Problem nabrzmiewa-poradnik najemcy

„Witam,

Niestety jestem jednym z tych najemców, którzy podpisali umowę i to wyjątkowo niekorzystną i teraz próbuję znaleźć drogę ucieczki…

Pana blog, jest raczej o tym jak przestrzec przed podpisywaniem umów, a może ma Pan jakieś namiary, na prawników, którzy pomogli się wykręcić z Galerii…”

Oto treść maila, który dziś do mnie dotarł. Oczywiście skojarzę Panią z odpowiednią kancelarią prawną. Cieszę się, nie z faktu, że podpisała Pani umowę, ale z faktu, że nie zamierza Pani czekać. Poza tym internet okazuje się być najwłaściwszą drogą komunikacji i informacji. Postanowiłem publikować tego bloga również na innych platformach blogerskich celem dotarcia do Czytelników i oto z innej platformy otrzymałem to zapytanie.

Celem bloga jak już podkreślałem jest przestrzec, ale i doradzić. Nie jestem radcą prawnym, ale znam ten temat od środka. Nie znam wszystkich uwarunkowań. Cały czas też pracujemy na różnymi wątkami dotyczącymi tego systemu. Prowadzimy własne badania.

Zastanawiam się, kiedy sieci zainteresują się tematem, bo obiegowo krąży wersja, że sieciom jest obojętne, bo w jednym zarobią w drugim stracą byle by wyszły na swoje. Intuicja i ostatnie upadłości mi podpowiadają, że i sieci wpadły w sieć. Szczególnie krajowe, a przede wszystkim franczyzobiorcy, którzy do sieci weszli.

Zadaniem prawników nie jest pomoc jak się wykręcić z czegoś, ale jak wygrać proces udowadniając w oparciu o konkrety patologię tego systemu, który ma bardzo krótkie nogi. Jasne, trwało to w Polsce kilkanaście lat, ale to zmierzch produktu. Rynek został też wydrenowany i dlatego przybywa pustostanów. Klienci mają coraz mniej środków na korzystanie z tzw. galerii handlowych. Dziękuję za okazane zaufanie i gratuluję odwagi. Pozdrawiam.

blog przeliczeni, opinie, porady prawne, dochodzenie roszczeń w procesach sądowych z galeriami handlowymi, Bielsko-Biała, Zakopane, Tychy

Zombie centra-poradnik najemcy

Zapowiadałem tłumaczenia z zagranicznej prasy. Oto pierwszy z przetłumaczonych tekstów. Daje do myślenia. 


„Stany Zjednoczone, Chiny i Wschodnia Europa nie są jedynymi obszarami z pustymi centrami handlowymi  – można je również znaleźć w Zachodniej Europie. Oto jest podsumowanie najważniejszych przypadków przeprowadzone przez  RegioData Research .

Kraj, w którym zaprojektowano pierwszą galerię handlową , jest również krajem z największą ilością opustoszałych własności tego rodzaju. A to nie zaczęło się wraz z ostatnim kryzysem w latach 2008/2009 –  centra handlowe były również opuszczane wcześniej, a niektóre stały puste przez całe dekady. Najsławniejsze galerie zombie, albo wymarłe galerie, jak je zwą w USA można znaleźć tutaj : Domy towarowe , których już nie ma (reportaż fotograficzny, Times Magazine).

http://www.regiodata.eu/en/zombie-malls-when-shopping-centers-no-longer-function

Chociaż nie jest wymarłą galerią w dosłownym sensie the New South China Mall w mieście Dongguan w południowych Chinach jest kolejnym uderzającym przykładem z 99%pustą przestrzenią już w czasie jej otwarcia. Planowano tam otworzyć około 2,350 sklepów na wynajmowanej przestrzeni o około 660,000 m².

 

Ale w Europie również jest kilka wymarłych galerii. Domy towarowe Hertie w Niemczech mogą być wymienione jako takie. W 31 niemieckich miastach stoją puste własności Hertie a użytkowanie tych terenów stanowi dylemat dla burmistrzów tych miast. Niektóre domy towarówe Hertie zostały pomyślnie przekształcone w galerie handlowe w przeszłości.  

