POlitycznie i artystycznie-poradnik najemcy

Są momenty, że zastanawiam się nad różnymi kwestiami choć nieumiejętność znalezienia odpowiedzi jest frustrująca. Zadawanie sobie pytań dlaczego jest tak lub tak i odbicie się od muru niezrozumienia w sumie nie ma sensu-jeśli jest dołujące.

Historyczne zapatrzenie, a to francuski, a to na włoski czy angielski jest symptomatycznie obce.

Czyli np. Manhattan jest czymś nieosiągalnym, „jameryka” jest niespełnionym snem dla tysięcy, a może setek tysięcy niedoszłych amerykańskich emigrantów.

Dlatego też to, co czyjeś jest lepsze, mądrzejsze i generalnie kull. Otumanienie amerykańską flagą i hotdogownią jest widoczne na każdym kroku. Również w wolnym mieście Gdańsk. Zatem zapraszam na zwiedzanie Manhattanu w nowym Gdańsku. Nowym w sensie, że wolnym od zdrowego rozsądku pod kątem gh.

0139

 Miejsce to przekształciło się w ośrodek edukacji dla dzieci i młodzieży. 

manhatan_21

 Akcja godna poparcia i bezdyskusyjnie potrzebna. Gh wyręcza tych którzy do edukacji są przeznaczeni czy za edukowanie biorą pieniądze. Wyręcza też tych, którzy w ramach kampanii społecznych mają środki na to, aby przestrzegać, edukować i zwracać uwagę na zagrożenia. Na Manhattanie można się uczyć tańczyć i bawić i to też jest pożyteczne i samo w sobie fajne.

 manhatan_31

 Z dobrodziejstwa korzysta też zarząd wojewódzki Platformy Obywatelskiej.

 Platforma

 

Ze ścian biura PO spogląda człowiek-legenda.

manhatan_4

Przestronne wnętrze, na uboczu w jednym z korytarzy. Trzeba wiedzieć, gdzie jest to biuro, bo jakby wstydliwie nie na pierwszym planie.53

  Ze ścian spogląda kolejny wielki mąż stanu.61

 W tym przypadku zasady retailu nie obowiązują. Przypomnę, że lokale mają być otwarte do 21.00 lub 20.00. Każda zamknięta godzina wcześniej to z reguły 10.000 złotych kary dla śmiertelnika. Poza tym z kosztami nie trzeba się liczyć.

Subwencja pokryje koszty. Polacy zapłacą za czynsz.

72

 

 83

W budynku zalogowała się też lokalna telewizja.

1013

 

 I szkoły.113

 

 A tutaj co mamy?123

 

 Darmowy internet.131

 Wygodne fotele.

14

  Bo ta miejska i wojewódzka biblioteka publiczna też się nazywa Manhattan155

 Zagospodarowany pustostan nie straszy, a wręcz odwrotnie-przyciąga.

 161

 Z handlowego jednak punktu widzenia kondygnacja zaklejona-w  całości.

 172

 

 W budynku mieści się również przychodnia zdrowia, kancelaria adwokacka i doradców finansowych. Są też lokale stricte handlowe. Ale nie wiele. Budynek zmienił swoje przeznaczenie. 

 19

 

Artystycznie, muzycznie, medialnie, kulturalnie i politycznie.

manhatan_1

  I ostatnie zdjęcie na pożegnanie w tym sprytnie maskowanym pustostanie.ostatnie

Galeria Bałtycka pochłonęła byłą gh Manhattan. Skanibalizowała ją. W dużych ośrodkach takich jak Gdańsk znajdzie się wiele pomysłów jak zagospodarować wolne przestrzenie. Warto o tym wiedzieć i widzieć-przed podpisaniem umowy.

 

 

Jak skutecznie wyjść z galerii-poradnik najemcy

Taki dostałem tekst.

„Decyzja o wyjściu z CH, a w zasadzie o ucieczce z centrum nie jest łatwa. Sam wiem o tym doskonale bo uciekałem z trzech galerii i za każdym razem tylko jako pracownik: jako sprzedawca i jako menadżer placówki.

Po pierwsze i to wg mnie najważniejsze: należy bezwzględnie zachować spokój – absolutnie zero nerwowych ruchów z naszej strony – ściany mają oczy i uszy. Jeśli masz problemy z zachowaniem emocji to musisz odpowiednio się do tego przygotować: wyciszyć, wyluzować – inaczej Twój plan będzie kolejną porażką a nie sukcesem.

Po drugie – jak wykiwać galerię handlową? To akurat w moim przypadku było bardzo proste. Należy rozmawiać z nimi w myśl zasady „kto mieczem wojuje ten od miecza ginie”. Przygotowania należy zacząć od zagrania ich własną talią kart. Musisz się zastanowić jakie argumenty zostały wyciągnięte wtedy kiedy prosiłeś o obniżony czynsz, jakie wady, jakie niedociągnięcia Ci zarzucono. To o tyle kluczowe, że uśpi czujność administracji.

