiego w tym czasie dzieci będą się bawiły na placu zabaw, albo jeździły ciuchcią po pasażach. Błędne jest założenie, że w międzyczasie facet zaliczy fitness, a pani pójdzie na zumbę. Potem oboje zjedzą frytki, zapiją colą i puszczą lotka na kumulacji. Na zakończenie dnia pełnego wrażeń koniecznie film i do tego kubełek popcornu. Kolejny dzień już jutro. Od 9.00 dnia następnego szansa na sukces, na kolejne atrakcje. Chodzenie na szczudłach, malowanki na buziach i karuzele. 

PR przekaz jest taki : to się sprawdziło, tak jest na całym świecie, a my, biedni zacofani Polacy musimy się o tym dowiedzieć. Mało tego. My, zacofani janusze musimy się uczyć i co ważne. Chcemy tego. Bardzo. To nas rozwija, nasz intelekt, potencjał. Uczymy się od mistrzów.

Deweloperzy  w Stanach mieli mocną pozycję, zresztą do dziś mają, galerie handlowe były cudem społecznego sukcesu i awansu. Do tego stopnia, że JF Kennedy jadąc ulicami Dallas na spotkanie z wyborcami nie jechał na skwer, plac czy do parku. Spotkanie miało się odbyć w centrum handlowym. Jak wiemy do niego nie doszło. Prezydent potęgi gospodarczej, militarnej, intelektualnej, biznesowej jechał do handlowego centrum. Centrum prestiżu. Być może do tego. W Dallas.

d0173b273c6eb58c500a8e386ca9b3a6

Melodramatyczny film bez dubbingu.Piano w tle. New retail romantic.

https://www.youtube.com/watch?v=dcBgTInR2No

mier

Więcej galerii handlowych z Dallas znajdziecie tutaj.

 https://www.google.pl/search?q=dead+malls+dallas&biw=1600&bih=755&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjG2v-D9fnMAhVGQZoKHeKyBecQsAQINA

Dziś te same Stany zadłużone są u Chińczyków, którzy wyszli z innego założenia. Za miskę ryżu można szyć i zalać światowy rynek tanim produktem. Jakie to ma znaczenie dziś w Polsce? Takie że mieszkańcy Wilanowa nie przeniosą się do galerii handlowej. Nie będą tam mieszkać. Bo miasta nie da się przenieść pod dach, to idee fixe.

Bo ideologia malls jest oparta o fałszywe przesłanki. Wymysł deweloperów-zresztą całkiem skuteczny- w jedną stronę. To tak jakby z całą pewnością wyjść z założenia, że tygrysy w ZOO są szczęśliwe.  Pranie mózgu było możliwe i wciąż jest, ale jest też internet. Można wirtualnie pozwiedzać to co pozostało z ideologii malls zaadoptowanej przez polskich januszy biznesu, którym się wydawało, że ten sen nieświadomości tak będzie sobie trwał i trwał i trwał. Gumowce zastąpiły lakierki, słoma jednak została i skarpetki w  sandałach.

Bo malls to puszczanie ludzi w skarpetkach, którzy dali się na to nabrać. Dali się nabrać na sen o potędze, o budowanie sieci, o to, że w gh „dzieje się wszystko”. Najczęściej jednak się dzieje w butikach. Zamykanych na głucho i kolejnych otwarciach.  Malls w wersji made in Poland to wynaturzony system, który dociera też do Cieszyna. To małe malownicze miasto na razie nie ma upragnionego centrum popartego kolejnymi badaniami prestiżowych firm. Nie wykluczone, że tam popędzą Czesi, Słowacy i Litwini. Szacuję na dwa miliony zasięgu plus Praga. I frekwencję na poziomie 10 tysięcy pików na dobę.

Tymczasem kilka dni temu odbyłem rozmowę.

Dzień dobry,
rozmawialiśmy dzisiaj przez telefon ws. spotkania w Cieszynie.
Moja (a właściwie nasza, bo piszę w imieniu większej grupy przedsiębiorców i mieszkańców) propozycja terminu spotkania to 7 czerwca o 17.00. Wtedy właśnie Urząd Miejski organizuje konsultacje ws. rewitalizacji śródmieścia, gdzie pojawi się problem przedsiębiorców – jest on bezpośrednio związany z budową galerii „Stela” i ewentualnym zagospodarowaniem Boguszowic jako miejsca na kolejną galerię handlową. Na spotkaniu mają być przedstawiciele UM, wydziału strategii i burmistrz także to najlepsza okazja aby przedstawić inną perspektywę i opowiedzieć o skutkach powstawania takich obiektów w szerszym kontekście. Inne, potencjalne terminy to 9 i 21 czerwca natomiast ten 7 czerwca byłby o tyle ważny, że jest szansa bezpośredniego spotkania się z przedstawicielami władzy. Jeśli zgodzi się Pan przyjechać to zaplanujemy spotkanie w taki sposób aby był czas na prezentację, o której wspominał Pan przez telefon. Byłoby to o tyle istotne, że już we wrześniu ma zacząć powstawać plan rewitalizacji śródmieścia Cieszyna, w którym – naszym zdaniem – przedsiębiorcy nie są brani pod uwagę jako istotna grupa społeczna, która może przyczyniać się do rozwoju miasta.

Wcześniej organizowaliśmy już badania, warsztaty i dyskusje nt. śródmieścia. Zaczęliśmy pracować w zeszłym roku:
http://gazetacodzienna.pl/artykul/gospodarka/cieszyn-pracuja-na-lepsz-przyszlosc-centrum

Od tego czasu odbyły się jeszcze warsztaty z architektami i grupą aktywistów z „Napraw sobie miasto”. Tutaj efekty ich pracy:
http://www.slideshare.net/Napraw_Sobie_Miasto/cieszyn-prezentacja-koncowa1

Wyprodukowaliśmy też specjalne torby promujące idee „Galerii Śródmieścia” czyli punktów handlowych prowadzonych przez przedsiębiorców w zabytkowym śródmieściu jako powodu do odwiedzenia Cieszyna przez turystów. Efekty pracy przedsiębiorców, NGOs, mieszkańców trafiły do władz miasta, ale bez efektu. Raz na jakiś czas wykonują pewne ruchy, ale jest to działanie chaotyczne, nie zaplanowane, nie widać w nim żadnej wizji ani strategii”.

jaja

Zapoznałem się z tymi tekstami. Może być 7 czerwca. Proszę nie oczekiwać ode mnie że zablokuję tę budowę. Niemniej jednak wiem, że przejście z ulicy do gh kończy się tragicznie ze względu na proponowane warunki, czyli wyposażenie na własny koszt lokalu, wysokie czynsze, nietransparentne koszty za części wspólne i czas trwania umowy czyli na kilka lat. Te warunki nie dają szansy na to, że ktoś z ulicy nagle zacznie zarabiać w centrum. Centrum z reguły przyciąga ludzi ze względu na dach nad głową. Czy takie wystąpienie ma sens? Pod kątem potencjalnych najemców na pewno natomiast pod kątem samorządowców wątpię, bo nie wielu myśli poprzez pryzmat miasta jako tkanki w której ma tętnić życie. Takie wystąpienie-nie zaszkodzi. Pół godziny wystarczy.

