Galerie handlowe, a terroryzm-poradnik najemcy

Ataki terrorystyczne są realnym zagrożeniem dla klientów i najemców w galeriach, centrach handlowych czy sklepach wielkopowierzchniowych.

Polska Rada Centrów Handlowych we współpracy z MSWiA opracowała poradnik w tym zakresie. Z darmowych szkoleń na razie skorzystało ok. 60 osób.

Warto poradnik przeanalizować pod kątem bezpieczeństwa.

Poradnik17

Poradnik22Poradnik32Poradnik41

 Poradnik51

Poradnik61

Poradnik71

Poradnik81

Poradnik91

 Poradnik101

Poradnik111

 Poradnik121

Poradnik131

Poradnik141

Ataki na galerie handlowe w Polsce na dziś są abstrakcją.  

Tymczasem przed wakacjami terroryści wezwali do ataków na centra handlowe w Londynie. Ta sama grupa zabójców która podłożyła bombę w galerii handlowej w Nairobi (zginęło 67 osób, 2013 r.) zagroziła w sieci atakami w Europie. O sprawie napisał portal publikując nagranie w którym zabójcy grożą atakami.

„terroryści zachęcają do ataków na główne centra handlowe w Londynie oraz USA. Celami ma stać się między innymi jedna z galerii Westfield oraz ulica Oxford Street. W nagraniu zamaskowany mężczyzna ostrzega przed kolejnymi atakami w Kenii, a także wzywa muzułmanów do zorganizowania podobnych ataków, jak ten w Nairobi, w centrach handlowych w Londynie, a zwłaszcza na Oxford Street oraz jednej z galerii Westfield. Obok Londynu zostały wymienione także inne cele, takie jak Mall of America w Minnesocie w USA oraz West Edmonton Mall w Kanadzie.

Od jakiegoś czasu współpracuję z Dariuszem Lorantym.

Okadka_1_001

Autor książki „Spowiedź psa” i „7 dni z życia psa”, negocjator policyjny, antyterrorysta. Jest komentatorem w mediach. Zadałem kilka pytań w kontekście potencjalnych zagrożeń.

W Brukseli policja ostrzega ludzi aby nie chodzili m.in. do gh? Słusznie?

Tak, słusznie ostrzegają, Centrum Handlowe jest doskonałym celem do ataku terrorystycznego. Ponieważ, jest to miejsce gromadzenia się znacznej ilości ludzi, świetne jako obiekt medialnego przekazania informacji o ataku. Jakiekolwiek zamach zawsze spowoduje panikę czyli dodatkowe skutki, niekiedy większe niż sam zamach. Natomiast sam zniszczony obiekt jest świetnym pomnikiem symbolem ataku, dowodem sukcesu danej grupy terrorystów.

Jak zachować się w sytuacji alarmu w gh?

Bezwzględnie podporządkować się poleceniom wydawanym przez głośniki i poddać się procedurze ewakuacji. Polecenia wykonywać dosyć spokojnie wręcz wolno, nadmierny pośpiechu jest przyczyną powstawania czegoś na kształt paniki, gdzie ludzie się popychają i jedne drugiemu może zrobić krzywdę. Pozostanie na miejscu czyli tam gdzie w danym momencie jesteśmy jest zawsze bezpieczniejsze. W sumie przyniesie zawsze mniejszą liczbę strat w ludziach.

Położyć się, schować pod stołem?

Tak, ale zależy od rodzaju zagrożenia i rodzaju stołu

Czy należy uciekać na parking podziemny?

W przypadku zamachu z użyciem materiału wybuchowego zastosowanego na piętrach gwałtowne zbieganie na dół spowoduje panikę a jak nie to przynajmniej wzajemne tratowanie. Piwnica jako miejsce ewakuacji, tylko po kierunkiem zarządzających obiektem. Obecnie zdarzają się ataki (zamachy) symultaniczne polegają na’ 1 pierwszy wybuch w dowolnym miejscu, następnie 2 drugi wybuch w miejscu gdzie będą się (potencjalnie) gromadzić uciekający ludzie. W zasadzie to odradzał bym parking bez wcześniejszej choćby lustracji; czy nie ma pakunków, najlepiej patrol ochrony z psem.

Czy leżąc ruszać się czy nie ruszać?

Jeżeli jesteśmy zakładnikami i jest strzelec który nas terroryzuje nie ruszamy się. Każdy gwałtowny ruch zostanie odebrany jako atak. Wtedy sprawca skieruje na nas broń, jeżeli nawet nie planuje strzelić to i tak pociągnie za spust. Z drugiej strony sztywne leżenie na zimnym twardym zaowocuje skurczem i .. gwałtownym ruchem.

Czy rozmawiać z potencjalnym terrorystą?

To zależy od sytuacji a właściwie od woli terrorysty. Nie ma zaleceń uniwersalnych w tej kwestii, wszystko od przebiegu i rodzaju konkretnego sprawcy.

http://www.anglia.today/inne/terrorysci-wezwali-do-bombardowan-galerii-handlowych-w-londynie-wideo

 

 

W kanale-poradnik najemcy

Po podpisaniu umowy w galerii handlowej możesz trafić do kanału. Ale nie na youtube.com tylko miejskiego.

kana1

Dla przypomnienia zapraszam na youtube.com do obejrzenia filmu dokumentalnego „Przeliczeni tajemnice galerii handlowych” (nie mamy udziału w reklamach).