Proste – prawda? Jeśli zarzucano Ci złe oświetlenie to nakreśl im swój plan zmiany oświetlenia, jeśli dopieprzyli się do wizualizacji to zapowiedz im, że mają rację i chcesz to zmienić. A jeśli była mowa o personelu to powiedz, że przyjrzałeś się sytuacji i rzeczywiście Twoi ludzie są do dupy – musisz ich wymienić. Niech myślą, że to nadal oni rozdają karty…

Po trzecie – personel. Jeśli Twoi ludzie nie stoją za Tobą murem to nie wyjdziesz po cichu z CH. Jeśli im powiesz jaki jest plan a oni nie pójdą za szefem w ogień to przegrałeś. Oni muszą mieć świadomość o co grają – jeśli uda się wyjść – dostaną kasę za odprawy itd. Itp. Ale jeśli zdradzą, podkablują, zostaną z niczym – wyrzucą nas z galerii, przywalą karę, a Ty nie będziesz mieć z czego wypłacić im choćby 1 złotego… Oni musza to wiedzieć, rozumieć i zaakceptować.

Kolejna kwestia – przygotowania do desantu, czyli jak wynieść wszystko, a ostatni gasi światło J Ewakuację należy rozpocząć od miejsca, którego nie widać – od zaplecza. Należy wziąć pod uwagę kwestię odczytu ewentualnych wodomierzy, liczników itp. tak aby nikt nie sprawił nam niezapowiedzianej wizyty i nakrył nas na naszych przygotowaniach. Zaplecze należy wywozić na spokojnie i bez paniki – lodówka, mikrofala, czajnik, towar z magazynu. Pomału i bez pośpiechu, niezauważalnie. Można posłużyć się firmą kurierską i wysyłać paczkami a można wpakować na wózek i codziennie pomalutku wywozić zaplecze aż zostanie zupełnie puste. Dla niepoznaki można również zaangażować w proceder zaufanych znajomych, którzy pod pretekstem większych zakupów niepostrzeżenie wyniosą nam towar z zaplecza.

Sala sprzedaży – to najtrudniejszy element. Należy zacząć dwukierunkowo. Po pierwsze musimy sprawdzić, który asortyment jest najdroższy, a którego zniknięcie pozostanie nie zauważone. Opiszę dokładnie jak to było w moim wypadku. Zarząd został poinformowany o częściowej zmianie wizualizacji i wymianie mebli. W związku z tym należało usunąć ze sklepu jeden ze stołów. My zrobiliśmy konia trojańskiego: do nogi stołu która była pusta upchaliśmy najdroższą drobnicę. W ten sposób ze sklepu niezauważenie wyjechało 40.000 zł w towarze.

W przypadku zdejmowania towaru z ekspozycji braki należy natychmiast uzupełnić tańszym towarem, który w razie niepowodzenia spiszemy na straty. Obowiązkowo usuwamy duplikujące się towaru – ekspozycja ma wyglądać, że coś na niej jest ale nic na niej nie ma. I tak w ostatni dzień na ekspozycji pozostają ostatnie towaru – pojedyncze, nie duplikujące się – tak zwane zapełniacze.

I tutaj zaczyna się najtrudniejszy element – pozory normalnej pracy. Do ostatniego momentu należy zachować pozory normalnej pracy sklepu – i tutaj ogromna rola „klientów” – czyli poproszonych o pomoc znajomych. Z jednej strony stworzą oni iluzję normalnej pracy, a z drugiej wychodząc z „zakupami” pozwolą na wyniesienie maksymalnej ilości towaru.

W tym momencie musimy mieć już świadomość co spisujemy na straty – najgorszy shit i dziadostwo będzie trzeba poświęcić.

Środki trwałe – nie należy o nich zapominać – terminal polcard oraz drukarkę fiskalną należy zdemontować i wynieść dzień przed ostatecznym desantem. Ile ze środków trwałych uda się wynieść to się uda – warto pomyśleć o podmianie części sprzętu na gorszy, starszy aby to co reprezentuje jakąś wartość zostawić jako „złom”.

W momencie kiedy sami zauważamy że wizualnie zaczyna to wyglądać źle dochodzimy do momentu kiedy skaczemy bez spadochronu. Należy sprawdzić gdzie jest ochrona i jak szybko może się ktoś od nich pojawić. W kluczowym momencie bierzemy wielkie siatki i w ekspresowym tempie pakujemy co zostało i po prostu spieprzamy. I tak wynosimy wszystko dopóki się nie zorientują.

Na koniec opuszczamy kratę i mówimy: do widzenia”.

Venezia-nagłe zamknięcie-poradnik najemcy

Lakonicznie zakończyła się działalność sklepu Venezia w gh Sadyba Best Mall w Warszawie . Sklep zniknął z mapy cicho i bez rozgłosu. Na stronie gh czytamy, że sklep Venezia zakończył swoją działalność. Jednym zdaniem zamknięto temat.

