„Szukamy sponsora”-poradnik najemcy

Co do zasady to jest się z czego cieszyć. Nasi wygrali z Irlandią, a mecz mógł się podobać. Wypełniony po brzegi Stadion Narodowy robi wrażenie, a podniecenie na trybunach sięgało zenitu. Gdzieś się zapodziała Natalia Siwiec wizytówka euro 2012. Made in Poland luxus tym razem nie trafiła na czołówki gazet. Podobnie jak budowniczy stadionu, którzy polegli finansowo budując ten obiekt. Choć przez chwilę można zapomnieć o kłopotach dnia codziennego, trwającej kampanii wyborczej i systemie retail. Jednak nie do końca.

http://natemat.pl/157533,jak-upada-wielki-handel-w-lodzi-otwarto-o-jedna-galerie-handlowa-za-duzo

Weekendowy tekst na portalu natemat.pl przyciągnął na chwilę nowych czytelników i kibiców którzy zajrzeli co tutaj się dzieje. Inspiracją do tekstu były zdjęcia przysłane z Łodzi i Poznania i wyburzanego Carrefoura -przez czytelników bloga.

Dzięki tym zdjęciom autorowi natemat.pl było łatwiej zdokumentować agonię gh w Łodzi-już na starcie. 

A my robimy swoje sukcesywnie pokazując oblicza nowotworu w przestrzeni publicznej. System retail został ogołocony już z nawet listków figowych. Król jest nagi, nawet wówczas kiedy lansuje się na klasę i styl. W swoim portfolio dba o to, aby wizerunkowo gh nie zamieniła się w z hiszpańska brzmiąco „el borrdel”. Czyli seks shopu w gh nie znajdziesz-bo nie wypada. Niemniej jednak i ta branża poszła w semantycznie zbliżoną retorykę. Czyli obrazy zastąpiły gadżety.

erotyka_1

 Kuszące plakaty zapraszają do środka

 erotyka_2

 Tutaj koszulek na euro 2016-jeszcze nie ma.erotyka_3

 Sklep świetnie zatowarowany.

 erotyka_4

 Kajdanki produkują rodzimi producenci.

 erotyka_5

 

I powstaje pytanie czy ten biznes ma jeszcze sens? Oddajmy głos właścicielowi.

-Mamy 6 własnych sklepów, ale wszystkie są nasze. Nie płacimy czynszów. Zajmujemy się tą branżą od kilkunastu lat. Dziś nie ma miesiąca żeby gdzieś w Polsce jakiś sklep się nie zamkną. Trzymamy się tylko dlatego, że nie płacimy czynszów. Mamy produkty najwyższej jakości. Sprzedaż przenosi się do internetu. Kilka lat temu weszli Niemcy. Wybrali topowe lokalizacje przy ulicach.

Czynsze na poziomie 20 tysięcy złotych. To były ekskluzywne sklepy, pozatrudniali do tego ludzi, sklepy były całodobowe. I szybko upadli. Wynieśli się z Polski, a my pozostaliśmy. Znamy się na tym. Franczyzy nie sprzedawaliśmy. Znamy się na tym co robimy, ale branża przeżywa kryzys. Nie radzę otwierać takiego punktu-obroty drastycznie spadają.

Właściciel otwarcie mówi jak jest. Czyli, że biznes się kończy. Tego w gh nie usłyszysz, a franczyzodawcy też nie powiedzą. 

 Miejskie pustostany są wyklejane i wygląda to lepiej niż w innych miastach.
erotyka_10

 Monopolowy sobie nie poradził.

erotyka_11

 Piwo też nie szło.

erotyka_12

 Ale sponsorka biało-czerwonych finalistów Euro-daje radę, przy ulicy.

erotyka_13

 Nieopodal drugi symbol europejskiego awansu.

erotyka_14

Co ciekawe tonąca Żabka już nawet kawy się chwyta. Nie wykluczone, że dorzucą jeszcze paliwo plus makaron na ciepło.

Takim paliwem dla tych systemów są Targi Franczyzy w Warszawie. Już 15-17 października w Pałacu Kultury i Nauki będzie okazja poznać minimum 150 ofert franczyzowych z różnych branż. Nie wykluczone, że będzie można podpisać umowę z Żabką lub Biedrą. One wciąż „szukają sponsora”.

 

Podróże małe i duże-poradnik najemcy

Jestem w trasie. Mijam budynek, gdzie tylko pies z kulawą nogą krąży wokół płotu otaczającego byłą już siedzibę znanego biura podróży. 

110

 Po firmie i pracownikach pozostał pusty parking.

