Oprócz działalności w galeriach (zakończonej w tym roku) prowadzę małe wydawnictwo. Swego czasu byłem redaktorem naczelnym gazety. Firma którą z powodzeniem prowadzę od niemal 10 lat wydała kilkaset różnych publikacji, gazet, folderów, katalogów. Materiałów o charakterze różnym. Nie zdarzyło się, abym teksty do tych publikacji pisał „na siłę” . Z pisaniem „na siłę” spotkałem się dopiero w przypadku wydawnictw dedykowanych ofercie w galeriach.
Jako, że wielu najemców sobie nie radzi i jest zadłużonych trudno jest napisać w oparciu o ich wypowiedzi pozytywny tekst. Zdarzało się, że agencja PR która otrzymała zlecenie musiała się mocno wysilić…do kogo zadzwonić i poprosić o wypowiedź zadowolonego najemcę.
Prośba brzmi mniej więcej tak: -Wydajemy katalog i chcielibyśmy zamieścić Pana/Pani wypowiedź….na temat tego jak się powodzi i czy jest Pan/Pani zadowolony/a. Czy zamierza Pan/Pani przedłużyć umowę? Czy chciałby Pan/Pani kupić reklamę w naszej publikacji?
Zadłużeni najemcy nie chcą się wypowiadać, odmawiają pomimo, że artykuł teoretycznie może wspomóc sprzedaż. W publikacjach zatem znajdują się wypowiedzi tych zadowolonych i rozentuzjazmowanych nie zawsze odpowiednio wyselekcjonowanych przez dział marketingu najemców, co piarowcy w rozmowach słyszą. O ile wydawanie katalogów uważam za słuszne o tyle proszę pamiętać o tym, że materiał powstaje pod konkretną potrzebę, tezę. Czyli w naszej galerii jest dobrze, rozwijamy się, idziemy do przodu, zarabiamy. Dodatkowym celem wydawnictwa jest zachęcenie potencjalnych Klientów do zrobienia zakupów.
Stosowanie wybiórczych wypowiedzi może potencjalnie zainteresowanego najemcę wprowadzić w błąd. Dlatego też proszę i na ten aspekt zwrócić uwagę. Powrócę szerzej do tego zagadnienia w kontekście publikacji dedykowanych franczyzobiorcom. Wczytuję się z uwagą w teksty i mam wrażenie, że swoisty system w systemie może być zagrożeniem utraty środków. Niektóre galerie zachęcają do wejścia w różne systemy franczyzowe.
Wniosek: jeśli zwróci się agencja z prośbą o wypowiedź to mówmy prawdę. Oczywiście wypowiedź nie zostanie zamieszczona, ale świadomość nie uczestniczenia w „błędnym” kole też może poprawić samopoczucie. To nakłanianie do pozytywnych wypowiedzi jest zrozumiałe od strony agencji, ale może być szkodliwe dla nowych potencjalnych najemców. Może ich wprowadzić w błąd.
publikacje na zamówienie, poszukiwanie szczęśliwych najemców, teksty a fakty, biznes w galerii handlowej, kraj