Tak, jak najbardziej. Formuła takiego pół godzinnego wystąpienia jest jak najbardziej w porządku. Oczywiście nie zakładamy, że wycofają się z planów, ale powinni zdawać sobie sprawę z konsekwencji i trzeba mówić o nich głośno. Także Pana propozycja jak najbardziej wpisuje się w to na czym nam zależy. W takim razie przekażę reszcie przedsiębiorców na spotkaniu roboczym, że możemy liczyć na Pana obecność i pewnie też po tym spotkaniu (2.06) odezwę się ws. szczegółów. Tak jak wspominałam – możemy też zrobić zwrot kosztów podróży. Bądźmy w kontakcie, a zadzwonię jeszcze po 2.06.”

Ktoś tam podpisał umowy?

nie wie pani?

Teoretycznie umowa została już podpisana jakiś czas temu (jeszcze w poprzedniej kadencji burmistrza), ale inwestor się wycofał, bo nie odpowiadały mu warunki stawiane przez miasto. Z ostatnich informacji które do mnie dotarły wynika, że trwają negocjacje między inwestorem a miastem. Mam nadzieję, że to będzie jasne do 2.06 – do tego czasu prześledzę szczegółowo sytuacje i dam Panu znać”.

Czyli w Cieszynie-nie wykluczone, że powstanie gh. Co ciekawe handlujący przy ulicach są zadłużeni. Mówią o tym głośno. Bo rynek jest wydrenowany o czym piszę od dawna. Pojadę do Cieszyna choćby po to, aby argumentami obalić ten mit. Aby nikt tam nie podpisał umowy w kolejnym klocku pseudo handlowym. Bo Cieszyn to jest starówka, zabytki, rynek. Malls to chora idea, a miasto to nie jest zabetonowana spółka Z.O.O.

 

 

Zemsta na inwestorze czy insynuacja?-poradnik najemcy

Coś szwankuje dziś blox i technicznie jest problem z ingerencją we własny komentarz. Z reguły nie opisujemy tu i nie rozbieramy na czynniki pierwsze wszystkiego tym bardziej komentarzy. Tym razem jednak złamię zasadę. Czyli od początku. Komentarz do poprzedniego wpisu.

„Szkoda tylko, że autor tego wpisu zapoznał się jedynie z fanpage’em, który jest w 100% anty oraz mediami, który opublikowały swoje materiały na podstawie konferencji zorganizowanej przez tych samych ludzi, którzy prowadzą w/w fanpage. A kto stoi za nimi? Były wysoko postawiony współpracownik GTC, który teraz pod postacią m.in. Fundacji NASZE Miasteczko mści się na inwestorze i próbuję zablokować budowę. Tu nie chodzi o wygląd. Tu chodzi o to, aby zmienić inwestora. Między innymi jak wytłumaczyć, że jeszcze niedawno projekt nie budził żadnych zastrzeżeń, a teraz nagle tyle osób zmienia zdanie… a pisanie, że miasteczko jest „jednogłośnie” przeciw to bzdura i manipulacja. Proszę zrobić research wśród prawdziwych mieszkańców, a nie rzekomych”.

Szkoda, że autor komentarza zapoznał się jak rozumiem z jednym wpisem i jak mam rozumieć projekt jest powalający architektonicznie, życiowo i generalnie stanie się wizytówką na skalę europejską. To jest pierwszy tekst tutaj na ten temat. 100% anty? Jest rozwiązanie. Nie ma znaczenia czy ktoś się mści czy nie. Znaczenie ma to jak ludzie tam będą mieli żyć. To jest przykład w jaki sposób można próbować zniszczyć przestrzeń publiczną.

Zamykają się tam już lokale usługowe. „Preferencyjne” czynsze 100 zł za metr, umowy na klasycznej zasadzie czyli za trzy lata na trzy lata. Znam to miasteczko i szczerze mówiąc nie dotyczy mnie ten temat. Przyszłych najemców, którzy szukają sposobu na siebie-dotyczy. Ale sam w sobie ciekawy. Spotkałem się z człowiekiem który ma dwie nogi, dwie ręce i głowę. Nie jest rzekomym widmem.

Jest jednym z wielu i reprezentuje tych którzy nie chcą takiej bryły, a nie tych którzy chcą. Jako, że temat jest delikatny umówiliśmy się na to, że opiszę bez szczegółów personalnych. Ludzie nie chcą brać personalnie na siebie tego tematu- z ostrożności. Natomiast jeśli pan ma argumenty które pan zechce przedstawić to proszę je przedstawić tutaj. Opisać te korzyści. Pokazać perspektywy. Przekonać, że i radni i urbaniści nie rozumieją tego dobrodziejstwa. Może pan to zrobić. Zresztą są fan peage które się rozpływają nad tym projektem.

https://www.facebook.com/galwilanow/?fref=ts

Agencja PR ma swoje zadanie i robią to świetnie. Fajnie by jednak było żeby pan się wówczas podpisał żeby publiczność miała świadomość czy pan nie jest jakimś obecnym członkiem zarządu, profesorem z jakiejś uczelni, może radnym? Kimkolwiek pan jest może pan się podzielić swoją koncepcją. Nie wykluczone, że pan nas tutaj przekona. Bo jeśli to akcja inwestor kontra inwestor to ma pan na to kwity, jakieś potwierdzenia. Jako, że sprawa rozbija się o duże pieniądze to pewnie każdy dokument się przyda w szczególności radnym i prawnikom.

Napisałem, że ten przykład jest unikalny. Nie tylko ze względu na to, że radni i urbaniści podtrzymują stronę mieszkańców. W Katowicach były też protesty ludzi. Wydrukowali banery, plakaty i manifestowali niechęć do kolejnej gh w tym mieście. Prezydent też rzucił w stronę ludzi w stylu „kto wam za to zapłacił?” Czyli czymś nieprawdopodobnym jest żeby ludziom się chciało chcieć samym z siebie-nie za kasę. Każdy mierzy własną miarą. W szczególności jeśli pieniądze wpływają na konto wyborcze przed wyborami. Pisałem o tym. Ludzie przegrali i moloch powstanie. Świat się nie zawali, ale w tym przypadku insynuacja poszła daleko.