27

 Tablica przypomina znane reklamowe hasło.

 36

 Efektowny budynek.

44

Galerie handlowe mają wpływ na upadki małych i dużych. Najbardziej spektakularny minionego lata dotyczy firmy Alfa Star z Radomia. Upadek dotknął kilka tysięcy osób. Firma pobrała zaliczki na wyjazdy i ludzie zostali na lodzie. Niektórzy w ogóle nie wyjechali. Urlop spędzili oglądając takie  zdjęcia.

kicha

(grafika:internet)

Alfa Star był touroperatorem do Egiptu, Turcji, Tunezji, Bułgarii i Teneryfę. Wielu klientów biura tym razem-wyjechało-palcem po mapie.

alfastar2zdj.internet

Przesuwając nim po mapie retailu wychodzi, że biuro swoje punkty sprzedaży zlokalizowało m.in. w galeriach handlowych Renova w Warszawie, w dworcogalerii w Krakowie, galerii Wisła w Płocku czy Ostrowiec w Ostrowcu . System retail pomógł zejść ze sceny firmie Alfa Star i wiele innych biur podróży mniej znanych –  zniknęło z mapy bezpowrotnie.

Czynszów z sufitu nie pokryły tanie wyjazdy. Ale galerie handlowe mają jeszcze do wzięcia ten budynek, który pozostał. Marże na turystyce dla agentów to ok. 7-8% w zależności od kontrahenta dlatego też gh czy ch nie są właściwą lokalizacją ze względu na koszty. Dla klienta lokalizacja w gh jest dobrym rozwiązaniem, ale dla najemcy-jest katastrofą. Jeszcze jakiś czas temu zakupienie wyjazdu w gh było przyczynkiem do tego, aby zabłysnąć wśród znajomych, że zakup został dokonany tu i tu, a nie na ulicy gdzieś w bramie.

Dziś to nie ma znaczenia. Znaczenie mają koszty i lokalizacja. Zamieszki, zamachy i walki w krajach arabskich wpłynęły na rynek turystyczny negatywnie, co z kolei przełożyło się na spadek obrotów-ale nie czynszów w galeriach handlowych. Warto o tym pamiętać przed otwarciem np. biura w gh.

Biur w gh jest coraz mniej, a te które są, starają się wiązać koniec z końcem lub zadłużone czekają na wygaśnięcie umowy. Zakup wyjazdu w gh-jak pokazało życie-może być ryzykowny, bo o kondycji firmy klient-się nie dowie.

W jednym z miast właścicielka przy koszcie 37 euro regularnie dokłada od 3,5 roku. Pozostało jeszcze 1,5. Radzi sobie w ten sposób. Zapisała się do wszelkich możliwych organizacji jak Izba Rzemiosła i Handlu, Forum Kobiet, stowarzyszeń zrzeszających różne środowiska-tam sprzedaje wycieczki i walczy o przetrwanie. W galerii handlowej -nie zarabia. Utrzymuje dwóch pracowników.

wniosek: przed podpisaniem umowy w gh warto wiedzieć, że usługi turystyczne nie mają 30 procentowej marży. Otwieranie biura w gh ma sens np. dla dużego franczyzodawcy pod warunkiem, że franczyzobiorcy nie grozi kara.

P.S. Naszym piłkarzom gratulujemy wygranej! Irlandii życzymy awansu)

 

 

 

Ulotkowy-poradnik najemcy

Warszawa. Galerie handlowe nakłaniają w różny sposób klienta, aby ten przyszedł i zostawił jakieś pieniądze w danym sklepie. Osobną kwestią jest w jaki sposób to robią. W jednym przypadku pomysły są świetne w innym-jak w życiu-zupełnie nie trafione. Co z kolei ma przełożenie na obroty i funkcjonowanie danego centrum. Dziś nacisk kładziony jest na nowoczesne technologie czy zakupy on line w różnych konfiguracjach. Chodzi o to, aby koszyk zakupów był wypasiony. I często bywa w spożywkach, ale nie w boksach.

 W ostatnim czasie koszyki zakupów są dodatkowo obłożone ulotkami wyborczymi osób które nagle, przypominają sobie, że ludzie jeszcze istnieją i nagle swoimi ulotkami epatują otoczenie. Na taki koszyk zakupów można trafić m.in. w Warszawie przy Sadybie Best Mall, a konkretniej na bazarku, który obok tej gh stoi i który walczy o utrzymanie. Rok temu o tym pisały niektóre gazety, blog też o tym wspomniał-o walce o przetrwanie ponad stu małych drobnych „przedsiębiorców” i o to, aby dalej tam mogli być.

