Warszawa rozważa zawieszenie czynszów-poradnik najemcy

Najemcy przy ulicach czekają na decyzję

Decyzja zapadnie w najbliższych dniach

Deklaracje telefoniczne nie mają mocy

Podczas konferencji prasowej prezydent Warszawy zapowiedział, że najemcy lokali miejskich, gdzie prowadzona jest działalność gospodarcza mogą spodziewać się decyzji dotyczącej zawieszenia ich spłaty w najbliższych dniach.  

Decyzja jeszcze nie zapadła. Na ten moment najistotniejsze są działania dotyczące zabezpieczenia szpitali i ochrony mieszkańców.  Z wypowiedzi  Karoliny Gałeckiej- rzecznika prasowego stołecznego ratusza wynika, że miasto rozważa taką formę pomocy wobec firm które płacą czynsze do miasta.

Można spodziewać się zawieszenia czynszu czasowo za miesiąc marzec-nie wykluczone, że dłużej.

W jednej z gh zarząd telefonicznie poinformował galernika o tym, że za „zamknięte” dni gh nie będą pobierały czynszu od galerników. Sugerowane jest przedłożenie tych deklaracji na piśmie, a nie telefonicznie. Tego rodzaju „informacja” nie ma żadnej mocy prawnej. Zatem jeśli dziś rozmawiacie o czynszach to wszystko należy przelać na papier.

Tymczasem pojawiają się nowe informacje w sprawie pomocy

https://www.money.pl/gospodarka/emilewicz-o-zalozeniach-specustawy-przypomina-ze-teraz-priorytetem-jest-solidarnosc-6489441781086337a.html

– (…)rozszerzamy mechanizm pomocy de minimis przez podniesienie limitów kredytowych dla małych firm. Gwarancje BGK de minimis dla firm wzrosną do 80 proc. kwoty kredytu. Obecnie ich poziom to 60 proc. MF już przygotowało projekt rozporządzenia w tej sprawie. Wsparcie skierowane będzie do MŚP ze wszystkich branż. Według szacunków możliwe jest udzielenie 40-45 tys. gwarancji dla 18 tys. beneficjentów rocznie. Gwarancje de minimis umożliwią uruchomienie akcji kredytowej dla MŚP w kwocie ok. 12 mld zł rocznie.

Raty częściowo zawieszone-poradnik najemcy

Raty częściowo zawieszone

Inne banki zapowiadają wsparcie

Duży franczyzodawca pracuje nad pakietem pomocowym

https://next.gazeta.pl/next/7,173953,25792799,koronawirus-pierwszy-bank-w-polsce-umozliwia-odlozenie-splaty.htmlhttps://next.gazeta.pl/next/7,173953,25792799,koronawirus-pierwszy-bank-w-polsce-umozliwia-odlozenie-splaty.html

„Pierwszy swoją decyzję już zakomunikował mBank. Instytucja poinformowała, że już od poniedziałku od godziny 16:00 umożliwi każdemu klientowi indywidualnemu oraz małym i średnim firmom odłożenie spłaty raty kapitałowej kredytu aż do pół roku. Dotyczy to wszystkich kredytów spłacanych w ratach, m. in. gotówkowych, hipotecznych czy firmowych. Cały proces będzie można przeprowadzić on-line, w systemach bankowości internetowej banku”.

To pierwszy bank, który zawiesza częściowo spłaty rat.

Jeden z największych franczyzodawców restauracyjnych w Polsce na ten moment w nieoficjalnych rozmowach rozważa potężne wsparcie dla franczyzobiorców. Szczegółów jeszcze nie znamy niemniej zarząd rozumiejąc sytuację pilnie pracuje nad planem ratunkowym-pakietem pomocowym. W momencie otrzymania szczegółowych informacji dla franczyzobiorców przekażę o którą markę chodzi. Nie można wykluczyć, że inne firmy sprzedające franczyzę również wdrożą procedurę kryzysową i mechanizmy wsparcia dla franczyzobiorców.

Ta sytuacja może być szansą dla uzdrowienia sytuacji w tych sieciach w których dochodziło w ostatnim czasie do napięć. Okazuje się, że „pływamy na jednej łajbie” i teraz koła ratunkowe będą niezbędne. To może zmienić relacje na lepsze, pozwolić na to, aby usiąść do stołu i wypracować kompromisy, które pozwolą przetrwać w tym trudnym czasie.