Ciekawe jest to, że komuś w ogóle się chce cokolwiek robić wspólnie. Zawsze znajdzie się lider, liderzy i z miejsca podejrzewa się jakiś w tym interes. Ciekawie graficznie zaprezentowano w kontekście badań, sondy, ankiety-nazywajmy to jak chcemy przeprowadzonej na rzecz. 

 https://www.facebook.com/nowynowyswiat/photos/a.679898725439433.1073741829.679890458773593/981447601951209/?type=3&theater

Wg GFK Polonia z reguły wychodziło jak bardzo mieszkańcy marzyli o galeriach handlowych np. w Olsztynie. To takie pompowanie balona i robienie w balona ludzi. Nie wchodząc w ścieżki karier-bo nie w tym rzecz kto pracował kiedyś w CBOSie, a kto nie-mój rozmówca jest wykształconym człowiekiem. Rozumie. I de facto ludzie chcą innego projektu, a nie przekreślają inwestycji w całości. To się jednak nie opłaca inwestorowi. Zapowiedź interwencji amerykańskiego rządu przez portal dedykowany spożywce jest kuriozalne. Może pan się z tym nie zgodzić. Podpisując umowy na lokale których nie ma, bez realnego pozwolenia na budowę wielkopowierzchniowej gh miasto nie przegra procesu o odszkodowanie. Będzie to jeden z ciekawszych procesów jeśli do niego dojdzie. Bo to amerykański retail w pełnej krasie. Tak inwestorzy załatwiali te sprawy w Stanach, w Europie i tutaj.

Odsyłam do New Yorkera-przetłumaczony jest na tym blogu. Taki podręcznikowy przykład jak to działa. Czyli łapanka bez załatwionych formalności. Załatwi się potem. W różny sposób opisywany i tutaj i przez media. Bo przecież radni zostaną obłaskawieni i naniosą na plan to czego sobie inwestor życzy. Najpierw jednak namawiam aby poświęcić trochę czasu i przeklikać więcej. W szczególności materiały z zagranicznej prasy. Obiektywne. Jak to pan modnie nazwał. Reaserch.

A zwracając się do potencjalnych najemców i mieszkańców miasteczka mam prośbę. Pojedźcie do modo na Łopuszańską. Zróbcie tam jakiekolwiek zakupy. Są najemcy, którzy odnotowali zero transakcji od otwarcia.

Zamykam ten temat na razie. Czas pokaże.

Jak uszczęśliwić ludzi na siłę?-poradnik najemcy

Mieszkańcy Wilanowa mówią nie. Chodzi o projekt galerii handlowej, która rzekomo ma podnieść atrakcyjność osiedla, wartość mieszkań i standard życia tych, którzy wybrali to miejsce płacąc zresztą grubą kasę. I teraz deweloper chce ich na siłę uszczęśliwić.

W ten właśnie sposób.

szok1

https://www.facebook.com/nowynowyswiat/photos/a.679898725439433.1073741829.679890458773593/961381350624501/?type=3&theater

Z całą pewnością społeczne „nie” jest wreszcie opisywane kompleksowo przez media. Jest jeszcze coś. Unikalnego. Jednomyślność radnych tej dzielnicy. Nie ważne jakie barwy polityczne reprezentują, ale są w tym temacie zgodni i…popierają argumenty mieszkańców. I jest to budujące. Wczorajsza konferencja prasowa odbiła się mocnym echem w mediach. Bo ludzie mają rację. Wiedzą lepiej. I nie zmienią tego tendencyjne ankiety „badawcze” czy inne absurdalne argumenty tych, dla których ta gh ma uszczęśliwić ludzi. Na utworzonym fan peagu mieszkańcy w sposób merytoryczny argumentują swoje racje wykazując, że można ten projekt zrobić inaczej. Czyli ma to wyglądać tak.

ale_jaja

I w jakimś stopniu nie przysłonić tego.

ale_jaja2

zdj. rdc.pl

http://www.rdc.pl/informacje/olbrzymie-centrum-handlowe-przesloni-palac-w-wilanowie-posluchaj/

Jedno z drugim się żre. Okazuje się jednak, że deweloper próbuje ludziom zrobić wodę z mózgu- że będzie fajnie- a jeśli projektu nie przepchnie to jeszcze będzie oczekiwał odszkodowania od miasta. To są te „retailove negocjacje”. Interesująca batalia przed nami bo temat zamknięty nie jest. Czy wygra zdrowy rozsądek czy partykularny biznes kilku ludzi? Na odpowiedź jeszcze przyjdzie poczekać.

Deweloper tymczasem zbiera umowy i podpisuje nie mając pozwolenia na taką budowę. Po co? Żeby pokazać potem ile stracił. Wydaje się, że tego rodzaju umowy są nie ważne. Bo jeśli nie mam do czegoś prawa czyli nie wiem czy będę mógł zrealizować usługę, to trudno żebym sprzedawał kota w worku. Wydaje się to zrozumiałe.

Sugeruję jednak spokój. Wydaje się, że tym razem radni podniosą rękę- w słusznej sprawie i nie odpuszczą.To rzadkość-mam na myśli zaangażowanie radnych, zrozumienie i poparcie ludzi w zmaganiach z deweloperami w Polsce. To z reguły wraca w kolejnych wyborach. Zapomniał o tym były prezydent Poznania ze swoją świtą choć wydawało się, że jest niezatapialny. Pogrążyło go m.in. PCC i mieszkańcy zwolnili go z pracy.

wniosek: przed podpisaniem umowy w tej gh pamiętaj, że wielu ludzi już na starcie-ma jej dość. Zresztą w Warszawie jest szeroki wybór zakupowy. Jest z czego i gdzie wybierać.

http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,20098595,wilanow-rada-dzielnicy-przeciwna-galerii-handlowej-powinna.html

Nie wykluczone, że w sprawę zaangażuje się sam wuj Sam z Ameryki. Czyli amerykański rząd….

http://www.portalspozywczy.pl/handel/wiadomosci/galeria-wilanow-z-problemami-jest-afera,127571.html

Ikea na sprzedaż-poradnik najemcy

Chcesz kupić Ikeę? Będzie taka możliwość. Zanim przejdziemy do sedna najpierw zajrzyjmy do należącej do Ikei gh Port w Łodzi.

f15

f28

f37

f42

 

f6

 

f52

f7

f81

 

f91

f104

Czytelnik podesłał zdjęcia. To tam wprowadzono zwyczaj zbierania danych z dowodu osobistego w przypadku skorzystania z „hulajnogi” dla dziecka, albo zbierania danych w przypadku chęci pozostawienia dziecka na darmowym placu zabaw. Tam też wprowadzono zwyczaj robienia zdjęć klientom „na potrzeby marketingowe” bez ich zgody. Tak przynajmniej było jeszcze w minionym roku.

O tym, że będzie można sobie kupić szwedzką perełkę poinformował jeden z dziennikarzy na tweeterze.

https://twitter.com/pbzatonski/status/732598233067741185

Co to oznacza? Czyżby tak wzrosły przychody, że nie ma co więcej zarabiać i nie warto już się w to bawić? Kolejny biznes na sprzedaż to Tesco. Dużo i tanio. Trudno powiedzieć za ile można sobie kupić koncept, ale podobno miliard 300 milionów. Nie wiem czy euro czy złotych. Z ostatnich informacji napływających „do bloga” słyszę, że Auchan popuścił.