Sprawa była głośna przed wyborami samorządowymi i mocno wówczas w  obronę włączył się nie startujący dziś w wyborach Piotr Guział, dziś radny rady miasta. Chciało się chłopu zaangażować, przyjść zapoznać z problemem i w jakiś sposób włączyć w sprawę po to, aby jednak bazarek pozostał.

Wywieszano flagi, apelowano o to, aby jednak nie likwidować tego miejsca. I tymczasowo-się to udało. Do przyszłego roku bazarek pozostanie i nie wykluczone, że będzie również w przyszłości. W tym samym niemal czasie ukazał się tekst z którego wynikało, że tam jest syf-na bazarku. Że peerel i tak dalej. Nie przypominam sobie, aby któryś z posłów tam interweniował. Ale dziś z okazji wyborów w „koszyku zakupów” pojawił się ktoś zupełnie inny.

18

Człowiek-jak wynika z ulotek i gazetki, którą kolportował jeszcze wczoraj-legenda. Były prezydent miasta stał się ulotkowym-własnej osoby.

26

Człowiek skromny i przestrzegający reguł parkowania. Za zajęcie miejsca parkingowego firmy Reebok to byłoby kilka punktów, za zablokowanie Nissana-następne. Ale jest immunitet więc nic by nie było. W przyszłości ma być tak, że jednak będzie, ale zostawmy ten manifest pokory i przejdźmy dalej.

34

 

Pan poseł Marcin Święcicki (PO) jako ulotkowy stał jak słup soli na rogu bazarku i przekonywał, że będzie lepiej. 

Podchodzę do posła nie mając świadomości (prowincjusz) i delikatnie pytam.

-Co pan tu robi?Zna pan problemy tych ludzi?

-Yyy uuu hmmm, no jest jakiś tutaj problem z parkingiem. Tak ludzie mówili.

-A problemy bazarku pan zna…?

Sadyba_handel_atak1

(zdj. i text. 06.11.2014r. przeliczeni.blox.pl)

-yyyy hmmm no zakupy tutaj robię!-zdziwienie jakby ktoś pytał o kilometrówki i sukcesy ostatnich 8 lat.

-Ale czy pan słyszał o problemach tutaj?

-Coś słyszałem był jakiś kiedyś protest. Ale ludzie do mnie nie przyszli!Ja tutaj jestem, można przyjść.

-To jak pan już będzie posłem kolejnej kadencji to proszę się zainteresować.

-Jak ludzie przyjdą to to na pewno się zainteresuję.

Ulotkowy jeszcze jakiś czas blokuje miejsca parkingowe. Kierowca nerwowo się kręci wokół własnej osi.

Z gazetki wyborczej wynika, że miałem okazję spotkać człowieka legendę.Kilka cytatów.

„Demaskowałem kłamliwe twierdzenia, jakoby Polska znajdowała się w ruinie”.

„W VII kadencji Sejmu pracowałem w Komisji Finansów Publicznych, Komisji Gospodarki, Nadzwyczajnej Komisji ds Ustaw Emerytalnych, w szeregu podkomisji, z których najważniejsza była Podkomisja Nadzwyczajna ds realizacji ustaw o SKOK-ach”.

W materiale o przedsiębiorczości i przyjazności czytamy, o ułatwianiu prowadzenia działalności gospodarczej. Dalej o sukcesach na Ukrainie, w sprawach europejskich, dyplomacji parlamentarnej, o Kazachstanie i peany na temat spraw warszawskich ile to poseł nie zrobił i jak się nie narobił. Na koniec kadencji jednak stał się ulotkowym, który nie wie czym żyje ulica. I jakie te działania mają realny wpływ na rzeczywistość. To nie jest tak, że ludzie mają gdzieś chodzić.

To poseł jest od tego żeby chodzić do ludzi. I jeśli jest problem to wspierać i nie bać się o własny stołek. To yyyy i hmmm jest tak wymowne jak to, że żyjemy w różnych światach. Pan sobie przypomniał, że sto małych firm może zniknąć na rzecz kolejnej Biedronki. Teraz sobie przypomniał, a może wcześniej też działał?Ale chyba jednak-zapomniał.

P.S. A wracając do głównego nurtu retail-ulotki-dziś w promocji-są nieskuteczne. Z koszyków, klatek schodowych i skrzynek-nie rzadko trafiają-do śmieci.

 

 

 

Bez cenzury-poradnik najemcy

W Stalowej Woli trwają przygotowania do otwarcia gh. Komercjalizacja okazała się niebywale trudnym zadaniem ze względu na to, że lokalne portale nie usuwały dyskusji i komentarzy na forach. Wybuchła gorąca dyskusja na temat czynszów, kar, manipulacji, fałszowanych map i próby świadomego wprowadzenia w błąd przyszłych najemców.