To informacja dla nowych czytelników lub/i tych którzy trafili tu przypadkowo.

https://www.youtube.com/watch?v=sXU9LrhZ8pk

Oto kilka spostrzeżeń „widzów”.

 

 „Tymi przekrętami wynajmujących powinien zająć się z urzędu prokurator”

„Plaza i Solvay Park Kraków – ten materiał to wypisz wymaluj te galerie”.

„No ale co w tym dziwnego? Jest mnóstwo takich pseudo-przedsiębiorców czyli oszustów którzy szukają kogo wydymać. Tzw. minimalizacja kosztów, a maksymalizacja (za wszelką cenę) zysków. ;-)”

„Pana blog  i ten kanał, to przerażające doświadczenie.  To wygląda jak piramidy finansowe, gdzie sprzedawca jest klientem. Dziwiły mnie ceny w sklepach opolskiej ,,Karolinki” gdzie za dziecięce ciuchy przyszło płacić kilka razy więcej niż w UK. Teraz się nie dziwię. Takie kanały jak pański kwestionują CAŁY przekaz medialny. Całą tą korporacyjną narrację dla kretynów. Pij colę, jedz pizzę a tu się kurwa leje krew, Pani nie je obiadów, ochroniarz robi za kapo!  Dziękuję panu, że się pan nie rozsypał, ale zdecydował na opowiedzenie nam  tych historii. Mam nadzieję, że nie jest pan wymysłem medialnym Tymochowicza. P.S. Macie jakiś plan na wyjście z tej niewoli?”

„biznesmeny, które nie potrafią oszacować ilości ludzi wchodzących do budynku… muszą do tego wynajmować jakiegoś detektywa Marlowa hahaha… powodzenia życzę w biznesie.”

„Wiem. Wszystkich i wszystko masz w dupie. Gratulacje – przynajmniej dupę masz wielką.”

Taki dostałem mail od kobiety która kilkanaście lat będzie pracowała za darmo. Na długi.

„Witam, przesyłam Panu maila który dostałam z dyrekcji galerii echo, choć od 7 miesięcy nie jestem najemcą ;-))).

Nie ma to jak szukać klientów galerii we własnej korporacji. Tonący deski się chwyta jednym słowem.”

 „Chciałam Państwu  zaproponować udział w atrakcyjnym programie rabatowym przygotowanym przez Agencję „Media Program” dla pracowników biurowca firmy Echo Investment S.A.  przy al. Solidarności w Kielcach. W biurowcu zatrudnionych jest ok. 1000 osób. Proszę o zapoznanie się ze szczegółami programu.

 Uczestnictwo dla Partnerów programu rabatowego jest  bezpłatne, jedyne czego oczekujemy to przygotowanie oferty rabatowej/specjalnej dla pracowników biurowców. W zamian zapewniamy możliwość wypromowania oferty wśród pracowników biurowców Echo Investment.

Będziemy zapewniali promocję wykorzystując ulotki, które będą zostawiane na biurkach pracowników, plakaty, standy, maile. Wszystkie oferty partnerów biorących udział w projekcie będą zamieszczone w specjalnie przygotowanej aplikacji internetowej. Aplikacja będzie kodowana i każdy z pracowników będzie miał swój indywidualny login i hasło, żeby mógł śledzić aktualne oferty partnera programu.

Każdy z uczestników otrzyma specjalną plastikową kartę, którą będzie mógł się identyfikować aby otrzymać umówiony rabat. Partnerzy otrzymają nalepki ze wzorem karty, którą należy nalepić na witrynie sklepu, restauracji, punktu usługowego”.

Nie komentując tych komentarzy zachęcam do nie podpisywania żadnych umów w gh czy innych obiektach bazujących na umowach w systemie retail.

Alternatyw jest wiele, bo i lokali w normalnym systemie najmu nie brakuje i pustostanów przybywa. I przybywać będzie. Nie ma gotówki na rynku. Stąd zatory płatnicze jednych wobec drugich. Małe firmy coraz częściej zawieszają czasowo działalność w okresie „poza sezonem”. Niektórzy właściciele w tym czasie „zawieszają” też zatrudnienie wobec pracowników czyli odsyłają do domu lub leasingują ich. Jak maszynę czy auto. Coraz częściej też człowiek jest do wynajęcia na konkretną pracę. Właściciele małych firm na czas przestoju szukają zajęcia poza granicami kraju lub nic nie robią.

Wg różnych danych z 2 milionów małych firm ponad połowa to prekariusze. Polecam materiał autora z portalu natemat.pl. 