W sensie, że czynsze. 1700 zeta, 2000. Wyciśnięty jak cytryna rynek. Sugeruję jednak nie podpisywanie niczego. Tym bardziej, że wciąż nie wiemy kiedy na polskim rynku ruszy Amazon czyli największy internetowy sklep na świecie. Od dawna zapowiadane wejście smoka pożre tych, którzy dziubią w sieci garażową sprzedaż. Dlatego też otwarcie sklepu internetowego dziś może zakończyć się spektakularnym fiaskiem jutro. Nie oznacza to, że pomysł na sklep https://lokalnyrolnik.pl/lista_grup przegra tę walkę. Wręcz odwrotnie. Obroty rosną ludzie są zadowoleni. Kapitalny pomysł na biznes. 

Zamknięcie franczyzowych Biedronek w ilości 10 sztuk i otwarcie kolejnych 16 można czytać dwojako. Tutaj pozostawiam czytelnikowi wnioski.  Zresztą popularna biedra zmodyfikowała swoje plany i zamierza się skupiać na tym co ma, a nie na kolejnych otwarciach tysięcy dyskontów. To też o czymś świadczy. Jak znam życie z nieumiejętności prowadzenia biznesu zamknięto te biedry, a nie z innych przyczyn związanych z przegrzaniem rynku, nawciskaniem kitu i potencjału rynku.

Być może obrót lekko się odbije, bo 17 miliardów z pięćset plus musi mieć wpływ na rynek. Nieistotne czy będzie to żołądkowa gorzka, czipsy czy frytki z maka. Niektórym te pieniądze pomogą niemniej jednak jeśli weźmiemy pod uwagę to, że do prądu ma być doliczona stawka za TV i skoczy cena wody to realnie w portfelu od głowy zostanie mniej. Nie będzie to „wlał wylał”, ale nadzieje na to, że odnotowany zostanie drastyczny skok trzeba podzielić może nie na pół ale na 1/3-mniej więcej.

Mniej więcej też szacuje się koszty budowy gh gemini park Radości w Tychach. Inwestor Rafał Sonik rzucił na konferencji prasowej kwotę inwestycji na poziomie 350-400 milionów złotych. I zastanawiam  się czy nie potrafi liczyć, czy ktoś liczy za niego. To jest mniej więcej tak ja Ty szacowałbyś otwarcie budki z lodami w boxie gh. Możesz nie doszacować, bo zawsze coś dodatkowo wyskoczy za co trzeba zapłacić. 50 bańek widełek? Dziwne. I biznes na kredyt.

O rozbuchanym udzielaniu kredytów zrobiło się głośno w przypadku SK Banku. Prawie 1,5 miliarda kredytów pod jednego dewelopera. I Sk Bank poszedł z torbami tych, którzy tam mieli swoje środki.  Bo deweloperski deal polega na przeszacowaniu i na tym ostatnim zarabia wąska grupa ludzi. Czynsze to dodatek do interesu. Dlatego nie dziwią zapowiadane zwolnienia  grupowe w PKO BP, który tak chętnie rozdaje pieniądze na prawo i lewo m.in. pod deweloperkę.

Jeden z czytelników zasugerował, abym powrócił do iwętu i sam sobie wręczył kupę słonia  z czeskiego zoo.

http://wiadomosci.dziennik.pl/wybory-prezydenckie/artykuly/490713,kupa-slonia-w-prezencie-dla-bronislawa-komorowskiego.html

Dokładnie rok temu do kancelarii Kodorowskiego i Rafała Sonika została wysłana specyficzna przesyłka (przypomniał o tym facebook). Bez odzewu. Kodorowskiego, który teraz walczy o interes wszystkich, a przede wszystkim własny jakoś z ludźmi nie było. Teraz wychodzi na ulice polskich miast i walczy sam ze sobą i traumą po tym jak został podsumowany. Kodorowski jest symbolem porażki zarówno pod względem intelektualnym jak i społecznym. Bo jeśli budowanie magazynów  Amazona w Polsce jest: tu cytat „historycznym dla kraju wydarzeniem” to bloger jest gotów stać się wielbłądem. Nie tylko słoniem. I jego kupą, którą sam sobie symbolicznie może w rocznicę wręczyć tak, aby zadowolić czytelnika. I całą retailovą resztę.

ky

zdj.www.tapeciarnia.pl

wniosek: przed podpisaniem umowy w gh pamiętaj, że to może być i często jest -gówniany interes czyli nie daj się zrobić w trąbę.

P.S. Tymczasem czeska firma chce podbić swoim konceptem świat. Przyłożyliśmy do tego trzy grosze.

https://www.startovac.cz/projekty/darujhovno-cz-jde-do-sveta/

P.S. Takiego dostałem mema plus link.

panama

http://www.bielsko.biala.pl/aktualnosci/32258/rafal-sonik-z-klockow-jak-zywy-foto

Klocki lego w gh to jeden z najlepszych sposobów na przyciągnięcie dzieci. Bez żartów. Tak jest. Frekwencja skacze wtedy jak ciśnienie najemcom. Bo kupują bilety na lego. Niewiele więcej. Pomysł marketingowy z najwyższej półki. Brakuje jedynie panamskiej palmy.

Chwieje się LPP-poradnik najemcy

Świat wstrzymał oddech, a dziś fala komentarzy zalewa i sieć i eter w całości. Komentatorzy, wizjonerzy, ekonomiści, wróżbici, specjaliści-mówią jak będzie, co będzie w przyszłości. Bo rating nie został obniżony jedynie perspektywa wygląda źle. Z perspektywy jednak tego co na dole w dłuższej perspektywie nie należy spodziewać się, że nagle pieniądze się rozmnożą. Dlatego też na razie portfele tego nie odczują, ale to chwilowe.

Dlatego w warunkach niepewności sugeruję wstrzymanie się z inwestycjami zarówno w sprawdzone koncepty jak i galeryjne fatałaszki. Bo nie ma takiego lewara, który podniesie z kolan zadłużonych w ZUS (to dziesiątki miliardów złotych), w bankach czy w hurtowniach kredytowych, bo i takie są. Papierowe wyliczenia nie mają związku z tym, że rynek klęczy, a jedną z nielicznych gałęzi na której można zarobić to obcokrajowcy, którzy pchają się do Polski drzwiami i oknami. I to jest pewne. Agencje pracy kroją jak mogą zarówno przedsiębiorców polskich jak i np. Ukraińców.

