Coraz częściej zadajecie pytania, kiedy będzie wyemitowany program Express Reporterów?

Producenci tego prestiżowego programu zwrócili się do nas z propozycją realizacji. Nie odmówiliśmy pomimo to, że opowiadanie o tym systemie do przyjemności nie należy. Dwa razy przekładano termin realizacji zdjęć. W końcu za trzecim razem ekipa dokumentowała system z udziałem członków Stowarzyszenia z Bielska-Białej dokumentując też pustostany w Warszawie.
W końcu po wielogodzinnych zdjęciach i montażu program przeszedł kolaudację i był gotowy do emisji. W tym czasie dwie z uczestniczących w programie osób zablokowały jego emisję poprzez złożenie oświadczenia, że rezygnują z udziału w programie i zabraniają wykorzystania wizerunku…
Dodam, że nikt tych osób nie zmusił, żeby zabrały głos w sprawie. Chętnych do udziału w realizacji było zdecydowanie więcej. To praktycznie rozwaliło ten program od strony merytorycznej. Producenci jednak nie dali za wygraną i te dwie osoby zostały wycofane, a w ich miejsce weszła firma z Warszawy.
Z tego co wiem, program jest przemontowywany i przygotowywany do kolejnej kolaudacji (to w żargonie dziennikarskim formuła akceptacji przez wydawców pod kątem merytorycznym i prawnym).
Zatem reasumując o emisji programu poinformuję na blogu. No chyba, że i tym razem ktoś się wycofa. Na to wpływu nie mamy.
wniosek: po podpisaniu umowy w sytuacji kryzysowej nie należy bać się mediów. Nie należy chować głowy w piasek. Mecenasi drżą przed mediami, bo sami nie wiedzą lub wiedzieć nie chcą, że pokazanie problemu bardziej może pomóc niż zaszkodzić.
W znanym mi przypadku starsze kobiety przeszły cztery sądowe sprawy, bo ich kundel choć nikogo nie pogryzł to biegał bez smyczy. I zostały pozwane. Kiedy miały okazję opowiedzieć o tym mediom-ich prawnik odradził. Tak jakby media miały zęby i chciały pogryźć…
W znanym mi przypadku jedna z galerii w Białymstoku kilka lat temu pozwała najemcę o 10 milionów złotych odszkodowania po to, aby zamknąć mu gębę, bo rzekomo naruszał dobry wizerunek galerii. Facet się wystraszył i galeria odstąpiła od roszczenia, bo ten ostatni zamilkł. I o to chodzi. Zamknąć gębę i wystraszyć. Tymczasem szukam wolontariusza, który przetłumaczy bloga na język angielski. Dlaczego? Bo to jedyny tego rodzaju blog w sieci.