„Jednakże większość spośród tych miliona dwustu tysięcy samozatrudnionych to nieetatowi najemnicy wypchnięci spoza obszaru prawa pracy. To prekariusze, którzy nie z własnej woli pracują bez etatu. Przy czym prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej w ogóle nie pasuje do specyfiki ich pracy, ponieważ wykonują pracę w ustalonych godzinach i miejscu oraz mają szefa. Są to np. pielęgniarki, kierowcy, pracownicy biurowi, pracownicy call-center, budowlańcy. Taka firma to fikcja, bo samozatrudniony wykonuje pracę jak pracownik etatowy”.

http://bartlomiejciazynski.natemat.pl/155035,mit-o-polskiej-przedsiebiorczosci

Ludzie retailu nie przyjmują do wiadomości jak jest w realu. Otumanieni kolejnym małym otwarciem Rossmana są oderwani od rzeczywistości gospodarczej. Lepiej nie czytać-żeby się nie dołować. Pozytywne myślenie, samonakręcanie nazywane też motywowaniem. W jednym, drugim i trzecim nie ma nic nadzwyczajnego ale takie zamknięcie się na otoczenie jest efektem wyparcia. To taki stan w którym mózg jest wyłączony i pewnych faktów nie przyjmuje do wiadomości.

A faktem jest, że najwięcej bankrutów w Warszawie nie mieszka w kanale. Pracują za kółkiem. W sieci Number One czy Eco. To agencje reklamowe, które świadczą usługi przewozu ludzi nazwane „bezpiecznym przejazdem”. Np. 1,10 gr za km. W tym kontekście obie firmy są kołem ratunkowym dla wielu byłych przedsiębiorców czy pracowników korporacji.

To jedno z pewniejszych zajęć w stolicy. Warunek-prawo jazdy. I wystarczy wsłuchać się z tylnego fotela w to o czym mówią-jak trafili za kółko. Przeróżne historie. To ludzie z jednej strony zadowoleni, bo jeżdżąc po kilkanaście godzin dziennie wyciągają nawet 6000-7000 tysięcy, a opłaty dla właścicieli to kilkaset złotych/1mc. Z drugiej nie tego chcieli. Ale mają zajęcie.

-7 lat byłem dyrektorem zarządzającym w firmie transportowej. Lubiłem pracę. Ale kiedy zaczęli przyjeżdżać dyrektorzy po uniwersytetach jejl (Yale) i Harwardu to można było dostać pierdolca. Obozy. Świry. Zrezygnowałem. Wożę dziś ludzi do tych biurowców. Na twarzach podkówki. Podkrążone oczy. Smutni. I siedzą w tych biurowcach. Nie mają gdzie zaparkować samochodów, zmęczeni. Nie tego chciałem w życiu, ale pracuję kiedy chcę i mam wpływ na to ile zarabiam pieniędzy…

I takich kierowców przybywa. To rynek wznoszący pomimo próby wycięcia tych firm z rynku. Jest to alternatywa. Biorąc pod uwagę, że korespondent wojenny Radek Sikorski został wykładowcą Harvardu to można się spodziewać nowego przedmiotu: Jak zarżnąć gospodarkę i się nie dać nagrać. A potem absolwenci przyjadą szkolić.

Tak czy inaczej wskazuję, gdzie ludzie zarabiają przyzwoite pieniądze.

wniosek: podpisanie umowy w gh to dla tysięcy firm-kanał.

 

 

Od malucha do facebooka)

Po raz ostatni publikuję informację o  tym jak przebiega zbiórka pieniędzy dla 4 miesięcznej dziewczynki. Wielu pewnie o tym wie, ale być może-nie wszyscy. Warto kupić reklamę na facebooku. Reklamę firmy. Posta z historią dziecka obejrzało prawie 13.000 osób. W 6 dni. To dużo. Koszt: 120 złotych. Warto było wydać taką kwotę. I nie chodzi o poluby, ale o dotarcie wzrokowe. 

kal2

W sobotę i niedzielę rodzice zbierali pieniądze w galerii handlowej Sfera w Bielsku Białej (zarząd nie pobierał opłat za stoisko).Wolontariusze chodzili z puszkami. Panie ze Stowarzyszenia Bielskich Matek robiły zdjęcia za datki. Część zdjęć zgrywał ojciec i zobowiązał się do ich wysyłki.

Dwa dni: sto kompletów zdjęć. Koszt zróżnicowany: od 10 złotych do 50 złotych.

 

kal3

Sprzedano ponad sto kalendarzy z dziećmi w kwocie 30 złotych/1 szt. Znajomi z Austrii (zorganizowali zbiórkę) dziś klikają przelew o wartości 2000 euro.  Wielu wrzucało pieniądze bez zdjęć i kalendarzy. Jutro będzie wiadomo jaki jest efekt , ale dziś wiadomo, że full ludzi się zaangażowało i na razie jeszcze nie ogłaszamy sukcesu choć wiemy, że Fundacja Polsatu też być może dorzuci się do operacji serca.

akcja4

akcja5

akcja1

 

akcja3

Przed akcją w gh na koncie było już ponad 100 tysięcy złotych czyli można przypuszczać, że niewiele brakuje. Został tydzień. Finał nastąpi w Gemini Park w Bielsku Białej. W najbliższą sobotę i niedzielę z akcją Mikołajową i atrakcjami dla małej. Malowanie twarzy, zdjęcia, kalendarze. To wszystko będzie można zobaczyć w galerii Gemini Park. Do akcji wkroczyli też kibice i klub BBTS Bielsko-Biała. Podczas meczu będą zbierane pieniądze.

https://www.facebook.com/events/1047011761996590/

 – Jesteśmy tym wszystkim pozytywnie zmęczeni. Dzięki tym wszystkim, którzy nam pomagają chce mi się żyć-mówi łamiącym się głosem dzisiejszy solenizant Andrzej-ojciec małej dziewczynki. -Wszystkim pięknie dziękuję-dodaje Patrycja mama potrzebującego dziecka. To coś wyjątkowego. Nie mam słów…

Po raz ostatni. Podaj dalej.