Ta umowa wpadła mi w ręce w której to czytamy, że chłopaki zarobią tyle.

kwit1„Okazało się, że pracownicy nie rozumieli dokładnie zapisów umowy przedstawionej im tylko w języku polskim. Wynikało z niej, że nie mogą poszukać sobie lepiej płatnej pracy, bo według kontraktu musieliby zapłacić 3000 zł kary. Przez pół roku mają nabijać kabzę cwaniakom zajmującym się pośrednictwem.

http://natemat.pl/178955,polak-zatrudnil-ukrainca-i-zdziwil-sie-w-jakim-wyzysku-bierze-udzial-ponad-polowa-pensji-andrieja-to-haracz-dla-agencji

Polski pracodawca płacił agencji dwa razy tyle, a agencja podsunęła umowę niezgodną z prawem. Obie te umowy zostały unieważnione.

Sprawę opisał portal natemat.pl i teraz dziennikarz zasypywany jest listami od obcokrajowców. To ci ostatni trafią być może do nowej fabryki Daimlera, która ma powstać w Polsce jak i nowych gh które powstaną. I to jest jedna z nielicznych gałęzi, która będzie się rozwijać. Bo nawet LPP ma problemy. Wydawać by się mogło, że to potentat, który mocno stoi nie na nogach, ale betonowych filarach- nie do ruszenia. Jest inaczej. Idąc alejkami gh można odnieść wrażenie, że sieć ma się dobrze.

„Gdańska spółka w I kwartale tego roku zanotowała 65,6 mln zł straty netto wobec 37,3 mln zł rok wcześniej. Analitycy spodziewali się 35,9 mln zł straty w tym okresie. Jedynym jasnym punktem raportu są przychody, które wzrosły o 17 proc. i wyniosły 1,173 mld zł.

Jednak prawdziwym, fundamentalnym problemem LPP wydaje się jednak marka Reserved.

– Czujemy pewien niedosyt, jeśli chodzi o Reserved w Polsce. Przyrost jest ujemny i wynosi minus 10 proc. Liczymy jednak na odwrócenie się tego trendu. Pracujemy nad produktem, obserwujemy w tym zakresie pozytywne zmiany” – mówił Lutkiewicz.

Jaka jest przyczyna takiego stanu rzeczy? Problemem jest kilkuprocentowy spadek „odwiedzalności” salonów tej marki. Po prostu klienci przestali się interesować odzieżą Reserved. A to już poważny problem dla całego przedsiębiorstwa”.

Polecam cały tekst.

http://businessinsider.com.pl/finanse/lpp-ma-najwieksze-spadki-na-gieldzie-od-lat/zyhyxq7

Autor twierdzi, że kilku procentowy spadek. Ciekawe jak to policzył.  Czy kilku procentowy spadek wpłynąłby na kondycję całej marki?

Polecam businessinsider.com.pl-to nowy projekt biznesowy w sieci. Ciekawy.

Niewątpliwie jest widoczny wzrost zakupów przez internet. W Stanach np. będziesz sobie mógł zamówić nie tylko jedzenie za pomocą drona.

szok

 I to jest przyszłość handlu. Nowoczesne technologie. Okna wystawowe w gh pustoszeją-nie na poziomie kilku procent. Warto spoglądać na zjawiska, które nas otaczają własnym okiem. I jeszcze jedno. Ukraińcy podpisali umowę w obcym dla siebie języku więc trudno żeby ją zrozumieli. Nie przypuszczali, że ktoś może ich kiwnąć. Umowy „najmu” są po polsku. Czytajcie je. Uważnie. Nic na gębę. Żadnych mapek. Wyliczeń. Badań rynku. Folderków. Deklaracji i nie popartych konkretem własnych badań.

 

Utracona cnota-poradnik najemcy

System retail, franczyza, przedsiębiorczość, klient, jak go pozyskać, jak go nie stracić, jakie podjąć decyzje, w którą stronę-jak w szachach. To zaprząta myśli. A jednocześnie jak wydłużyć dobę, jak poukładać klocki żeby zatrybiły. Jak czytać newsy. Co jest reklamą, co propagandą, co manipulacją, a co faktem. Obniżenie ratingu ma wpływ, na ratę, na czynsze.

Pisałem o tym, że podpisanie umowy w euro to stryczek. Jak frank, który był okazją, a stał się dla wielu przekleństwem choć komunikaty płynące z mediów są sprzeczne jak i ludzie podzieleni  praktycznie na każdej płaszczyźnie: politycznej, ekonomicznej, emigracyjnej. Bywa też, że spadek kursu jest chwilową ulgą dla tego który czynsz w euro ma płacić. Stąd poparta życiowym doświadczeniem sugestia-żeby tego nie robić. Nie w każdej gh czynsze są w euro. To też należy brać pod uwagę jak i to, że czynsz w wysokości nawet 2000 złotych może być zabójczy przy zobowiązaniu na kilka lat. Wydawać się może, że 2000 to nie jest spora kwota. Marzenie wielu-nieosiągalne.  

Tymczasem gh Bronowice w Krakowie poszła po rozum do głowy i wyszła z założenia, że lepszy rydz niż nic. Czyli 1000 złotych czynszu za 30 metrowy lokal, ok.300 złotych prąd, umowa na trzy miesiące z opcją przedłużenia na kolejne trzy miesiące jeśli będzie obrót. Co więcej. Najemca dostał także mebelki-po poprzednikach.  Można? Można. Da się? Da. Otwarcie sklepu nastąpi dziś.

torba

 

Właściciel ma jeszcze trzy wyspy w gh. Bezpiecznie. Daje radę. W tym lokalu nie popłynie pomimo paragrafu 777. W trzy miesiące przy takim czynszu nie ma problemu. Może dołożyć z wysp.

Ten pozytywny przykład oznacza, że sytuacja się zmienia. Napisałem kiedyś o tej gh, że należy ją zabronować. Pusta. Jeśli jednak mam rozumieć, że wprowadzane są nowe standardy to należy też o tym napisać. Cywilizowany sposób podejścia wraca. W tym przypadku gh zarobi. I nie zniszczy najemcy. Najemcy, który od miesięcy czyta bloga, przeczytał  książkę i jak twierdzi-bardzo mu to pomogło. To miłe. Kiedy ktoś coś takiego napisze.

I nie do końca dające satysfakcję, że pewien patriotyczno-religijny mit-trafił szlag. Czyli na Wyspach Dziewiczych można stracić cnotę. Jeden z czytelników podesłał linka.

– Rafał Sonik miał dług wobec mojego świętej pamięci ojca Andrzeja Czerneckiego. Jako zastaw ojciec otrzymał udziały spółki Dagar Enterprises Limited. Nie chciał być bezpośrednio właścicielem ani spółki offshore’owej, ani nieruchomości, a jedynie zabezpieczyć wierzytelność, więc założył spółkę w obrębie UE (Floranta Development Limited), która przejęła udziały w Dagar Enterprises Limited. Udziały w firmie na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych miały wrócić do Rafała Sonika po spłacie długu. Ponieważ ojciec był już wtedy śmiertelnie chory, zaczął dzielić majątek i tę wierzytelność przekazał mi – tłumaczy nam Igor Czernecki. Obecnie spółka Dagar Enterprises Limited wciąż należy do Floranta Development Limited.

http://wyborcza.biz/biznes/1,148065,20052137,polski-luksus-w-panama-papers-jachty-samoloty-i-apartamenty.html#BoxBizLink

Cóż. Nie boli mnie kreatywność ani stan posiadania. Miałem okazję być na Kasprowym. Niedawno. Na Mszy na którą zaprosił mnie Rafał Sonik. Zobaczyłem też film 110% o polskich sportowcach w kinie Kijów w Krakowie.

film

https://www.facebook.com/rafalsonikofficial/photos/a.217505465017501.37085.211390418962339/762150560552986/?type=3&theater

Nie odbyliśmy zaplanowanej rozmowy, ale nie wykluczone, że ją odrobimy w przyszłości.