Właściciele portali internetowych nie usuwali komentarzy co niewątpliwie pomogło w  decyzji o niepodpisywaniu umów.

Zdezorientowani ludzie wymieniali się informacjami między sobą kto rzeczywiście podpisał, a kto nie i wówczas padło pytanie czy ktoś dysponuje mapką jak jest naprawdę czyli kto tam wszedł, a kto nie. Udało się uzyskać taką mapkę kilka dni temu zatem jest prawdopodobne, że galeria Vivo w środku będzie wyglądała tak.

SW_layout_no_53_v11_20150826_ec

Czy jest to wersja ostateczna?

Trudno powiedzieć, ale z całą pewnością komentarze najemców, franczyzobiorców i osób oszukanych na branżowych stronach internetowych- są usuwane. O ile jestem w stanie przyjąć ze zrozumieniem, że galeryjny fan page jest jak najbardziej nie tym miejscem, gdzie ktoś chciałby mieć słowa prawdy, o tyle portale dedykowane franczyzie, gazetki franczyzowe czy poświęcone zagadnieniom handlu-już nie. Bo jeśli mamy cenzurę, to zasadnym jest o tym napisać, że ją mamy.

Dlatego brak „negatywów” na stronach internetowych nie jest jednoznaczny z „pozytywem”. Jeśli nie ma w sieci informacji nt. bankrutów czy ludzi utopionych we franczyzie to nie oznacza, że dana sieć prosperuje. Warto o tym pamiętać i wiedzieć, że cenzura w retailu jest stosowana, i we franczyzie. I handlu czy usługach.

wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej warto wiedzieć, że w sieci-jest stosowana cenzura.

Biedrogaleria-poradnik najemcy

Tym razem zajrzymy do Zielonej Góry. Galeria połączona z Biedronką.

Internauta:

„Dziś z ciekawości tam pojechałem… generalnie na kilkadziesiąt lokali wynajęte 3 lub 4. Pan Drwięga życzy sobie umową na minimum 10 lat… 2 czynsze do przodu. Tuż obok – no 300 m centrum handlowe Auchan, 1000 m Tesco. Generalnie budynek od 2011 stoi pusty .

 

G1

 

 

G3

G2

 

 

G5

 

G6

 

G4

„Cały obiekt. Wynajęte chyba 4 czy 5 lokali. W tym dentysta , apteka pizzeria, w której chyba nikt nic nie je kiosk i kwiaciarnia. Schody ruchome zagrodzone taśmą biało czerwoną”.

Koszt m2 to 80 złotych. 

Szczegóły oferty na stronie Agencji Nieruchomości.

 

Wyburzanie-poradnik najemcy

„W nawiązaniu do Pańskiego wpisu o Carrefour przesyłam zdjęcia burzonego właśnie Carrefour-a w Poznaniu na Franowie, na szczęście nie zostawią po nim pustego placu tylko wybudują Centrum Handlowe, wiadomo, że na rynku jest jeszcze popyt na powierzchnie handlowe.

carrefour1

carrefour3

Carrefour2

carrefour4

http://epoznan.pl/news-news-58612 Franowo_wyburza_pasaz_handlowy._W_jego_miejscu_powstanie_nowa_galeria

To co rządzący zrobili z Poznaniem woła o pomstę do nieba, włodarze tego miasta powinni odpowiedzieć przed sądem za doprowadzenie miasta Poznań do roli magazynu + jednej wielkiej galerii handlowej”.

Pozdrawiam
Marcin

Panie Marcinie i szanowni czytelnicy. Nie zatrzymamy w żaden sposób dewastacji miast, bo de facto w wielu przypadkach do nieodwracalnej dewastacji doszło, dochodzi i dochodzić będzie wszędzie tam gdzie w grę wchodzą duże pieniądze i etaty.

Pieniądze w sensie łapówek i „innych korzyści majątkowych” oraz etaty dla rodzin radnych czy kogoś z dalszej lub bliższej rodziny. Są takie gminy w Polsce gdzie lokalny lider wraz z radnymi nie pozwalają na to i nie głosują tak jak sobie inwestor wymyśli.

http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35636,18353250,wojt-sierakowic-kontra-biedronka-ten-zarloczny-owad-probuje.html#MT

http://wyborcza.pl/duzyformat/1,145320,18093959,Wadim_Tyszkiewicz__Nie_kazdemu_warto_pomagac.html 

Wskazywanie jednak konsekwencji nie jest pozbawione sensu, a złamanie tego tabu z kolei minimalny wpływ na rzeczywistość może mieć. Minimalny, bo nie będzie racjonalizacji i uporządkowania przestrzeni publicznej-nie leży to w interesie, a publiczny nie istnieje.