-Już nie zamierzamy tam otwierać sklepu. W sprawie reklamacji należy zwrócić się do działu reklamacji naszej firmy. Nie odpowiem na pytanie dlaczego nie informujemy z wyprzedzeniem klientów o zamknięciu. To zarządzający galeriami decydują o tym, dlatego nie jesteśmy w stanie zapowiedzieć tego wcześniej. Klienci są dla nas najważniejsi, ale w gh nie jesteśmy w stanie ich uprzedzić-informuje nieoficjalnie pracownik działu koordynacji. Dowiaduję się jednocześnie, że ewentualne reklamacje można składać w galerii Mokotów. Poza tym Venezia jest w Promenadzie, Arkadii i na Targówku.

13

Pozostała naklejka zachęcająca do zakupów on-line w sklepie internetowym www.venezia.pl. Sporo promocji, wyprzedaży nawet do 80 procent.

25

 Wg informacji ze stron internetowych wynika, że Venezia ma w Polsce 60 sklepów.

-Na jedno zamknięcie przypada średnio jedno otwarcie-tłumaczy pani z „koordynacji”.

Venezia powstała w 1996. To znana i uznana marka. Trudno przypuszczać, że firma się nie zna na tym co robi lub zatrudnia kiepskich sprzedawców. Po zamknięciu sklepu w Gemini Bankrut Park w Bielsku Białej przyszła kolej na Sadybę Best Mall, a w międzyczasie Venezia weszła do gh Sarni Stok też w Bielsku-Białej.

-Sadyba należała do Żydów. Kiedy ją sprzedali Francuzom wielu najemcom podziękowano. Nie zalegałam z czynszem. Prowadziłam tam działalność przez 11 lat. Czynsz to 12.000 złotych. Na tamte czasy to było dużo, ale galerii nie było tyle. Poza tym hipermarkety czy dyskonty tez przyciągają ludzi do siebie. Kiedy przyszli Francuzi wypowiedzieli mi umowę  i wpuścili franczyzową sieciówkę, która przejęła moich klientów. Dziś jestem na uboczu. Niektórzy klienci przyszli do mnie, ale wielu osobom nie chce się szukać. Źle wspominam gh. Nie zamierzam tam nigdy wracać-mówi kobieta na oko plus 50 która 11 lat straciła na rzecz nowego kontrahenta Sadyby.

Tak to działa. Ktoś rozkręca punkt. Po czym jest wyrzucany na rzecz pociotka lub/i tego kto da więcej. Z dnia na dzień. Bez uprzedzenia. Stąd te opasłe umowy „najmu”, które umowami najmu nie są. Stąd też należy zrozumieć dlaczego są właśnie takie. Bywa że szybkie zamknięcie ma związek z próbą windykacji i zastraszenia.

 

 

 

Myślenice-poradnik najemcy

 W Myślenicach ( 30 km od Krakowa)  trwa łapanka na najemców. To nie będzie wielka galeria handlowa. Oferty są wysyłane do najemców z innych galerii handlowych i przypadkowych firm.

Galeria Myślenicka

  • Zasięg: ponad 100 tyś. mieszkańców w promieniu 30 min
  • Lokalizacja: ulica Słoneczna
            – centrum miasta- 600 m od Rynku
            – bezpośrednie sąsiedztwo Zakopianki i dworca autobusowego
  • Powierzchnia całkowita: 6.500 mkw
  • Parking: 230 miejsc
  • Planowany termin otwarcia: IV kwartał 2015 r.

 

1.18

 

58 m2

 

Surowy (Shell & Core) – zgodnie z załącznikiem technicznym

 

5+5 lat – opcja automatycznego przedłużenia po stronie Najemcy i Wynajmującego

 

96 PLN / m2 (+VAT)

Indeksacja wskaźnikiem GUS

 

 

7% / 3-miesięczny okres rozliczeniowy

 

 

 

30 PLN / m2 (+VAT) – zaliczka

Gwarancja bankowa lub Kaucja Gwarancyjna:

3-miesięczny Czynsz Podstawowy + 3-miesięczna Opłata Eksploatacyjna + 3-miesięczna Opłata Marketingowa (+VAT)

Akt notarialny w trybie art. 777 § 1 pkt. 4 i 5 KPC – 9-krotność Czynszu Podstawowego

 

* Jednorazowa opłata marketingowa na Otwarcie

* Koszty Eksploatacyjne podczas budowy

  • Lokal do 300 m2

* Koordynacja techniczna najemców

* Partycypacja w realizacji górnej warstwy ochrony tryskaczowej w Lokalu Najemcy

* Kontrola i akceptacja dokumentacji projektowej

* Partycypacja w realizacji przyłącza elektrycznego

25 PLN / m2

 

16 PLN / m2

0,5 mies. czynsz

 

0,5  mies. czynsz

 

2000 PLN

2000 PL

     

 

 Zachęcające wizualizacje i projekty graficzne, które wg wysyłającego ofertę-ofertą handlową nie są.