P.S. Podsumowanie na blogu we wtorek lub środę. Będzie okazja podziękować tym, którzy się włączyli. I tym którzy nie mogli, ale kibicowali.

Oto dane do przelewu:

 

Fundacja Mam serce

ul. Wita Stwosza 12

02-661 Warszawa

Nazwa banku: Millennium Bank

Numer konta: 26 1160 2202 0000 0001 6899 7325

Tytuł przelewu: Nela Olejnik

 

WPŁATY Z ZAGRANICY:

w walucie EUR: PL23 1160 2202 0000 0001 7599 1564

 

w walucie USD: PL50 1160 2202 0000 0001 7599 1660

 

SWIFT przy przelewach z zagranicy: BIGBPLPW

 

W ząbek czesani-poradnik najemcy

Gh mają też wiele plusów dla postronnych. Wprawdzie najemcy płacą w ramach części wspólnych za papier toaletowy i wakacje zarządzających, ale warto też wiedzieć, że za kibelki wspólne też płacą. Czyli sprzątanie, ochronę i wodę ciepłą czy zimną. Tam gdzie WC jest bezpłatne i ogólnodostępne to możliwości użyczenia jest wiele. Czyli można się w gratisie np. ogolić, bo nie każdy uznaje, że broda jest modna.

 

20151129

 -Gdyby baba wywaliła pana z domu na bruk też by pan się tu golił!-tłumaczy poirytowany sytuacją nie klient.

-Nie baba, nie baba. Żona się mówi proszę pana!-protestuje przyglądająca się toalecie popołudniowej kobieta z firmy sprzątającej.

Niewątpliwie części wspólne służą też tym, którzy czasowo lub nie- stracili dach nad głową. Robią to dyskretnie tak, aby ochrona jednak nie widziała i nie interweniowała. W końcu eleganckie galeryjne łazienki są też do mycia. Za papier, suszarki i całą resztę i tak zapłaci najemca. Zostanie ogolony, a nie w ząbek czesany.

wniosek: warto o tym wiedzieć przed podpisaniem umowy i sporządzaniem biznesplanu. Należy w nim ująć też mycie, golenie…i całą resztę.

Retailowe gwoździe-poradnik najemcy

Pustostan pustostanowi nierówny. Ten w gh jest inny. Wyklejony. Można powiedzieć, że pachnący i nie będzie w tym przesady, bo są gh gdzie przyjemnie pachnie.

Ten pustostan „przyjmuje najemców”  w Rudzie Śląskiej (jestem w trasie).

n2

 Chłodny poranek, szaro, lekka mgła. Otwieram szkolenie i ruszam.  Czasami zastanawiam się nad konsekwencjami retailu i wprowadzaniem ludzi w błąd w taki czy inny sposób lub/ i nad pochopnymi decyzjami. 

n4

 Dziś jest łatwiej zdokumentować system retail niż jeszcze kilka lat temu. Choć łatwo nie jest. Ale zajrzyjmy do tej miejscówki.

n3

 Mieszkaniec pustostanu się nie poddaje. Od rana pracuje.

n51

 Parę groszy zarobi.

n61

 

Ilu najemców gh straciło domy, mieszkania i nie wygrzebie się z doła do końca życia? Co bardziej operatywni pouciekali z majątkami, zdążyli sprzedać i próbują powstać z kolan. Są też i tacy, którzy krótko mówiąc sami wpakowali się w tarapaty nie słuchając prawników, znajomych. Lub/i dali się nabrać czy to na badania rynku, czy wirtualne obroty, czy know how czy wreszcie nazywajmy to jak chcemy.

Czytając różne teksty reklamowe trudno oprzeć się wrażeniu, że świat zatrzymał się w miejscu. Czyli teksty oderwane od rzeczywistości. Nie da się jej dłużej zaklinać. Nie da się naciągać, bo rzeczywistość się zmienia. Jest dynamiczna. I nie chodzi o czytanie stricte tekstów dedykowanych branży. Rzeczpospolita, Gazeta Prawna, Gazeta Wyborcza, Puls Biznesu czy wreszcie portale traktujące o gospodarce-są źródłem różnych informacji i zjawisk takimi jakimi one są. Moim zdaniem-należy czytać. Ktoś powie-to oczywiste. Warto sobie to w takim razie przypomnieć. I obserwować to o czym piszą media.  Czas na zmiany. W podejściu do ludzi czy to w systemie retail w gh, biurach i magazynach czy w zakresie systemów franczyzowych. Bo jeśli to nie nastąpi to otwarta puszka Pandory sprawi, że nowoczesne biurowce w budowie będę puste. Bo nikt o zdrowych zmysłach nie podpisze umowy i nikt nie zarobi.