Pojęcie interesu publicznego to pojęcie często używane w dyskursie (żargonie politycznym) nie mające jednak przełożenia na konkrety. Próba zakwalifikowania „beczułek” z alkoholem jako alkohol, dbałość o jedzenie w szkołach i zrobienie z drożdżówki negatywnej bohaterki czy wreszcie próby opodatkowania „firmowego” karpia-są tego drobnym przykładem.

Galerie w Polsce cienko przędą, a nowi franczyzodawcy polują ze swoim sprawdzonym „modelem biznesowym”, który zagnieździł się w centrach handlowych.

Możemy jednak z szacunkiem podejść do treści tutaj zamieszczanych i cel jest jeden, konsekwentnie, wytrwale i sukcesywnie pokazywać z różnych stron pułapki, zagrożenia i starać się odróżnić treści prasowe zapłacone od nie zapłaconych i wyciągnąć własne wnioski.

Bo jeśli wsiadłeś po pijaku za kółkiem, a nie wyciągasz wniosków-to koniec będzie smutny. Jeśli komuś nie zapłaciłem (ktoś mi nie zapłacił) – to wróci to kiedyś, prędzej czy później w takiej czy innej formie. Jeśli wziąłeś lub dałeś w łapę to prędzej czy później to może wyjść. I od czasu do czasu „wybucha afera”-że ktoś coś wziął, za coś gdzieś. Jeśli mając wiedzę nabytą tutaj podpiszesz umowę-nie miej pretensji do świata, że nie było na ten temat nic wiadomo. Kiedyś nie było wiadomo. Od jakiegoś czasu wiadomo, trzeba tylko poszukać i nauczyć się słuchać. Czytać-ze zrozumieniem.

Do ch i gh należy podchodzić jako budynków, gdzie latem jest chłodno, a w zimie ciepło. To miejsca, gdzie robi się wszystko, aby było ładnie, kolorowo i pięknie-aby zrobić wrażenie. Przyciągnąć. Na tym to polega. Dlatego warto zajrzeć pod banery reklamowe-do środka i od środka.

Dlatego warto wiedzieć. I się temu przeciwstawić tutaj. Zebrać informacje w  jednym miejscu, bo wcześniej były rozproszone. Przynajmniej tutaj można się zjednoczyć na odległość, bo w realu-nie realne.

Jedynie wówczas kiedy na włosku wiszą kopalnie, albo pielęgniarki których i tak brakuje chcą godziwie zarabiać, żeby dzieciom do plecaków wrzucać coś więcej niż niemniej od  drożdżówki sławny- batonik. Tak było ćwierć wieku temu. O chleb chodziło, a nie wyjątkową na skalę świata solidarność. Trudno się w tym szumie informacyjnym połapać, ale jedno jest pewne.

Wielu boi się buta, francuskiego, brytyjskiego czy naszych odwiecznych sojuszników z junajtet stejts, którzy uczą jak ma być, a u siebie zrobić porządku nie potrafią i kolejne dzieciaki giną w szkołach. Dziś zafundowali niemal franczyzową turystykę imigracyjną jako nową biznesową gałąź obsługiwaną przez albańską czy włoską mafię. Przekaz idzie o tolerancji, solidarności i takie tam. Retailowe bzdety.

Aby nie uprawiać pustosłowia klasycznym przykładem „loda Sikorskiego” jest kolejne miejsce w Poznaniu czyli galeria Dębiec. Z moich informacji wynika, że tym razem to firma komercjalizująca wykiwała angielskiego inwestora, który od czasu do czasu ląduje na polskiej ziemi. Tutaj sobie wymyślił gh i osiedle. Gh ma przyciągać ludzi którzy wokół niej kupią mieszkanie.

Firma komercjalizująca wprowadziła w błąd najemców i inwestora po czym się zmyła, bo z obietnic-nic nie wyszło. Teraz nowa firma z nowym zarządem próbuje pozyskać ludzi. Kiedy inwestor ląduje- w Polsce kłaniają się w pas.

P1

P2

 

P3

Oto sytuacja z punktu widzenia najemcy.