Pomoc publiczna dla firm, postulaty i propozycje-poradnik najemcy

Pomoc dla firm jest kwestią czasu

Apel o zmniejszenie biurokracji

Kancelarie prawne przestawiają się na pracę zdalną. Przez internet on- line bez wychodzenia z domu. Biorąc pod uwagę zapowiedzi profesorów zajmujących się tematami zakażeń, wirusów i chorób – ta wymuszona przerwa może potrwać dłużej niż dwa tygodnie.

Zapowiedzi są różne więc zostawmy to biegowi zdarzeń na które nie mamy wpływu. I skupmy się na działaniach mających na celu pomoc tym, którzy coś robią na własny rachunek.

– Dlatego proponuję aby na 6 miesięcy wprowadzić dobrowolność opłacania składek 
na ubezpieczenie społeczne przy pozostawieniu obowiązku opłacania składki zdrowotnej.
Zgłoszenie chęci skorzystania z tej formy pomocy państwa odbywałoby się poprzez zwykłe zgłoszenie do ZUS za pomocą poczty lub drogą e-mailową. W przypadkach tak ekstremalnych jak pandemia nie możemy sobie pozwolić na biurokrację – liczy się czas i szybki rezultat – podkreśla Abramowicz.

https://innpoland.pl/158525,koronawirus-zagraza-firmom-rzecznik-msp-proponuje-zawieszenie-skladek-zus?fbclid=IwAR0eP8FwkR41JIJyiRm1RoqBth_Di-OLm9m-GFDTQksj65qNbkJ5OicyedU

Swoje postulaty zgłasza Związek Przedsiębiorców i Pracodawców:

W zakresie gospodarki najważniejsze wydaje się:

  1. Nie dopuszczenie do masowej upadłości firm.
  2. Zachowanie zdolności odtworzeniowej działalności firm.
  3. Zachowanie miejsc pracy.

Kluczowe rzeczy do zrozumienia przez rząd wydają się następujące:

  1. Rozróżnienie problemów różnych działalności gospodarczej – przede wszystkim sektora mikrofirm i małych firm oraz średnich, co rząd zbiorczo określa MSP, a do obecnej rzeczywistości średnio to przylega.
  2. Określenia czasu wsparcia – I etap powinien obejmować czas do końca maja. Jeśli to tego czasu nie uda się opanować pandemii – zaczynamy już mówić o gospodarce typu wojennego.
  3. Dyscyplina finansowa. Rząd nie powinien szastać pieniędzmi, bo nie ma pewności, że do końca maja się to skończy. Jak się nie skończy – ilość potrzebnych pieniędzy będzie gigantyczna.https://wei.org.pl/article/pomoc-publiczna-dla-firm-w-czasie-zarazy/?fbclid=IwAR3tXMVGfj0xZhx-FeH7fgOcLKOYvAPcLytUVdbCo8qV5r7_5O8CiwyCzgA
  4. https://wei.org.pl/article/pomoc-publiczna-dla-firm-w-czasie-zarazy/?fbclid=IwAR3tXMVGfj0xZhx-FeH7fgOcLKOYvAPcLytUVdbCo8qV5r7_5O8CiwyCzgA

Zatem czekamy na rozwój wydarzeń na które nie mamy wpływu. Pomoc publiczna będzie uruchomiona.

Pisz na maila: oson@vp.pl

Nie czekać, aż będzie za późno-poradnik najemcy

Adwokat Tomasz Henclewski:

-Wprowadzone ograniczenia  niewątpliwie spowodują duże straty finansowe zarówno najemców jak i galerii handlowych. Epidemia stwierdzona rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 13 marca 2020 r., (Dz. U. poz. 433) ma charakter siły wyższej w rozumieniu przepisów prawa polskiego. Najemcy z pewnością nie będą w stanie płacić czynszów oraz opłat wspólnych, przy zamkniętych lokalach.

Na nieszczęście najemców w umowach najmu Galerie często zabezpieczają się na wypadek powstania siły wyższej i przerzucają cały ciężar i ryzyko kryzysu na najemcę.

Takie zapisy mogą nie być zgodne z prawem i gdyby powstał spór na tym tle, Sąd odmówiłby racji Galerii.

Najemcy ze względu na podpisane weksle czy akty notarialne muszą działać szybko.

Jedną z potencjalnych szans Najemców jest art. 3571 k.c. zgodnie z którym, „jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym”.