Rumunia jest domem najsławniejszych przykładów wymarłych galerii  w Europie Wschodniej. Armonia Braila została opuszczona w pół roku po jej uroczystym otwarciu, a galeria City Mall w Bukareszcie została przekształcona w biurowiec po kilku latach wysokiego tempa opuszczania. Można również znaleźć przykład w Austrii w galerii Uno Shopping Mall w Leondingu, gdzie pozostało tylko kilka sklepów – istnieje pomysł rewitalizacji tej własności. Sytuacja wygląda podobnie w Leoville w Leobersdorf . Duchy Przeszłości Konsumenckiej (Ghosts of Shopping Past) jest  to wystawa sztuki osiadłego w Chicago fotografa Briana Ulricha. Opublikowane przez  The Morning News te przerażające fotografie wymarłych galerii i domów towarowych w pudełkowym stylu  są szczególnie znaczące w tym czasie, przypominając nam , że “potencjalne miasta-duchy [leżą] wewnątrz dobrze prosperujących kompleksów sklepowych w całej Ameryce”.  

wniosek: biznes retail nie ma racji bytu w takiej skali jak dziś w takim kraju jak nasz. Galerii jest zbyt dużo, a mieszkańców za mało. Nie jesteśmy Amerykanami, Niemcami czy Francuzami. Dane podawane nam do publicznej wiadomości są zakłamane i narażają najemców na niepowetowane straty. Zubożają centra polskich miast. Niszczą małą przedsiębiorczość. Po latach pozostają pustostany. Rozgrabione przez złomiarzy.

 


„biznes” retail w innych krajach, zbankrutowane galerie handlowe, ostrzeżenie dla polskich przedsiębiorców i sieci, poradnik najemcy, oszustwa, naciąganie,

Dołożył 600 tysięcy i wygrał-poradnik najemcy

Z dużą dozą satysfakcji mogę poinformować zainteresowanych, że poczytność bloga rośnie. Zaciekawiła mnie historia przedsiębiorcy z Białegostoku, który mimo olbrzymich strat postawił się galerii handlowej i wygrał w sądzie. Polecam lekturę tego artykułu, który ma wprawdzie już 5 lat, ale na szczęście jest dostępny w sieci. Przykład ten ilustruje zarówno „filozofię” retail jak i działanie systemu.

Bohater tej publikacji nie podjął kwestii przeliczania ludzi, a powinien. Niemniej jednak były to zdecydowanie inne czasy niż dziś. Nie było tak wielu galerii i tak szumnych zapowiedzi otwierania kolejnych w roku 2014. W skali kraju nie wielu przedsiębiorców potrafiło wykazać absurdalność zapisów umowy jak i samego systemu. Publikacji jednak przybywa i przybywać będzie. Pomimo przerostu nad treścią i realnych możliwości kolejni inwestorzy zamierzają otwierać kolejne galerie handlowe przy wsparciu kropideł lokalnego kleru, jak i oklaskach lokalnego samorządu.

Przed nami kolejne kamienie węgielne i radość, że… no właśnie, że co? Próbowałem dziś dowiedzieć się w ratuszu w Bydgoszczy, gdzie wyburzany jest dworzec kolejowy, na jakich zasadach zostaną zagospodarowane 4 kondygnacje, bo piąta ma przeznaczenie na biura. Pani w ratuszu nie wie kto, gdzie i kiedy będzie wynajmował tamtejsze powierzchnie handlowe i odesłała mnie do Polskich Kolei Państwowych. Ta specyficzna współpraca PKP z systemem też jest ciekawym zjawiskiem.

Szczególnie jest to widoczne w Krakowie. Otóż, dworca jako takiego w tym pięknym mieście już nie ma. Tzn. zabytkowy budynek stoi, ale i perony, i kasy i wejścia i wyjścia prowadzą tylko i wyłącznie do galerii handlowej pomimo, że budynek użyteczności publicznej powinien być wydzielony od prywatnej inwestycji.

Zatem w Krakowie polecam zaobserwowanie tego monstrum i pomieszania z poplątaniem. To jest dopiero pomysł na piki! Pytanie, czy w Bydgoszczy będzie podobnie na razie pozostaje bez odpowiedzi.

http://miasta.gazeta.pl/miasto/1,96987,11112625,Lokalny_przedsiebiorca_wygral_z_Carrefourem.html