„Moja obecna sytuacja finansowa jest ciężka, w otworzenie sklepu włożyłem 
cale oszczędności i liczyłem na to, ze według zapewnień osoby z która 
podpisywałem umowę, inwestycja ta będzie się szybko zwracać. Fakty są 
jednak zgoła inne. W tej chwili zarabiam na ¼ czynszu i wątpię by ta 
sytuacja miała poprawić się w najbliższej przyszłości.

Komercjalizacja przebiega bardzo powoli(można powiedzieć ze się cofa bo więcej punktów 
się zamknęło niż otworzyło), a klienci którzy przychodzą z ciekawości do 
galerii już do niej nie wracają bo „nic tu nie ma“.

Podpisując umowę miałem podniesiony czynsz o 10zl/m2 z zapewnieniem, że w galerii nie 
będzie sklepu o podobnym profilu działalności – jak się później okazało 
miałem taki sklep po sąsiedzku. Jeszcze przed „hucznym” otwarciem 
galerii (na ponad 50 punktów czynnych było 7) podpisałem aneks do umowy 
przenoszący mój sklep w boczny korytarz, na przeciwko którego miały być 
otwarte sklepy. Ilość otwartych sklepów w moim korytarzu 0, słownie 
zero. Samo przeniesienie sklepu naraziło mnie na dodatkowe koszta 
dylatacji 3000 zł o czym wcześniej nie zostałem poinformowany.

Mając na wychowaniu 2 dzieci nie mogę sobie pozwolić na niezarabianie. 
Sprawę z Galeria chciałem załatwić ugodowo, niestety moje warunki były 
nie do zaakceptowania przez zarząd.

W tej chwili mam dług ok 35tyś zł i  nie chce by on rósł a każdy kolejny dzień spędzony w galerii tylko go 
powiększa. Jak widać dla galerii wykończony lokal ponad 50000zl + wpłacona kaucja 12000zl + 6000zl (po 1000zl za każdy spędzony miesiąc w galerii) – taka przedstawiłem propozycje – to za mało i żądają spłaty całego zadłużenia”.

P4

P5

P6

Ta gh miała przyciągać kupców na mieszkania i być „wisienką na torcie” tego osiedla. Jest jak jest. Rozmawiałem z panią dyrektor. Kobieta od trudnych obiektów. Ma postawić na nogi gh i nie ma nic wspólnego z poprzednią firmą.

P10

Gh próbuje rozmawiać, próbuje coś robić, bo dostali pasztet nie do pozazdroszczenia. Być może będzie to fajne miejsce z umowami bez nad zabezpieczeń. Poza tym czas na stosowanie umów najmu lokalu. 

P11

wniosek: przed podpisaniem umowy  gh pamiętaj, że rozpoczyna się proces wyburzania.

P.S. Dziękuję za zdjęcia.

 

Ołpendedor-poradnik najemcy

Na facebooku jest interesujący fan page. Okiem eksperta spogląda na to co się dzieje w przestrzeni publicznej. Wachlarz poruszanych wątków jest długi jak stąd do Poznania. Pozwalam sobie tym razem z lekkim przymrużeniem źrenicy zacytować autora.

„Ostatnio mam wrażenie, że na budowie antymiejskiej i antyludzkiej monstrualnej galerii handlowej Posnania pojawia się coraz większa bieda. W stosunku do pierwotnych wizualizacji obiekt stracił zadaszenie, elewacja jakby już nie takiej jakości, zniknął przystanek tramwajowy i fontanna. Zapewne w ostatecznej wersji zobaczymy zamiast szkła dobrą i sprawdzoną tanią blachę falistą. Najwyraźniej Apsys zorientował się wreszcie, że obiekt nigdy się nie zwróci i zaczęły się tradycyjne oszczędności na materiałach.

 posnania1

Idąc dalej w analizie ukrytej symboliki w oficjalnych prezentacjach, zauważamy, że znajdujący się po prawej stronie wizualizacji autobus, pierwotnie pełen klientów, nagle ukazuje się nam zupełnie pusty. Autor w obawie o stanowisko, został zmuszony do ukrycia prawdziwego przesłania swojego dzieła, gdzie pusty autobus symbolizuje pustki w przyszłej galerii handlowej.