Myslenice

 

 

Mylenice2

 

 

Mylenice7

 

Mylenice_8

Myslenice4

Myslenice6

Myslenice5

 

 

Mylenice3

Optymistycznie wygląda ta prezentacja- taka jak w każdym przypadku z okazji budowy galerii handlowej. Warto przypomnieć, że szwaczki z jednego z największych producentów odzieży w Myślenicach jeszcze w minionym roku walczyły o 100 złotych podwyżki, bo ich pensje to 1300 złotych. To nie jest i nie będzie klient galerii handlowej. Turyści jadący w Tatry… jadą w Tatry. Wychodzenie z założenia, że po drodze wpadną na pizzę jest delikatnie mówiąc nawijaniem makaronu na uszy.

„Zakopianka” jest atutem-drogowym i też -jak wiemy- często zakorkowanym lecz-nie zakupowym. Te pięć milionów kierowców-to kierowcy plus rodziny. To wszystko. Nasycenie galeriami handlowymi jest tak duże, że sorry, ale atrakcją już dawno nie są. Ostatnio powstała gh w Rumunii przy jednym z większych miast. Ludzie są dumni, że w ich mieście powstała galeria handlowa, a to, że podziwiają witryny to zupełnie inna kwestia.

wniosek: przed podpisaniem umowy w gh zweryfikuj podawane dane z innymi źródłami informacji np.http://www.polskawliczbach.pl/Myslenice

P.S. Interesujący materiał z dzisiejszego przeglądu sieci.

„Budowanie obiektów handlowych o powierzchni powyżej 400 mkw. wymagało do tej pory zgody gminy. Ale Sejm właśnie to zmienił. Poprawka przeszła prawdopodobnie przez pomyłkę i bałagan. Wygląda na to, że większe sklepy będą budowane bez ograniczeń.

Nieoczekiwaną zmianę w prawie zauważył Wiesław Jopek, szef Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej, który zaalarmował krakowski „Dziennik Polski”. – Tajemnicza zmiana w Ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym doprowadzi do niepohamowanego rozwoju hiper- i supermarketów, likwidacji mikro-, małych i średnich firm rodzinnych zajmujących się handlem i usługami, wzrostu bezrobocia – alarmuje przedstawiciel drobnych kupców na stronie internetowej gazety”.

http://biznes.pl/magazyny/sklepy-wielkopowierzchniowe-poslowie-sie-pomylili/jdfs1q

Na Manhattanie… bez zmian-poradnik najemcy

Szukając rowerowo gh w Warszawie czekają niespodzianki. W wielu miejscach tak to wygląda.

https://www.youtube.com/watch?v=598RIWnHIFE

Porządek, logistyka połączona z logiką plus do tego fajny przekaz, że w stolicy powstaje Manhattan.

0130

Niech się mury pną do góry pozostaje wciąż niezmiennie aktualne tym bardziej, że w sadybie  jest tak dobrze, że od środka trwają intensywne prace, aby powiększyć powierzchnię.

024

Jest szansa na radość.

034

 

043

Generalnie stolica przeżywa rozkwit: budowlany, intelektualny, materialny i wizerunkowy. Dlatego jak budować to budować tak, aby nie błądzić po omacku. Nowy wjazd do Warszawy nasunął mi kilka refleksji. 

052

Chodzi prawdopodobnie o to, aby w nocy nie zbłądzić. Trafić do celu-nie po omacku. Stąd pytanie jak to jest, że na tym samym odcinku wygląda to tak.

063

Racjonalnie. Ruszasz jadąc dalej i znów jak nie widoczne tego lata grzyby po deszczu wyrastają nad głowami kapelusze latarni. I tak na przemian. I powstaje pytanie jak to możliwe? Po co, aż tyle? Ważne, że jest, że w papierach się zgadza. Fv wystawiona, budżet zapłacił.

Przemieszczając od jednej galerii do drugiej i pięćdziesiątej trudno oprzeć się wrażeniu niegospodarności. Ale nie wykluczone, że nazwiemy to nowoczesnością i też częściowo będzie się zgadzało.Najciemniej jest pod latarnią. Tam nikt nie zagląda. Nikt niczego nie rusza. Są ważniejsze przecież sprawy niż sprawdzanie kto, co i dlaczego. 

Dziś  po referendalny dzień. Kawiarniane rozmowy rozlegają się wokół. „A nie mówiłem”, „ten h…j, K…ski i K..iz”, „to on roz…ł wszystko”, „oddać kasę!”. Tak w skrócie huczy i buczy, bo wilk jest syty. I owca cała. Czyli na Zachodzie bez zmian. Skoro większość nie chce, a mniejszość chce to będzie jak chce lub nie chce ta większość, która mniejszością nie jest.