Uważam, że w obecnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie jak najszybciej usiąść i rozmawiać ze sobą. Galerie z bankami, a najemcy z galeriami. Jeśli żadna z tych stron nie zachowa się elastycznie stosowanie do sytuacji, to będziemy mieli falę upadłości i bankructw. Również galerii. Nawet jeśli sklepy zostaną otwarte za miesiąc lub dwa, to najemcy nie odrobią długów, kolekcje wiosenne się nie sprzedadzą, a ozdoby Wielkanocne będą musiały poczekać na kolejny rok.

Rekomenduję jak najszybciej skontaktować się z prawnikiem. Większość z nich pomimo zagrożenia epidemiologicznego pracuje zdalnie, zachowując gotowość szybkiej reakcji.

Adw. Tomasz Henclewski

www.henclewskiwyjatek.pl

www.najemcawgalerii.pl

Książką w rozedrgane myśli-poradnik najemcy

Nadchodzi trudny czas. Wyjątkowy. Decyzja rządu o częściowym zamknięciu galerii handlowych jest decyzją słuszną. Zachowanie niektórych zarządów gh- skandaliczne. Od rana napływają informacje o dezinformacji wobec galerników. Śmieciowe podejście do nich polega na tym, że nie ma maili do galerników z informacjami dotyczącymi jak to ma teraz wyglądać. Zespoły pracowników żegnają się z pracodawcami nie wiedząc co przyniesie przyszłość. Czy wrócą jeszcze do pracy po przerwie, która nie wiadomo jak długo potrwa?

Jakkolwiek to nie zabrzmi brutalnie- to jest pewien koniec czegoś czego się nie spodziewaliśmy. Skala zadłużeń dziś jest nie do przewidzenia, bo te długi i tak sięgają dziesiątek tysięcy złotych na „głowę”. Postawa niektórych firm zarządzających nie dziwi. To norma. Standard. „B2B”. Dziesiątki tysięcy firm, pracowników … Pozostaną w domach w obawie o przyszłość. Jak do tego podejść?

Możemy przyjąć różne scenariusze. Skupmy się teraz na jednym. Pozytywnym. Galernicy są zadłużeni, umowy na różny czas. Dla niektórych ta sytuacja może być szansą i podywagujmy chwilę na ten temat. Załóżmy, że pomimo wszystko w sektach czasami do głosu dochodzi głos rozsądku i zaklinanie rzeczywistości już nie zadziała. Może dojść do masowego wyjścia z gh najemców bez względu na wszystko. Na długi, umowy, paragrafy. I to może być szansa na to, aby postawić swoje warunki. Umorzenia długów, zawieszenia spłat czynszów.

Na ten scenariusz warto postawić.

Może faktycznie ten „stan nadzwyczajny” doprowadzi do tego, że przestaniecie być traktowani jak śmieci? Jestem w stanie wyobrazić sobie masowe wyjścia z galerii handlowych nie na podstawie horoskopów. Twardych danych. Od rana trwają konsultacje kancelarii prawnych w całej Polsce z galernikami. Jeszcze dziś pojawi się tutaj tekst jednej z najlepszych kancelarii prawnych w Polsce dotyczący tego co robić w tej sytuacji. Temat dotyczy dziesiątek tysięcy firm w Polsce i ich pracowników. Poszukajmy jakiegoś światełka w tunelu dla innych – choć każdy gdzieś tam ma swoje sprawy.

A zanim przyjdzie ten tekst z kancelarii prawnej polecam inną lekturę. Nie dołująca. Wzmacniająca. Świetna. Nie tylko dla galerników.

Bazarki reaktywacja?

Internet zalewa fala zdjęć z pustymi półkami w niektórych sklepach i zapewnieniami największych sieci, że dadzą radę obsłużyć klientów. I to są dobre wiadomości pośród wielu różnych. Jedzenia nie zabraknie.

Kto by pomyślał w minionego Sylwestra, że takie tematy zdominują przestrzeń wirtualną i realną?Czy jeszcze w styczniu zastanawialiśmy się nad tym? Żyliśmy czymś innym. I to się zmieniło-dla większości z nas. W mniejszym lub mniejszym stopniu w jakiś sposób dotyczą nas sprawy ważne. Zamierzam stosować się do zaleceń i wlać trochę optymizmu, którym tchnie…bazarek. Taki zwyczajny, pospolity, niemodny. Nie cool. Pomimo to przetrwał zawieruchę w trudnych czasach. Zatem idziemy na spacer zobaczyć co tam słychać?