A teksty prasowe te są coraz bardziej dosadne i odważne.  Dziennikarze przestają się patyczkować nawet kosztem „utraconej” potencjalnie reklamy. Jeden z reporterów Gazety Wyborczej napisał coś w rodzaju reportażu uczestniczącego czyli „wybrał się na zakupy”.

„- Od 19 miałam wczoraj jednego klienta. Nic nie kupił, ale chociaż przyszedł. Fajnie, bo był dowcipny i wszystko obszedł. Mogłam później umyć po nim podłogę – żartuje dziewczyna z poziomu -1”.

– „Mamy się krzątać i wyglądać na zajętych. Tak, jakbyśmy cały czas ciężko pracowali. Ale tych koszulek nikt nie gniecie. Tutaj człowiek musi nieraz naprawdę kombinować, żeby się czymś zająć”. 

-„Godzina 15. Największy ruch jest w sklepach z ubraniami. Ale ruszają się głównie sprzedawcy, którzy w nieskończoność składają bluzy i koszulki. W kilkugodzinnych nieraz przerwach między kolejnymi klientami nie mogą siadać, nie mogą czytać książek i zaglądać na Facebooka”.

– „We wtorki jest ruch, to przez tańsze bilety do kina. Ale tak to spokój, wyjątkowy jak na takie miejsce – zauważa kolejny pracownik ochrony.

Nikt z obsługi nie chce podawać danych. Boją się o pracę. Proszą, żeby nie pisać, w jakich pracują sklepach. Za to są szczerzy do bólu”.

Dzwonię do działu PR Sukcesji i pytam o klientów. Ile ich było od otwarcia i jakie sklepy i usługi cieszą się największą, a które najmniejszą popularnością? 

„Monika Kern z biura prasowego sukcesji odpowiada, że nie może podac żadnych statystyk”

Cały tekst: http://lodz.wyborcza.pl/lodz/1,35153,19259629,nudzic-sie-jak-sprzedawca-w-sukcesji-a-klienci.html#ixzz3smD69Q60

To dobrze, że nie podaje statystyk. A jeszcze nie dawno czytaliśmy o tych milionach ludzi, rekordach i o frekwencji. Mam wrażenie, że cyrk się powoli kończy w tym temacie. Choć nie należy wykluczyć, że jeszcze ktoś się będzie chciał ośmieszać milionami ludzi rzekomo odwiedzających dany budynek usiany pustostanami.

Za linka internaucie dziękuję. Pozdrawiam.

P.S. Za spotkanie grupie Muszkieterów też dziękuję. Na razie ten temat poczeka i do tej franczyzy wrócimy. Merytorycznie. Do spotkania doszło wczoraj. Długa i interesująca rozmowa. Na razie jeden wniosek. Dobrze, że jest reakcja. Dobrze, że grupa Muszkieterów jest otwarta na dialog i trzeba mieć nadzieję, że będzie konstruktywny, bo jeśli ktoś stanie się fakirem czyli zaklinaczem rzeczywistości-to niestety będziemy mówić o gwoździach, ale do franczyzowej trumny. Przynajmniej z punktu widzenia bloga i videobloga, który jest w uśpieniu. Nie ma co eksploatować tematu. Główne zagadnienia zostały omówione. Nie ma też sensu omawianie konceptów franczyzowych. Słowo pisane-wystarczy.

 

Makabryła 2015-poradnik najemcy

W imię ojca i syna i retaila świętego.

Święty Krzysztofie Ibiszu-módl się za nami. Święty proboszczu-módl się nami. Święty architekcie-wspieraj nas. Święty samorządzie-wybacz nam. Amen.

Tak to „wyglądało” podczas uroczystego poświęcenia nowej gh w Kwidzynie.

powicnie

Dziś wielkie otwarcie.

0140

 

025
Jak widać z lotu ptaka mieszkańcy tych dwóch budynków mają wszystko pod ręką. Widok z dolnej perspektywy przez okna zasługuje na miano najwyższych laurów. Na autobus blisko, na zakupy blisko, do kościoła blisko. 

039

Autor na wykopie ukrywający się pod nazwą „żarty się skończyły” wrzucił te zdjęcia i ochrzcił galerię jako Makabryła 2015.

http://www.wykop.pl/ramka/2877317/makabryla-w-kwidzynie/

Tymczasem autor Przeliczonych Kwidzyn odwiedził dawno. I taką zarejestrował rozmowę która znalazła się w środku.

„W połowie września 2014 roku los rzuca mnie do Kwidzyna w Pomorskiem. To małe miasteczko. Ledwo czterdzieści tysięcy mieszkańców. Spacerując widzę nieciekawy architektonicznie budynek w centrum. Okazuje się, że to miejscowa mini galeria handlowa. W środku równie nieciekawie, jak na zewnątrz. Ale ludzie jacyś inni. Zagaduję i dowiaduję się, że szefem galerii jest jakiś miły i uczynny człowiek, który na pewno znajdzie czas, aby ze mną porozmawiać. Co szkodzi spróbować?