Na Pomorzu mieszkańcy zawiązali grupę na fejsie pn. „Chcemy New Yorka” w galerii handlowej. Full lajków. Chodziło o chamburgery, bo miało ich nie być. Mieszkańcy próbowali wywrzeć nacisk na gh, żeby były te kanapki, ale szczerze mówiąc nie wiem-czy ktoś te bułki otworzył czy też nie. Społeczeństwo się wypowiedziało niewypowiadając, za chamburgerami, a nie przeciw, a może nie mają zdania. Też jest taka możliwość.

 

 

 

Hilton, Sonik i Rzgów-poradnik najemcy

Pojawił się nowy projekt ustawy dotyczący sklepów wielkopowierzchniowych w Polsce. Co ciekawe z projektu zniknęły zapisy mające na celu ograniczenie ich ilości. Wg cichaczem przygotowywanego projektu sklepy powyżej 400 metrów będzie można budować bez ograniczeń.

W zasadzie i tak są budowane bez ograniczeń-zatem to żadna wiadomość poza tym, że mamy do czynienia-wg różnych źródeł z boomem w Polsce-pod każdą postacią, pod każdym względem i w każdej branży. Zainteresowanych odsyłam do wczorajszego wydania „Wiadomości”  TVP i do lektury dzisiejszego tekstu.

http://finanse.wp.pl/kat,1033691,title,Hipermarkety-beda-powstawaly-bez-zgodny-gmin-Zniknal-zapis-z-ustawy,wid,17820408,wiadomosc.html?ticaid=115861

Do politycznego szlamu nie będę się odnosił. Pomimo, że powierzchnia w sieci nie kosztuje ( w sensie, że to nie papier) to mimo wszystko przekazy polityczne urągają przeciętnemu IQ i nie czuję się godny zabierać głosu w tych kwestiach. Jak widać Platforma robi co może żeby przepchnąć na koniec jeszcze jedną ustawę, która doszczętnie zrujnuje mały handel w Polsce, który i tak ledwo zipie.

Zastanawiam się tylko dlaczego Rafał Sonik, lider platformy obywatelskiej zamilkł (właściciel galerii handlowej gemini park w Bielsku-Białej i gemini jasna park w Tarnowie-filantrop), niedoszły w Zakopanem i niedoszłoprzyszły w Tychach.

To milczenie Sonika jest dość wymowne. Facet strzelił sobie w stopę. Zresztą nie tylko w tym przypadku. Ale zostawiam na razie zwycięzcę Rajdu Dakar bom niegodzien jaśniepańskiej obecności.

Dokładnie rok temu umówił się ze mną na spotkanie. I wiecie co…wymiękł. Rafał Sonik wymiękł. Najpierw się umówił, a potem się wycofał po angielsku. Ten twardziel, ten wzór, ten narodowy bohater….nie wytrzymał ciśnienia. Miałem go za człowieka myślącego i starałem się okazywać szacunek za Dakar. Niestety okazał się być karłem. Tak się nie zachowują ludzie biznesu, którzy mają cokolwiek do powiedzenia. Tak się nie zachowują ludzie, którzy nie mają sobie nic do zarzucenia. Tak się nie zachowuje właściciel poważnej firmy. Dla mnie gemini holding to wydmuszka. Tak jak i jej właściciel. Jako że nie dał szansy na zaprzeczenie tej tezy to niestety muszę wysnuć wniosek dla Rafała Sonika właśnie taki. To, że jest niewiarygodny wiedziałem, ale to że facet nie ma charakteru-to nowość. Czekałem 12 miesięcy i dziś w specyficzną rocznicę dzielę się z Czytelnikami jak to z Sonikiem-wygląda od kuchni.

Jeśli dodam do tego, że panowie podstawili mi w osobie byłego wspólnika-negocjatora, to po prostu są śmieszni. Żenująco opłakanie sakrłowaciali. Dlatego też przestrzegam przed Sonikiem i tym jego małopolskim kurnikiem w postaci holdingu. Grupa oszustów, a w gębach pełno frazesów. To na razie tyle w kwestii wzoru do naśladowania. Teraz pan Rafał buduje bjuti  sieć narzeczonej, może szuka pierścionka?

Bo ostatnio Paris Hilton szukała, bo zgubiła. Odtrąbione przez media wydarzenie stało się kanwą wielu wiadomości. Pośród ginących emigrantów, walki o stołki, plucia jednych na drugich okazało się, że pierścionek tej mega gwiazdy zasłużył na to, aby cały świat się od nim dowiedział. Pierścionek zaginął w Łodzi…po feszyn szoł sity Rzgów.Uświetniła swoją osobą targi modowe, a hitem jest kiecka za 30 złotych. Być może też Paris w Rzgowie zgubiła zegarek?

Badziew

Ten amerykański czasomierz odlicza agonię retailu. Po wielkim szoł czas na promocje.