Bierzemy małą torbę i sprawdźmy zatowarowanie.

Godzina 13.00 Warszawa, Bazarek Sadyba
Ryby wg uznania
Coś na ząb


Taki mix


Pięcioosobowa „kolejka”
Makarony wg gustu
Coś na słodko
A na zakończenie coś na „kolorowo”. Idzie wiosna

Reasumując bazarki są gotowe na przyjście klientów. Nic nie brakuje. I brakować nie będzie. Kury, kaczki, gęsi, mięsa full, jarzyn owoców tyle, że wystarczy i do Wielkiej Nocy. I nie ma tłumów, wielkich koszy, kolejek. Tak na luzie. Fajnie, że przetrwał.

„Ukoronowani”-poradnik najemcy

Retail nie zna zagrożenia dla zdrowia klientów i pracowników zatrudnionych w gh. Stąd też trudno oczekiwać zamknięcia tych budynków „odgórnie” skoro centrala jest np. w Republice Południowej Afryki. To „prezydent” korporacji jest decydentem. Galernicy w zasadzie strat nie liczą, a jedynie rosnące długi. Z wyłączeniem jedzenia i produktów szybko zbywalnych.

Zadłużenia szybują w związku z pandemią koronawirusa. Zabezpieczenie dla zdrowia  klientów jest żadne- retail nie jest przygotowany na nagłe zdarzenia takie jak to z którym dziś mierzy się świat. To co przez lata miało być siłą- ostatecznie poniosło druzgocącą porażkę. Niby klient jest najważniejszy, niby to „jego potrzeby” są na pierwszym miejscu, realnie jednak klient się nie liczy. Jest numerem, pinem, portfelem i banknotem.

Ewentualnie sztucznym tłumem, tłuszczą i bezwładną masą. Kogo w RPA obchodzi jakiś tam wirus w Polsce? Stąd też zrozumiała jest walka o zamknięcie kościołów- w walce z koronawirusem-w trosce o zdrowie ludzi. W przypadku retailu i dworcogalerii handlowych-ta „troska” -nie działa. „Prezydent” w RPA, Paryżu czy Londynie (siedziby Funduszy Inwestycyjnych) jak i w wielu innych metropoliach na świecie-jest od liczenia czynszów, a nie ilości potencjalnych zgonów, zakażeń i kosztów ponoszonych przez rządy.

Gh są wylęgarnią chorób i doskonałym miejscem do ich przenoszenia. Niemniej jednak-pozostaną otwarte-dla „dobra klientów”. Pracownicy się nie liczą. To masa- nie ludzie.  

Co to oznacza dla galerników? Symboliczne zgaszenie światła. A dla pracowników? 12 h stania i czekania, aż wybije 21.00.

Smutne to i jakoś nie trzyma się przysłowiowej „kupy”. Retail to pogarda dla ludzi, jest kwintesencją i „ukoronowaniem” stosunku do ludzi.

Stąd też istotne są deklaracje rządu o wsparciu dla firm i zadziwiające „milczenie owiec” czyli organizacji rzekomo zajmujących się wsparciem MŚP.

https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/6461288,koronawirus-daniel-dziewitt-przeliczeni-galerie-handlowe.html?fbclid=IwAR3COSvgBwyGDGgrs0sU1FmLcaoLis_rC9qx33_ZTTRguhkwlBqraSK9SHo

Deklaracje mogą mieć znaczenie w przyszłości. Dziś strat nie policzymy i nie ma sensu „wyświetlanie filmów” katastroficznych w głowach. Ta ostatnia teraz jest ważna. Aby nie dać się zwariować, jednocześnie przestrzegając zasad płynących od autorytetów. Nie narażać siebie i innych.

I pytanie jak sobie radzić w sytuacji zwiększonego stresu, poczucia niepokoju i zagrożenia? Nie wiem jak Ty sobie z tym radzisz, a może nie masz żadnych obaw o przyszłość- niemniej jednak gdybyś miał kryzys to sięgnij po tę książkę.

„Każdego dnia musimy przestrzegać dziesięciu tysięcy przykazań wynikających z dziesiątków tysięcy życiowych sytuacji; W tym sensie można śmiało powiedzieć, że (…)to odpowiedź na duchowe potrzeby współczesnego człowieka”.