 

                       Jacek Dagil jest absolwentem studiów MBA, mgr. Od 20 lat na stanowisku Prezesa Powszechnej Spółdzielni Spożywców Społem. Ta mini galeria należy do Społem.

 

                        – Niech mi pan powie – zaczynam – jak to jest? Najemcy pana chwalą. Jak pan to robi? Duża jest rotacja najemców?

                         – Osiwieję z tą galerią – śmieje się pan Jacek –  ale mamy stały skład. Osiemdziesiąt, dziewięćdziesiąt procent tych samych najemców. Dwóch, trzech takich większych stąd wyszło do wielkiej galerii w Grudziądzu. Zbankrutowali. Jeden tam jeszcze jest i płacze. Tam są drakońskie kary i horrendalne czynsze. To ludzi dobija. Tutaj miał być dom handlowy, ale zbudowaliśmy taką mini galerię. Mamy piętnastu najemców. Nie jesteśmy obciążeni żadnym kredytem dlatego jesteśmy elastyczni. Jeśli nie ma obrotu to obniżamy czynsz, jeśli jest wyższy, to podnosimy, ale za obopólną zgodą. Ja wolę mieć najemcę za czterdzieści złotych miesięcznie i wpływ za dwanaście miesięcy niż osiemdziesiąt złotych i wiem, że najemca będzie zarżnięty, i po pół roku go nie będzie. I nie ma żadnych kar za wyjście. Nie zależy nam, żeby zajechać najemcę, a potem przez pół roku szukać następnego. Poza tym klienci nie lubią częstych zmian. To trzeba uszanować. Tak jak każdy człowiek lubi stabilizację w życiu, to podobna zasada jest w handlu. To są małe rodzinne firmy. Nie można ich niszczyć! Jedno miejsce pracy w markecie niszczy od sześciu do dziesięciu miejsc pracy.

                 – Są jakieś badania? 

                 – Oczywiście, że są. Jeśli zamykamy rodzinny sklep, to mama stała na kasie, ojciec był dostawcą, dzieci sprzątały itd.

                  – Dlaczego ci najemcy przenieśli się do Grudziądza?

                 – Organizowałem spotkania. Mówiłem o zagrożeniach. Takie biznesy kończą się zawsze źle. I mamy tutaj tego przykłady. W galerii nie ma pan szans zapytać i prawdy się pan nie dowie.

                  – Jak pan ocenia władze miasta w zakresie handlu?

                  – Szanuję władze miasta, ale należało dawno wytyczyć jakieś zdroworozsądkowe granice jeśli chodzi o miejsca handlu i adres siedziby firmy, czyli gdzie trafiają podatki.

                   – Ma tutaj powstać galeria większa od waszej? – pytam.

                   – Mówi się na ten temat od czasu do czasu, ale konkretu nie ma. A moim zdaniem „galeria” to ogólnopolska choroba polityków, którzy nie szanują naszej polskiej marki”.

(Fragment książki Przeliczeni-tajemnice galerii handlowych).

Koronkę do świętego retailu dedykuję przyszłym najemcom i samorządowcom.

tatry

„A mogło być tak”.

http://www.wykop.pl/ludzie/zartysieskonczyly/  

http://kwidzyn.naszemiasto.pl/artykul/plac-budowy-centrum-handlowego-liwa-widziany-z-drona-video,3386549,artgal,t,id,tm.html#54f32336b027b15b,1,3,60 

 

 

Wielki retail-biedny kraj-poradnik najemcy

Bratysława doczeka się długo oczekiwanej retailowej gh. Łapanka ruszyła. O fakcie budowy inwestor poinformował na dorocznym spotkaniu w Cannes. Śródziemnomorski powiew wielkich możliwości, ogromnych biznesów, wymiany namiarów, prezentacji i wałów. System retail to ponadnarodowy apolityczny układ o przestępczej strukturze. Doskonałe miejsce na wypranie kasy i zniszczenie miasta. To biznesy służb. Rzadko inwestycja wygenerowana z zysków, ale się zdarza.

W ładnym opakowaniu. Nowa gh w stolicy biednej Słowacji będzie wyglądała tak.

stanica3

Co do zasady wizualizacje są podobne.

stanica2

Mapki podobne. Sposoby pozyskiwania najemców również. Międzynarodowe firmy tu i tam działają na podobnej zasadzie.

stanica31

Kredyt, umowy niedostosowane do lokalnego prawa. Lewe odbiory techniczne. Łapówy. Stanowiska dla pociotków i znajomych.

http://reality.etrend.sk/komercne-nehnutelnosti/stanica-nivy-nova-autobusova-stanica-v-bratislave-odhalena.html

Kanibalizacja i infrastrukturalne zniszczenie. I odzieranie ludzi ze skóry. W białych kołnierzykach. System retail tak działa również  w krajach arabskich czy w Chinach. Ponadnarodowy wał. Bez względu na ustrój, dyktat czy demokrację. Bez znaczenia.  Znaczenie ma to, że inwestor zbuduje ścieżki rowerowe, rondo, kawałek chodnika i posadzi kwiatki. Samorząd się cieszy, bo zaoszczędza. Są to wartości dodane.  Jeśli dorzucimy do tego walory „edukacyjne” dla dzieci plus kino to mamy gotowy koncept.