Uznałem, że sprowadzenie tematu do wojny z Rafałem Sonikiem byłoby błędem, który zachwiałby całością tego przekazu. Nie przekonałby czytelnika, że opisywane tutaj kulisy i zdarzenia mają miejsce, ale są tylko dyktowane osobistą zemstą, zawiścią i czym tam jeszcze. Poza tym jest jeszcze jedna kwestia. Nie znam człowieka, który by nie popełnił błędu czy błędów. Nie ma znaczenia to, że zasada „niech twoja prawa ręka nie wie co czyni lewa” się sprawdza. I że każdy PR ma granice nie tylko zdrowego rozsądku. Czy gdybym mógł zoptymalizować podatki to bym to zrobił? Tak. Jasne, że tak.

Czy publicznie jednak zapewniałbym jakim jestem patriotą, bogobojnym filantropem i darczyńcą? Nie. Bo firmując jedno i drugie-nie da się tego publicznie pogodzić. Co więcej jestem zdania, że filantropia nie wyklucza optymalizacji. Jak i konflikt interesów z tym, że najzwyczajniej mimo wszystko można kogoś lubić czy nawet podziwiać w tych aspektach, które na to zasługują i są bezdyskusyjne.

To tyle na razie w tej sprawie, bo kolejną inwestycję w Tychach opiszę w przyszłości. I już dziś zaznaczam czytelnikom, że z kilku powodów nie warto tam podpisywać umowy. Na żadnych warunkach.

Tymczasem zajrzyjmy do Mysłowic na Śląsku. Spostrzeżenia prawnika.

„W potężnej metropolii Mysłowicach (podobno 75 tysięcy wygłodniałych konsumentów) też buduje się galeria. QuickPark. Są już z nami: CCC,H&M, Pepco, Smyk, Rossmann itd.. czyli standard. Albo jazda obowiązkowa. Kolejny klon z tymi samymi markami. Inwestor z dumą ogłasza, że będzie też PIERWSZY w mieście McDonalds. No teraz to już metropolia całą gębą. Doszła do Mysłowic cywilizacja. Była bieżąca woda, kanaliza, teraz będzie i gdzie zjeść. A najlepsza jest mapka, która zapewne będzie też pokazywana najemcom.

 catchment

 

W full opcji mamy tam 580 tys. klientów. Pytanie, kto normalny z Tychów lub Rudy pojedzie do Rossmanna lub CCC do Mysłowic? Kto normalny z Katowic pojedzie do Mysłowic (SCC, Galeria Katowicka, Supersam, planowana budowa Libero)? Założenie, że te 44 tys. się tam zjawią już jest hurraoptymistyczne. Powtarzalność galerii, składu najemców itd. jest ich słabą stroną, bo przecież wszędzie jest to samo. Więc po co tłuc się autem”.

Tyle od czytelnika. Dzięki. 

wniosek: przed podpisaniem umowy w gh trzymając się biblijnej retoryki trzeba oddzielić plewy od ziarna.

 

 

 

 

Uwaga! Okazja. 300 złotych dziennie-poradnik najemcy

A babcia mówiła, że bez pracy nie ma kołaczy. Coś w tym kiedyś było. Z perspektywy czasu najstarsze przysłowia się dezaktualizują. Aby uspokoić zaniepokojonych skromny bloger trzasnął w minionym roku ponad milion obrotu. Gość który nie miał pojęcia o reklamie, biznesie, zarządzaniu. Który nie sprawdził, a teraz pyszczy. Szlag trafił trzy lata życia i kasa poszła się paść. Niestety przy rentowności na poziomie niemal 50 procent biorąc pod uwagę odsetki, kredyty, komorników, pensje pod stołem (dla zadłużonych którym komornik siedzi bezpowrotnie na koncie), spadek wartości grosza i generalnie zmiany- znowu jest dół. Bo rynek jest dynamiczny, a wpływ polityki na rzeczywistość widoczny jest nie tylko na ulicach, ale i przede wszystkim-w portfelach co przekłada się z kolei na spadek obrotów tam gdzie były.

To jednak początek tego-co przed nami. Nie wiem na ile prawdziwe są pogłoski o tym, że kolejna fala wybiera się za granicę do pracy. Niemniej jednak-mój bliski -nie wiem jak go nazwać -przyjaciel, znajomy, kumpel? W każdym razie znamy się od kilkunastu lat. Nie „biznesmen” jutro wyjeżdża do Niemiec do pracy. Stawka to w przeliczeniu 300 zł za dzień, od 7.00-14.00. Jego historia nie jest skomplikowana. Marzenia. Dom z ogródkiem. Okazyjny kredyt we franku. 10 lat spłaty i dziś do spłaty więcej niż zaciągnął. Uznał, bo przeliczył-że nie ma sensu już tego spłacać, bo życia mu braknie. To nie jest tak, że z dnia na dzień doszedł do wniosku pijąc kawę z nogami na stole i uznał, że nie ma problemu. Przetrawił stratę. Poboksował się z sobą i przetrwał. Dopóki spłacał bombardowany telefonami wszelkiej maści odpowiedzialnych za windykację na zasadzie, „że jeśli nie to my wypowiemy kredyt” sam w końcu napisał pismo, że nie ma kasy i płacił nie będzie. Poinformował, że stać go na trzy stówki miesięcznie. I telefony ustały. Kredyt wypowiedziany, a bank będzie się bujał z domkiem na którego kupca nie ma. Początkowy numer z cyfrą 22 może spokojnie wykasować.