Badziew11

 

 

Badziew3

 

 

 

Badziew5

 

 

badziew6

 

badziew7

 

badziew8

 

badziew9

 

 

badziew4

Kornery rotują.

badziew108

Pomysł Antoniego Ptaka o budowie największej galerii handlowej-takiej jaką „ma” Berlin-przeszedł do nowożytnej   historii retailu. Chyba, że się odrodzi i sam Antoni z Rafałem plus Paris-ze sobą podpiszą umowy. 

Indianie-poradnik najemcy

Taki dostałem krótki list.

„Witam,

Kontaktowałem się z Panem w sprawie Częstochowy. Jak rozmawialiśmy telefonicznie mówiłem Panu, że mamy problemy w Rybniku, trzy miesiące temu byłem na rozmowie o obniżce czynszu i usłyszałem dobrze znane słowa  – „ Ale wie Pan, że tylko Panu słabo idzie „ Nikt inny w galerii nie narzeka „ Nie trafiliście w gusta klientów”. Po wczorajszej wizycie chyba nie do końca mi tylko słabo idzie, bo jeden lokal ma zajęty towar a drugi jest zamknięty”.

Rybnik1

Rybnik2Rybnik3

Rybnik4Dziękuję za zdjęcia. Jak rozumiem jest pan kolejnym nieudacznikiem życiowym. Nie zna się pan na niczym. Pocieszę pana. Nie tacy jak pan okazali się być podludźmi. Niemniej jednak mam też drugą wiadomość.

Ludzie retailu nie potrafią znaleźć pracy. Efekt reguły wzajemności jest dostrzegalny. Nie chcą tam pracować to jedno a drugie, że nie mogą znaleźć pracy. I wie pan jakie mają wyjście? Dołączyć do logistyków Amazona w kolorze zielonym albo czerwonym. Staną się kolorowymi ludźmi. Jak Indianie.

indianin_400zdj.internet.

I to jest pocieszające. I druga wiadomość jest taka. Dzięki ogromnej pracy i determinacji treść tego bloga dotarła do milionów ludzi w Polsce. Milionów ludzi. Począwszy od onetu poprzez TVP na niezliczonych fragmentach bloga przeklejanych przez nie znanych mi Czytelników, gdzie się tylko da. Wolontaryjnie.

To co zrobił wykop w sierpniu zaskoczyło mnie absolutnie. Nie wiedziałem, że wykop ma taką siłę dotarcia i rażenia. Prawie 50 tysięcy ludzi w sierpniu zajrzało na bloga choć nie wiem czy te statystki są dokładne.Nie ważne. Ważne jest to, że jedynie na własne życzenie dziś ktoś może stracić wszystko co ma i czego nie ma włącznie z tym, że dowie się, że jest nieudacznikiem. 

Niech się pan nie martwi, ale szuka rozwiązań. Ma pan dwie książki w ramach retailowego konkursu. Proszę podać adres. Pozdrawiam.

Skansen upadających budynków-poradnik najemcy

Propaganda systemu retail ma się całkiem dobrze. Dzisiejszy tekst „handlowy” na portalu biztok jest tego kolejnym przykładem. Prezes zarządu Dekady Aleksander Walczak opowiada o tym, że galerie handlowe będą jeszcze większe. Tłumaczy, że to najemcy chcą większych powierzchni. Być może chodzi o Zarę, która czynszu nie płaci lub o kolejnych kolesi którzy o czynszu czytali gdzieś w branżowej prasie.

http://www.biztok.pl/biznes/galerie-handlowe-beda-jeszcze-wieksze-takie-sa-potrzeby-najemcow_a22158

Czyli galerie handlowe będą jeszcze większe. Wg dewelopera teraz czas na sklepy o powierzchni 500-1000 metrów kwadratowych. Walczak chyba ma jaja na myśli-nie wykluczone też, że własne powyżej średniej europejskiej wg Indexu  Iforex.

Prezes-co zrozumiałe-robi pijar. Niemniej jednak warto wiedzieć, że to rozpaczliwe wołanie o kolejne kredyty na których można przytulić kasę. Albo na budowie obiektu. Kolejne zdanie w tym tekście, bo nie nazwę tego tekstem prasowym dotyczy wysokości czynszów. Czyli spadać nie będą. Następna bzdura to hasło, że handel od początku rozwija się w galeriach handlowych. 

Kiedy do tych główek dotrze, że to koniec łapania frajerów do obozów handlowych? Że to koniec nagonki gości od sprawdzonych „modeli biznesowych”?  Walczak dodaje, że jeszcze przez 3-lata będą powstawały mniejsze galerie handlowe i…finito. Więcej nie będzie.  Sama nazwa zresztą zobowiązuje. Dekada-właśnie się kończy.

Poza tym „dziesięciolatki” się kończą. Czyli umowy zawarte w 2005 roku. Ileż trzeba żebrać, prosić, tłumaczyć, zachęcać i robić pokerową twarz żeby nie dać po sobie poznać jak rynek klęka wiedzą „zarządzający” poznańską Pestką. Kilkudziesięciu najemców czeka na ten dzień jak na zmiłowanie i „adieu” retailu. Galerie handlowe w Polsce to przeszłość. Lamus i skansen upadających budynków.