Jako, że rynek w Polsce został wydrenowany, a mit o gh upadł należy zwrócić uwagę, że pekap poszedł po rozum do głowy i proponuje najem w złotówkach. Euro wykończyło tysiące firm. Różnica kursu. Dlatego sugeruję nie podpisywanie czegokolwiek w euro.  To nie jest waluta do najmu lokalu. I nie ma znaczenia, że kurs skacze i raz jest niższy, a innym razem wyższy. Summa sumarum wychodzi  i tak na to samo.

Przy długoterminowej umowie nie ma szans na rozwój. Podobnie jak ten nowy koncept na Słowacji. Nie ma racji bytu. To mały, biedny kraj. I wiadomo to nie od dziś. Wystarczy się wybrać i zobaczyć na własne oczy-ale kasę gdzieś-wpompować trzeba.  To podobnie jak Polska-atrakcyjny kraj dla inwestorów.

Ciekawy materiał z dziś. Państwo jak frankowicze czyli konsekwencje wiedzy sir Mc Vincenta vel Donalda i spółki z .o.o.

http://finanse.wp.pl/kat,1033767,title,Kurs-dolara-moze-dobic-finanse-Panstwa-jak-frankowicze,wid,17999222,wiadomosc.html?ticaid=116013 

Brakuje już „tylko” 59.500 złotych.

80 tysięcy 500 złotych tyle już uzbierało „się” na rachunku 4 miesięcznego dziecka. Rośnie. Dzięki zaangażowaniu bardzo wielu bezimiennych ludzi. Dzięki przeskoczeniu samych siebie. Ale serce tej małej też rośnie-za szybko. I może pęknąć. Taka to jest choroba. Na tym polega. Dlatego rodzice poruszają niebo i ziemię, aby uzbierać mniej niż połowę. I mam wrażenie, że się uda. Operacja jest ustawiona na styczeń-to optymalny termin dla tego dziecka. Jest jeszcze trochę czasu.

Po raz pierwszy kupiłem reklamę na facebooku. Tłumaczyłem kiedyś dlaczego tego nie robię pomimo, że wciąż wielu ludzi wpada w pułapki, nie czyta, nie szuka informacji na temat systemu retail.

I jakaś skuteczność jest-bez reklamy. Bo reklamę robią internauci. Szeptaną czy głośną-bez znaczenia-ważne, że robią. Linkują, podpowiadają, piszą, robią zdjęcia. W taki czy inny sposób się włączają. I wiem też, że dzięki temu udaje nam się wesprzeć tę akcję. Działamy dalej i idziemy do przodu. Za tydzień znów napiszę jak to wygląda. Zbieramy dalej. Prawie 400 udostępnień na fb przyniosło efekt. Nie pozwólmy jej odejść. 

scree

Przypomnę, że do akcji włączyły się też dwie galerie handlowe z Bielska-Białej. Sfera i Gemini Park. W najbliższy weekend rodzice będą zbierali w Sferze pieniądze, a  tydzień później w Gemini Park. Ta ostatnia galeria mocno włączyła się w marketing, wsparcie, mają też swoje pomysły. I świetnie. Mikołaj w jednym końcu galerii, a rodzice w drugim. Da się jedno połączyć z drugim.  

Oto dane do przelewu:

 

Fundacja Mam serce

ul. Wita Stwosza 12

02-661 Warszawa

Nazwa banku: Millennium Bank

Numer konta: 26 1160 2202 0000 0001 6899 7325

Tytuł przelewu: Nela Olejnik

 

WPŁATY Z ZAGRANICY:

w walucie EUR: PL23 1160 2202 0000 0001 7599 1564

 

w walucie USD: PL50 1160 2202 0000 0001 7599 1660

 

SWIFT przy przelewach z zagranicy: BIGBPLPW

 

4000 złotych dziennie kary-poradnik najemcy

Galeria handlowa Nowy Rynek w Jeleniej Górze połączona jest z dworcem PKS-u. Z materiałów dostępnych w sieci wynika, że budowa w ustach samorządowców była historycznym wydarzeniem dla miasta. Lokalna quasi telewizja zapiała w swoim felietonie i o miejscach pracy i podatkach.

Dzwoni telefon.

-Nie wiem czy się dobrze dodzwoniłam, ale mam poważny problem. Podpisałam umowę na lokal w galerii Nowy Rynek w Jeleniej Górze.

jelenia_gra3grafika : naszemiasto.pl

Po podpisaniu umowy wstawili mi ściankę działową, która uniemożliwia mi otwarcie tam sklepu z odzieżą. Za 6 tygodni w sumie na koniec listopada mój dług wyniesie prawie 200 tysięcy złotych. Wystawiają mi faktury za czynsz-to ponad 4 tysiące złotych miesięcznie, opłata marketingowa ok.1300 złotych i do tego „zaksięgowanie kary”. Na nasze pisma nie reagują, nie odpowiadają.  Ta kara wynosi 4000 złotych za dzień stąd taka kwota. Co mamy robić?