W niedzielę wsiądzie w samochód i z intelektualisty przepoczwarzy się w sprzątacza.  Szkoda. Z drugiej jednak strony słuszna decyzja. Zarobi, odbije się i przetrwa. Wybrał. Nie skorzystał z alternatywy, aby zrobić z siebie na siłę kalekę (to jeden z podstawowych wymogów przyjęcia do pracy)  i zatrudnić jako ochroniarz za który zapłaci PFRON. Mógłby być też sprzątaczem w dyskoncie, ale to nie wystarczyłoby na wynajęcie choćby kawalerki. Nie chodzi o kołacz, ale o pracę. Uwolnił się od myśli, że stracił wszystko, bo w sumie i tak nic nie miał od czasowego podnajmu od banku domku za najwyższy możliwy „czynsz”. Ten sprzątacz już który i tak intelektualistą pozostanie towarzyszył mi od początku w projekcie. Był ze mną w wielu miejscach, miastach. Słuchał najemców. Początkowo miał być adwokatem diabła, czyli kimś, kto miał zanegować tezę, że gh to ukryty pod płaszczykiem pozorów zmanipulowany syf. Po krótkim czasie jednak-nie potrzebował argumentów na poparcie tej tezy. Ja mam jednak potrzebę, aby tą drogą po pierwsze-podziękować za wsparcie, po drugie-życzyć mu powodzenia, po trzecie-pogratulować decyzji. 3 stówki dziennie drogą nie chodzą i są marzeniem najemców, pracowników i sprzątaczek w gh. Różnica jest taka, że szanse na to są marne po 12/h dziennie, 7 dni w tygodniu.

W sumie to możemy razem zaaplikować do magazynu porażka, żeby podać sobie ręce. Magazyn Porażka w sposób dotąd niespotykany jest nowością w przestrzeni sukcesu która wpisuje się retailovy galeryjny i zawodowy dream.

 motywacja

 Autorzy magazynu diagnozują trafnie perspektywy rozwoju.

motywacja2

 

Nieprzeciętny CEO zastanawia się co dalej.

w

 Wypisz wymaluj najemca. 

zmiana

Zwracam szczególną uwagę na ten uśmiech. Przed podpisaniem umowy. I na ten magazyn o wdzięcznej nazwie. Być może trafi pod strzechy nowo budowanych cudów na kiju. Przed podpisaniem umowy-sugeruję konfrontację retailovo-franczyzowych treści z magazynem porażka z wyłączeniem tych najemców, którzy robią w gh pieniądze w wysokości minimum 300 złotych dziennie górki.

memy: magazyn Porażka, kopyrajt baj oll rajt reserwed.

https://www.facebook.com/magazynporazka/?fref=ts

P.S. Frankowi sprzątaczowi za wszystko dziękuję. Pamiętaj o nas. Nie wykluczone, że się tam spotkamy. Dowiozę herbatkę minutkę. Podzielimy koszty mieszkania.

 

 

 

„Moi znajomi gryzą paznokcie”-poradnik najemcy

Obserwuję skąd czytelnicy tutaj zaglądają. M.in. z Oświęcimia. Lokalne media informowały o budowie nowej gh. Wiele miesięcy temu. Czytelnicy bloga podlinkowali pod tym tekstem adres przeliczonych. Z tego linka z kolei wpadali ludzie tutaj. Nie przeceniałbym tego, bo fakt stuprocentowego skomercjalizowania modo w Warszawie świadczy o tym, że ludzie nie wpadli tu wcześniej z innych miast pomimo szeregu publikacji na ten temat.

Poza tym co do zasady biznes to taka domena na której zna się każdy. Wie, jak, co i gdzie. Dlatego też jestem zdania, że być może-bo pewności mieć w tym przypadku mieć nie można, że ten tekst który dostałem dziś:

„Co do Niwy, to na szczęście z tego co mi wiadomo nie otwiera się 2 Galeria w Oświęcimiu… Powód oczywisty – brak chętnych najemców, Ci którzy podpisali umowy masowo się wycofują- sprawa w sądzie. Właściciel chce sprzedać wybudowany obiekt…”

Ma jakiś związek z podnoszeniem świadomości na czym to polega. Szukam potwierdzenia. I wpadam na ciekawego bloga.

„Do rzeczy :

Połowa roku 2015 początek budowy Park Shop w Oświęcimiu na ul. Królowej Jadwigi.

Wrzesień
Znajomi szturmują mnie pytaniami o pomoc w decyzjach co do czynszu, lokalizacji, warunków. Pytają mnie drobni przedsiębiorcy którzy chcą wynająć małą powierzchnie sklepową.

 

Październik
Dostaje informację co do czynszów – 50 m2 3500 zł netto w małym pasażu. Jakie sklepy w Park Shop ?
Właściciel rzuca najlepsze karty na stół – Empik, Smyk, Deichmann, CCC, Home&yuo, Zara,Bershka
Super sklepy ! Po tygodniu dowiaduje się, że cały pasaż zajęty !
Po 2 tygodniach i po weryfikacji wiemy, że będzie tylko Deichamnn i CCC, Matres Sport,Pepko RTV AGD i prawdopodobnie Yjsk oraz mała spożywka. Czyli zupełnie inne

Właściciel dalej mówi, że będą super sklepy które przyciągną do Parku klientów.
Dwa tygodnie później otwiera następne pseudo pasaże dla małych lokali – i tu zaczyna się problem.
Podpisuje umowy z każdym ! Tam więc mamy na małej przestrzeni 3 sklepy bieliźniarskie, 3 sklepy z galanterią, 3 Jubilerów, 2 kwiaciarnie, 2 sklepy z trafiką i 2 z telefonami komórkowymi. No ale każdy sklep w innym pasażu..
Większość jest przekonana, że są sami.

Przypomnę umowy są na 5 lat a czynsz wcale nie mały.
Moi znajomi gryzą już paznokcie….

Grudzień
Jest jeszcze jeden pasaż na 6 małych sklepów oraz wyspy o Boże ! umowa na 5 lat ! Umowy nie można zerwać. Warunki są żywcem wzięte z XIX wieku. Umowa jest nie dwustronna ale jednostronna !
Właściciel traktuje wszystkich jak dojna krowę !
Z wyspami Galeria Katowicka podpisuje umowę na rok a po roku
Właściciel nie ma chętnych na duże lokale i podpisuje umowy z kimkolwiek !
Jak można podpisywać umowę nie wiedząc co tam będzie ! Przecież to jest samobójstwo !
Właściciel traktuje was jak baranów i idiotów !
Nie twierdzę, że komuś się nie uda zrobić biznesu. Najlepszy zrobi pan z Wołomina.
Dlatego nie bądźcie baranami i walczcie o swoje ! Chce Pan kasę za wynajem ? Powiedz pan jakie będą naprawdę sklepy”.

http://niedlaparkshoposwiecim.blog.pl/

Trudno powiedzieć dlaczego autor poprzestał na jednym wpisie jak i znaleźć namiar na jakieś biuro najmu czy firmę komercjalizującą. Jedno jest pewne. Gh nie została otwarta przed Wielką Nocą. Termin został przesunięty.

W przypadku Jaworzna jednak na Śląsku mamy 100% skuteczność i z całą pewnością wiem-nie myślę, że tamtejsi przedsiębiorcy nie dali się nabrać i NIKT z Jaworzna-nie podpisał tam umowy w galerii Galena. Po pierwsze w trakcie budowy, kiedy stały zalane wodą słupy lokalny bezpłatny tygodnik odpalił tekst na jedynce dotyczący treści zawartych na blogu.

http://twj.pl/index.php/miasto/503-atrakcja-czy-pulapka

Lokalna kablówka wypuściła materiał ze spotkania z paroma ludźmi, którzy podali to dalej. Jaworzno to nie metropolia i wieść poszła szybko do ludzi. Kilka miesięcy później przyjechali naganiacze franczyzy. Pudło. Nikt z Jaworzna nie skorzystał z cudownych recept na biznes, ani nie uwierzył w sprawdzone know how. Bo dostali ten temat na tacy przed czy w trakcie próby naciągnia i wprowadzania  błąd.