Blog zapadł w powakacyjny letarg. Czas się ogarnąć. Tym bardziej, że przed Zakopanem trwa nowa łapanka. Ciekawe prezentacje i zasięgi są milenijną szansą dla tysięcy handlowców z całego kraju. Trzeba to będzie wyciągnąć na światło dzienne. Bo szkoda, żeby się zmarnowało.

 

wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej pamiętaj, że dziś już na starcie, na dzień dobry, nowy obóz handlowy-nie ma żadnej przyszłości handlowej.

Burgerlarge

 

Staropolskie przysłowie brzmi „Co za dużo to i świnia nie chce”. Brakuje jeszcze sieci CCC, Centro i Alibaby Kebaba (zdj.facebook.com)

Luzik-poradnik najemcy

Masz dość? Wykopali cię z galerii w Łomży? W Kielcach? Siedzi Ci komornik na głowie? Olej to. 

Nagabują cię na umowę? Poczekaj-niech otworzą. Czytasz o kolejnych cud franczyzach? Wstrzymaj się.

http://biznes.onet.pl/wiadomosci/turystyka/kultowa-amerykanska-siec-pojawi-sie-w-polsce/f12c1h

-Pamięta mnie pan?-pyta funkcjonariusz policji w Małopolsce.

-Tak.

-Przeczytałem książkę, wszyscy znajomi przekazują sobie. Mocna. Mam kobietę, którą okrada sprzedawca alkoholi. Franczyzodawca.

-I?

-Dałem jej namiar. Ona wszystkie rozmowy z nim nagrywa. Traci duże pieniądze. Próbuje się dogadać z nim, ale jak się nie uda to do pana uderzy.

-Niech dzwoni.

Trudny temat ta franczyza. Dlatego zapadam w letarg. Rozstrzygnięcie konkursu po letargu. Trzeba się przygotować na intensywny wrzesień.Pies1

Taki dostałem list. Od kogoś kto świetnie zna temat retailu. Pomaga w namierzaniu różnych wątków.

„Jestem i żyje. Zrobiłem sobie wakacje od retailu. Sorry, że nie odpisywałem ale nawarstwiło mi się tyle problemów, że trudno to wszystko razem ogarnąć. Mamy problemy kadrowe – jedna pracownica mnie okradała, część na urlopach więc możesz sobie wyobrazić ile to kosztuje czasu i nerwów. Obroty średnie, opłaty stałe i trudno się czasem zbilansować. Nie mówiąc o próbie utrzymania życia na konkretnym, w miarę wysokim poziomie. To kosztuje.

Przeżyłem zamach w Tunezji, tj. 5  km od naszego hotelu. Ale było mimo wszystko super. Tylko krótko i niespodzianka po powrocie. Wyobraź sobie, że biuro podróży, ubezpieczyciel (ubezpieczyłem się od ataku terrorystycznego) umyli ręce po naszym powrocie. Zero telefonu, zero próby kontaktu czy wszystko OK.

Co mam napisać – że zapierdalam coraz więcej?  Że czasem już nie mam siły? Że mysle, aby tym nie jebnąć i wyjechać na Islandię i filetować ryby? Co chcesz przeczytać?

TO temat na następnego maila, Dłuższego.

Mimo wszystko mam to w dupie i idę walczyć z upałami z perspektywy przydomowego basenu z  hipermarketu. A jakże. 
pozdrawiam i radzę urlop od bloga. To dobrze robi. Oczyszcza”.

M.

PS Kurwa, te obroty partnerów BigStara to jakaś masakra. Aż trudno uwierzyć, że te kwity są prawdziwe. No trudno uwierzyć!
Odezwę się”.

http://przeliczeni.blox.pl/2015/08/Obroty-poradnik-najemcy.html#comments

Też sie odezwę. Historia Big Stara wyrywa z butów. To fakt. Ale nie tylko Big Stara. To jest „michałek”.

 

Zadżumieni-poradnik najemcy

Nie milkną echa po tym, jak rosyjska sieć Centro zniknęła bez pożegnania z galerii handlowych w Polsce.

Po fali reportaży, newsów i komentarzy, które przetoczyły się w ostatnim czasie trudno oprzeć się wrażeniu, że-niestety-znów zawodzi. Tylko co? System?

Był taki czas, że po ujawnieniu jakiegoś skandalu, bulwersującej historii, która dotyczyła wielu ludzi czy jednostki prokuratura z urzędu wszczynała śledztwo w jakiejś sprawie. Nie rzadko zresztą skuteczne.

Centrocentro

Sensem każdej interwencji-kiedyś-miał być jakiś efekt. Coś prowadziło do czegoś. Tymczasem dziś jest już inaczej. To poszkodowany ma sam, na własną rękę dochodzić tego kiedy, gdzie, na jaką kwotę został okradziony, wprowadzony w błąd czy oszukany- zresztą-nazywajmy to jak chcemy.