Kolejnym elementem zwracającym uwagę obserwatora są banery reklamowe na elewacji, których wcześniej nie można było ujrzeć. Banery symbolizują desperację najemców, bezskutecznie starających się przyciągnąć klientów do swoich unikalnych sklepów takich jak H&M czy CCC. Wieszanie baneru reklamowego, według współczesnego marketingu, jest ostatnim stadium degradacji marki handlowej. Jednak tutaj degradacja jest jakby naturalnie wpisana w koncepcję budowanego obiektu”.

https://www.facebook.com/lukaszenkoopolsce

Tyle autor ukrywający się pod osobą Aleksandra Łukaszenki. Jak twierdzi odbywa gospodarskie wizyty po kraju i uważnie przygląda się boomowi gospodarczemu.

posnania4Przyglądał się szturmowi jubilerów w Rzeczpospolitej na polskie galerie handlowe. https://www.facebook.com/lukaszenkoopolsce

posnania5

Odwiedził cud gospodarczy jakim jest dworcogaleria handlowa Poznaj City Center. Analizował ilość pustostanów. Geniusz rozwiązań komunikacyjnych. Analizuje cudo w Olsztynie.

posnania6

Zastanawiał się czy właśnie tam po relokacji najemców -nie zrelokować turystów z krajów arabskich. Masa wolnych przestrzeni-do zasiedlenia.

posnania3

Z podziwem spogląda i zazdrością na światowe-prosto z Bangladeszu-marki.

Dodajmy, że Posnania jest pokłosiem profesjonalizmu Grobelnego. Teraz podobno już dla siebie-szuka „działki”.

Co ciekawe Posnania zorganizowała iwęt pod nazwą ołpendedor. Każdy mógł przyjść i zobaczyć jak buduje się galerie.Na szczęście nikomu nic na głowę nie spadło.

Ale z moich informacji wynika, że będą puchy-oj będą.Nie podpisujemy tam żadnych umów. Mało tego. Zainteresowani najemcy analizowali umowy-z kancelarią Henclewski&Wyjatek. Ci skutecznie wybili im to z głów i portfeli. Niedoszli bankruci dostali folder reklamowy pn. „Przeliczeni-tajemnice galerii handlowych”. Skutecznie pomaga w podejmowaniu decyzji.

 

 

Carrefour upadek-poradnik najemcy

Carrefour w Polsce zniszczył tysiące firm. Ale PR ma zaj…bisty. Z reguły w różny sposób zamykali gęby byłym najemcom. Tym razem role się odwracają. Ten historycznie śmierdzący biznes w Bydgoszczy właśnie sięgnął kloacznego dna.

C_1

Różowe wyklejenia. Jak w Wersalu, gdzie kupy robiono wszędzie. W salonach, w piwnicach, za firanami, pod fotelami, w kominkach, wszędzie tam, gdzie było można. A można było wszędzie.

 C_2

 Smród miały zabić flakony perfum. 

C_3

 Uważano, że mycie jest szkodliwe a smród zabijał zapach z flakonów.

C_4

 W tym czasie na wschodzie ludzie się i myli i prali ubrania.

C_5

 Francuska elita bała się wody dlatego co kilka lat budowano nowe zamki-bo ze smrodu-nie dało się tam funkcjonować.

C_6

 Po zbudowaniu nowego zamku stary wietrzono żeby odór opuścił mury.

C_7

 W perukach gnieździły się wszy, a  wielowarstwowych sukniach-gryzło niemiłosiernie. Wierzono, że woda szkodzi zdrowiu.

C_8

 I teraz podobnie jak wtedy. Czas się wynosić.

C_9

 Carrefour „Polska”.

C_10

 Bankrut na bankrucie.

C_11

 Zniszczyli polskie firmy.

C_12

 W tym budynku – widmo- śmierdzi bankructwem z każdego kąta.

C_13

 Zostało 13 lokali.

C_15

 Poza tym wystawki mebli.

C_16

 Podobno ma tutaj powstać szmateks modnie nazywany outletem.

C_17

 Tu już nawet banery wiszą jak szmaty.

C_18

 

C_19

 

C_20

 

C_21

Tak to się kończy. W centrach handlowych. Listy ludzi którzy stracili tam wszystko nie poznamy. Na szczęście w Bydgoszczy powstało przy deptaku Muzeum Mydła i Brudu, gdzie można sobie przybliżyć historię m.in. Wersalu.

erotyka_151Świetny pomysł.

erotyka_61

Spory ruch.  

erotyka_71

Przewodnik opowiada ciekawe historie m.in. o tym jak francuska elita sr…ła gdzie popadnie. Teraz też to robią-w białych kołnierzykach na polskiej ziemi i robią ludziom wodę z mózgu. Na szczęście-mimo wszystko-czas zdjąć te peruki z czapy i pokazać-co jest pod spodem, bo pod kiecki-nie warto.

wniosek: przed podpisaniem umowy w Carrefour „Polska” pamiętaj, że padło w nich-tysiące firm. Na bazie „pachnącego” pijaru.

P.S. Muzeum polecam.Uczą tam jak zrobić samemu mydło. Fajny pomysł. 