Byłem tam wczoraj. Niedoświetlona porażka. H&M-puchy, Reserved-puchy, Cropp-puchy, Lodomania-nie źle, pozostała odzieżówka-puchy. Plus to bezpłatny parking i kino. Hitem jest chiński market. Ale o dziwo-też pusty.

Tymczasem w  centrum miasta przybywa pustostanów. Rynek opustoszał. Dach nad głową zrobił swoje. Gazeta i kablówka zrobiły swoje. W tym przypadku: trafiony zatopiony-nie przypadkowo.

Nie przypadkowo też piszę o retailovych paranoikach, którzy jeszcze wierzgają opowiadając bzdury Onetowi czy innym mediom o nasyceniu rynku, pustostanach, o wynikach finansowych, o zapotrzebowaniu etc.

Aby uniknąć ekonomicznego języka teorii trzymając się zasady „nie wykład, ale przykład” zajrzyjmy do starego budynku handlowego o nazwie Sadyba Best Mall należącej do francuskiego inwestora Klepierre.

Kawiarnia. Niemiecka marka. Jeszcze w kwietniu wyglądała tak.

201511234558

 

201511234561

 

I tyle po niej zostało.201604274784

Podniesienie czynszu o ponad 100 procent. Z dnia na dzień. I gorączkowe szukanie następcy. Właściciel nie poszedł z torbami. Jest teraz tutaj.

jest

Na centralnym w Warszawie.

jest2

Przenieśmy się teraz do Wałbrzycha. Dwie siostry prowadziły w dwóch poznańskich gh kawiarnie. Profesjonalnie. Byłem tam. Widziałem wystrój, meble, sposób obsługi klienta. Po gh pozostały długi (nie duży-do spłacenia) i stres.

fajne1

Miesiąc temu otwarły kawiarnię przy ulicy.

fajne2

Też słyszały, że nie potrafią tego prowadzić. Że muszą zmienić wystrój itd.

fajne3

Nie zarobiły jeszcze na siebie, ale na czynsz już tak. Nie dopłaciły. Po miesiącu. I o to chodzi. Bo retail to jak złoty wałbrzyski pociąg.

https://www.facebook.com/Szugar-bejb-cafe-968321149888736/ 

wniosek: przed podpisaniem umowy w gh niech zadrży Ci ręka przy jej podpisaniu.

 

Na zasadzie franczyzy-poradnik najemcy

Prowadzenie biznesu w gh nie ma sensu.Nie ma przyszłości. Przekonał się o tym boleśnie franczyzobiorca pijalni czekolady Mount Blanc w gh Gemini Park w Bielsku Białej. 

noc_gemini

Noc nie pomogła. I poprzednie też, bo pomieszanie dnia z nocą nie wiele daje najemcy. W przypadku np. 90 procentowych upustów to zdecydowanie tak. Po Mount Blanc pozostało to.

201605044787

Czyli będzie można pojechać w Alpy i tam napić się gorącej czekolady np. w Chamonix. Marka szczyci się opatentowanym systemem franczyzowym za który jeśli chcesz-płacisz 350.000-400.000. To najdroższe pralinki na świecie rozdawane za darmo przez franczyzobiorcę do każdej kawy. Ta w Bielsku-Białej była wyjątkowa. Pusto. Kameralnie. Spokojne miejsce na spotkanie. Sprzeczny z logiką system retail wg własnej filozofii otwiera np. 6 kawiarni w jednym budynku. 10 sklepów z butami męskimi, damskimi, podobnie z tzw. fashion nie ma racjonalnego uzasadnienia. Nigdy nie miało. Dlatego gh padają. Wybijają same siebie, ale na początku wybijają najemców ucząc ich biznesu, zarządzania, marketingu. Wbijając do głowy, że nie potrafisz. Twoi ludzie nie potrafią zamykając gęby klauzulą kar.

W tej gh jest już biuro podróży. Świetnie prowadzone, mnóstwo ofert. Nie sieciowe. Stracone 4 lata bez zarobku pomimo profesjonalnej obsługi, miłej atmosfery, pasji, zaangażowania. 

Ci ludzie na ulicy i starych garach zarabiają. Chłopaki z Rzeszowa w Krakowie znaleźli pomysł na biznes. Tłumy ludzi. I wiaderko z kasą.

201604284785

Nie dali się zrobić w konia.

Mieszkańcy Zakopanego tymczasem czekają na kolejne otwarcie gh. Ta pierwsza częściowo zasłania Gubałówkę.

Ta nowa, której wkrótce otwarcie ma nastąpić w czerwcu częściowo zasłania Giewont.

201604244780

Sieciowa pizzeria świeci pustkami.

201604234770

Coś poszło nie tak. Przed wejściem ostentacyjnie można się poczęstować.

201604234769

Zakopane wciąż kusi i się zmienia. Sieciowe marki podbiły Giewont. Nie wykluczone, że pośród turystów pojawią się byli klienci Getin Banku. To dziś ich wielki dzień.

„Wszyscy poszkodowani padli ofiarą Grzegorza P., który współpracował z Getinem na zasadzie franczyzy. W latach 2009-2010 otworzył cztery agencje w mniejszych miejscowościach województwa kujawsko-pomorskiego.

Oferował klientom produkty oszczędnościowe oprocentowane na poziomie 12-18 proc. Jednak to nie byłylokaty znanego banku, tylko wyciągane z szuflady umowy z jego firmą Duo Express. Ludzie wpłacali różne kwoty: od kilku do kilkudziesięciu tys. zł.

Później placówki P. zniknęły z rynku i także on razem z pieniędzmi. Grzegorz P. został oskarżony i skazany na 5 lat więzienia. Ma za sobą połowę odsiadki. Jednak, jak dotąd, nie oddał nikomu ani gorsza”.

http://www.strefabiznesu.gazetawroclawska.pl/artykul/pozew-zbiorowy-przeciw-getin-bankowi-wygrali-bank-ma-im-wyplacic-ponad-5-mln-zl 

Nie wykluczone, że część pieniędzy okradzeni ludzie wydadzą właśnie w Zakopanem. W polskich Tatrach. W Dominium czy gh?

Być może właśnie tam usiądą, gdzieś w czekoladziarni- nie pod nazwą Kasprowy- ale kolejnym franczyzowym Mount Blanc?

Polecam ten tekst.

http://m.onet.pl/biznes/kraj,zfm8ck

Pozdrawiam. I do następnego.