Nie ulega wątpliwości, że media zrobiły-co mogły- w tej sprawie, a ludzie pomimo stresu, niechęci do wystąpień publicznych -jednak dali radę. Nie bali się powiedzieć  wprost jak zostali potraktowani. To nie jest przyjemne. Być wyrolowanym i do tego jeszcze oglądanym.

Nie będąc cenzorem-bo nie czuję się uprawnionym- najwięcej pracy włożył Polsat. Znalazł miejsce nie tylko w Interwencji, ale także w paśmie informacyjnym plus materiał w „Wydarzeniach”.

Interwencja drążyła temat, aż do Rosji. W odbiorze publicznym firma umyła ręce, ale Interwencja uzyskała konkret. Sklepy Centro były franczyzową siecią, którą ktoś wprowadził, ktoś rozkręcał, co więcej, był czas-że pracownicy świetnie zarabiali, czyli trudno pojechać po całości.

Finał jest smutny zarówno dla tej osoby, która spodziewa się dziecka jak i tego faceta, który sam utrzymuje rodzinę. Jak i pozostałych, którzy mieli  swoje plany i mają zobowiązania. To nie Rosjanie dali ciała. Jeżeli, to z jakością produktów, ale to polski w Polsce zarząd był franczyzobiorcą i miał obowiązek się rozliczyć.

Inną kwestią jest wizerunkowe podejście do tematu samej centrali w Rosji.

Umowy franczyzowe mają to do siebie, że mają paragraf o tajemnicy. Absurdalność w tej konkretnej sytuacji jest widoczna jak na dłoni. Jaka tajemnica? W czym? Dlaczego i po co? Tajemnica w momencie podejrzenia popełnienia przestępstwa?

Nie dziwi postawa zarządu galerii handlowej z Białegostoku, która na pytanie dziennikarki czy umowa została zerwana czy wypowiedziana zasłania się „tajemnicą handlową”.

„Jaki jest obecnie status lokalu po Centro w Alfie, czy umowa została wypowiedziana? O to zapytaliśmy dyrekcję centrum handlowego, ale obowiązuje ją tajemnica handlowa.

– Na chwilę obecną mogę tylko powiedzieć oficjalnie, że lokal jest zamknięty – komentuje Jolanta Karna, dyrektor Centrum Alfa”.

http://m.bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,106505,18589566,po-rosyjskim-centro-pusty-lokal-i-pracownicy-bez-pensji.html

 

Absurd. Gdyby chodziło o konfesjonał to zupełnie inna sprawa, ale w momencie ustaleń dziennikarskich zarząd jest-przepraszam-jak dupa od srania, żeby pomóc, naprowadzić na to czy i kto ewentualnie kontaktuje się z galerią, czy wszyscy się zapadali pod ziemię i się rozpłynęli?  Przecież na poczet długów zarekwirowano towar.

Po to ci „nadludzie” w zarządach są, bo pracownicy w sklepach pracowali nie tylko na Centro, ale i czynsz, a tym samym na pensje tych, którzy rzekomo dbają o profesjonalizm i tzw. filantropijną „transparentność”.

 Firmę z polskim zarządem załatwiły irracjonalne wysokości czynszów, a nie zakładany a priori wał ze strony zarządu. Na ostatnim etapie zabrakło najzwyklejszej cywilnej odwagi i uczciwości ze strony tych, którzy nie mówili jak jest. Że to jest koniec tej franczyzy.

Drażnią mnie te galeryjne wypociny tak jak drażni ich ten blog. Niszczą firmy. Niszczą ludzi. W imię jakiejś tajemnicy.

Media nie zawiodły. Po to są. Kiedy zawodzi modny dzisiaj system, to ostatnią instancją, gdzie można pójść i cokolwiek się dowiedzieć,  albo wprost uzyskać są media. Dawne czasy już nie wrócą.

Cichociemna prokuratura nie ruszy się zza biurek, bo dziś goni za Dubienieckim, ale starsi pamiętają, że „z urzędu” miało kiedyś moc. Jakąkolwiek wartość, jakiś sens.

Jestem zdania, że mimo wszystko było warto to nagłośnić i sprawa zamkniętą nie jest. Ale cała ta historia jest sygnałem dla pozostałych zatrudnionych w obozach handlowych na przyszłość.

Pewne symptomy kryzysu były, dostaw w Centro nie było – w przyszłości należy się spodziewać nie jednej takiej sytuacji, nie jednego rozczarowania i przekrętu. Nie jestem Albertem Camusem, ale wiem o kolejnych „zadżumionych” sieciach i upadających galeriach- w kolejce- do wyjścia z retailu –po angielsku. Bo nie dają rady płacić czynszów, ludzie wyrabiać limitów. To jest tylko kwestią czasu.

Więcej na temat „postępów”w sprawie na

https://www.facebook.com/pages/Poszkodowani-Pracownicy-Centro/435317143337822?fref=ts