Wysłuchałem. Na spokojnie.  Galeria Nowy Rynek dostanie pozew. Doniesienie do prokuratury i pozew. Pomożemy go sporządzić.

To nowość w systemie retail. O milionowych karach już wiemy. O milczeniu i maksymalnym przedłużaniu celem zadłużania człowieka też. O podsuwaniu i wymuszaniu  porozumień w zamian za przedłużenie umów też.

O nie odpowiadaniu na pisma też wiemy, ale o tym, że ktoś buduje coś w środku co nie jest akceptowalne przez klienta-jest czymś nowym. 

wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej dochodzę do wniosku, że po jej podpisaniu, nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć-a jednak.

Fetor w Auchan-poradnik najemcy

Taki dostałem list.

„Dnia 17.11.2015 w godzinach wieczornych  zakupiłem wędzoną rybę Trewal w cenie 39.99 /kg w ilości 1 półtusza …

Filet

Otrzymałem od starszej Pani zapakowany towar do podwójnej foliowej torebki z naklejoną cenówką. Zapłaciłem i wyszedłem. Po powrocie do domu żona spakowała do lodówki zakupione piwko, rybkę, serek. Wieczorem informowała mnie że ryba niefajnie pachnie, lecz zignorowałem informację. 

Następnego dnia przyjechałem z pracy na obiad i wiedziony smakiem chciałem po obiedzie sobie dogodzić. Jakież było moje zdziwienie, gdy podczas rozpakowywania okazało się że mój zakup miast przyjemnie pachnieć „wali” jak z otwartego grobu.

Cóż internet, ustalenie numeru i telefon do „SUPERMARKETU”. Po kilku irytujących przełączeniach, ale dalej na wk… uparciucha. I dodzwoniłem się do dyżurnego menadżera.

Po tradycyjnej wymianie uprzejmości przechodzimy do sedna i dowiaduję się że:
– otrzymam przy najbliższych zakupach zwrot pieniędzy za towar na podstawie paragonu lub naklejki na towarze
  (do tego momentu nie mam zastrzeżeń co do działania mojego rozmówcy aż tu…)

– Pan zechciał dodać że „na lodzie mają tylko świeży towar” – i tutaj mnie rozjuszył, gdyż taką wypowiedzią dał mi jasno 
  do zrozumienia że chcę zwrócić towar dobry. Zapytałem podniesionym tonem „nie rozumiem w takim razie za co chce 
  mi Pan zwracać pieniądze?” doszło do tego że stwierdziłem że „wsiądę w taksówkę za 50 zł które mi odda i dopilnuję
  żeby zjadł tą świeżą rybę w całości”.

Miało miejsce w AUCHAN Bielsko-Biała zakup 17. 11.2015 chyba około 18 zaś telefon 18.11.2015 godz. 16.10.

Po wykonaniu fotki naklejki na towar następne odkrycie. Towar leży na lodzie aż się zaśmierdzi ale w domu masz go zjeść tego samego dnia.

Patrzcie ludzie krytycznym okiem na sklepy szachrające na towarze, szachrające na informacji kierowników (tak jak to było w moim przypadku), i średnio płacące podatki. Pilnujcie, trzymajcie paragony, oddawajcie chłam choćby kosztował przysłowiowe „guziki”. Jak im ludzie oddadzą zły towar, oni oddadzą za niego pieniądze i jeszcze zapłacą za śmietnik to się nauczą.     

Po pieniążki jeszcze nie byłem 🙂 Nie oddam im karteczki, oddam całą rybkę. Jest zamrożona w chyba 5 woreczkach. Wali tak, że jak robiłem zdjęcie to musiałem umyć ręce.

Swoją drogą zastanawiam się jak mogłem tego nie poczuć w sklepie. Po zastanowieniu dochodzę do wniosku że w Auchanie w Bielsku tak śmierdzi przy wejściu od Leroi M. takim niby pieczywem że aż w oczy gryzie gdy się wejdzie. Wiem jak pachnie pieczony chleb i może to właśnie chodzi o kamuflaż. Bo na naprawę wentylacji chyba jest. Przecież mają moje 21,67 a takich jak ja pewno jest dziesiątki. mi oddadzą ale w tym czasie nabiorą kolejnych”.

Panie Grzegorzu nie mam pojęcia skąd ten fetor. Być może stąd? I o ten śnieg chodzi? 

ryby

http://www.huffingtonpost.fr/2015/02/12/photos-centre-commercial-abandonne-envahi-neige-seph-lawless_n_6672800.html

ryby2

 

 wniosek: przed podpisaniem umowy w centrum handlowym warto pamiętać co to jest jakość.

P.S. Ciekawa miejscówka na poszukiwanie następców Mistrza w lotach narciarskich.

Pan Piotr dorzucił coś od siebie. Z komentarzem, że szkoda czasu na pierdoły. Racja. Szkoda.

fajne