 

„Sukcesja”-poradnik najemcy

Taki dostałem komunikat i zdjęcia. Kilka dni temu nastąpiło otwarcie kolejnej gh w Łodzi o wdzięcznej nazwie „SUKCESja”…

„Witam, Byłem wczoraj w Sukcesji. Na moje oko nie wyrobili się z remontem o czym świadczą: schnące kafelki, brak płytek, wiszące kable, brudne windy, zakurzony parking itd. Reasumując. Daję najemcom rok czasu jak zaczną płakać w mediach, że nie mają obrotu (tak było z Portem) Otwarli ok. 60-70% lokali”.

otwarcie

otwarcie2

otwacie3

otwarcie4

otwarcie5

otwarcie6

otwarcie7

otwarcie8

otwarcie9

otwarcie10

otwarcie11

ptwarcie12

Łapanka w takim razie się nie udała. Klienci nie lubią jeździć do pustostanów. Dziękuję za zdjęcia. Tak wygląda ten szturm na czy do gh.

 

„Szturm na galerie handlowe”-poradnik najemcy

Lektura gazet wymaga uwagi. Spójrzmy  na czołówki dwóch gazet. Pierwsza to Rzeczpospolita z końca sierpnia.

201509274274

Z jednego tytułu wynika jakoby ktoś coś gdzieś szturmował gh i że rynek w Polsce wart jest 3 miliardy złotych i dalej rośnie. Rynek biżuterii. „Wchodzą nań nowe marki”. Potem parę zdań na temat tego jak szturmują.

Widział to ktoś gdzieś? Ten szturm na galerie handlowe jubilerów? „W razie jakby co” to proszę podesłać zarówno szczęśliwych najemców –jubilerów jak i potencjalnych kolejnych-chętnie opublikujemy tutaj ich zwierzenia i pokażemy ten potencjał rynku jubilerskiego. Bo to samo w sobie ciekawe i wspólnie się tutaj podbudujemy.

Zwracam uwagę jednak na to, że tego rodzaju tekst  może być „podkładem” pod nową sieć lub franczyzę jubilerską po to, aby potem w rozmowach się nim podpierać i tłumaczyć  jak jest fajnie.

Dalej czytamy, że „rynek jest teraz w świetnej kondycji, rośnie popyt, wchodzą nowe marki, także te sprzedawane również w sieci”.

Takie info należy przepuścić przez durszlak i zlać do szamba. Jeśli Rzeczpospolita z nazwy będzie produkowała takie teksty to pójdzie z torbami.

A teraz drugi tekst.

To Dziennik Gazeta Prawna-też z sierpnia.

201509274276

Czytając mam wrażenie jakby blog krok po kroku prowadził autora do sedna sprawy. Że to koniec retailu w Polsce. Prawna tego jednoznacznie nie stwierdza, bo nie może natomiast dowiadujemy się o zmierzchu produktu. Jeszcze przedstawiciele branży łudzą się nadzieją i mącą, ale sugeruję założyć na te info nie tylko kaganiec, ale kaganek ekonomicznej oświaty. Przyjmijmy, że 39 obozów handlowych w tej chwili jest w budowie.

I policzmy potencjalnie ile pieniędzy nie stracą ludzie jeśli  jeden potencjalny najemca nie podpisze umowy w jednej z 39 budowanych g „handlowych”. 200 tysięcy adaptacja lokalu. Przyjmując skromnie 10 tysięcy złotych czynszu (przeliczając ze stawki w euro) to mamy ile? 120 tysięcy złotych rocznie, razy pięć lat to mamy ile? Lekką ręką 600 tysięcy złotych.

Czyli w sumie mamy 800 tysięcy złotych na głowę razy powiedzmy 39 nie straceńców to jaką mamy kwotę? Niespełna 32 miliony złotych. Myślenie ma przyszłość. I przestrzegam przed tekstami w niektórych mediach-sprzedanych retailowi. Sami oceńcie czy te rzekome 3 miliardy wartości rynku jubilerskiego są zbliżone do realiów czy te umowne 32 miliony złotych.

Tymczasem wyjaśniam, że praktycznie zawodowo ciągle jestem w trasie. 

201509284277

 Przy okazji trwa kampania społeczna. Spotykam tej jesieni wielu ludzi, którym staram się podnieść lekko powieki. Po to, aby czyjeś-prywatne czy publiczne pieniądze nie były wyrzucane w błoto, a kolejni Polacy nie trafiali na zmywak do brytyjskich czy niemieckich knajp.

Wniosek: przed podpisaniem umowy w nowej gh pamiętaj, że nie ma ekonomicznej racji bytu.